-
Cytrynka30 wrocilam do fazy I i to 4 dzien. Waga sie zatraymala i nie chce spadac.
Wszedzie jest straszna biurokracia, moj Tata mowi ze w Canadzie wiekrza niz w polsce i zawsze sie denerwuje jak musi tu cos zalatwic. Ale to nie ma regoly.
Pojedz sobie tego pysznego Polskiego jedzenia a o wagie sie nie martw, jak wrocisz to sie bedziesz martwic a to tylko 2 dni.
U mas tez obchodza Sw. Patryka moze nie az tak jak w Usa.
-
Alexmis waga ruszy mi też sie zatrzymała na miesiac ale ruszyła, więc się nie poddawaj.
Tutaj w Irlandii nie ma aż takiej biurokracji każdy ma swój nr PPS i wystarczy że go w klepia w komputer i tam jest wszystko gdzie jesteś zatrudniona, ile zarabiasz, adres zamieszkania itp.
Ja już zaczełam jeść bo się denereuję jutrzejszym lotem i zjadłam już 3 czekoladki, małą paczkę popcornu i pewnie na tym nie zaprzestane :( czekoladek nie kupowałam, ale przy pakowaniu znalzałam w szafce, dostałam je na święta Bozego Narodzenia i tak długo wytrzymały niezjedzone :wink:
-
Cytrynka30 miesiac :shock: :roll: :( .
A Ty cwiczysz?
-
Witajcie w sobote.
Zgadzam sie że w Polsce coś załatwic to masakra.
Cytrynko mam nadzieję że chociaż mniej troszeczkę się denerwujesz i nie sięgasz już po słodycze.
-
Cytrynko, jak nerwy? Minęły? Mam nadzieję, że już się troszkę rozluźniłaś :D Ale masz fajnie, że jedziesz... Do mnie Polska przyjeżdża w środę (w postaci mojej mamy i brata), cieszę się bardzo, już się nie mogę doczekać :D Zrobimy sobie na pewno wycieczkę na Stonehenge i do Kew Gardens, gdzie, jak przypuszczam, już wszystko kwitnie.
Ech, nagrzeszyłam wczoraj, jak przewidywałam ;) Dwa piwka, trochę "pubowego" żarcia (czytaj: skrzydełko kurczaka, kawałek pieczywa czosnkowego i pół ziemniaczka z serem i boczkiem), zero ćwiczeń (chyba, że liczyć sprzątanie, wieszanie prania i szukanie pubu, w którym byłoby jeszcze miejsce żeby usiąść ;) ). Ale dziś znów do roboty :D Jestem już po siłowni i aerobicu, zaraz chyba pojadę sobie do parku na spacer, bo słońce tak pięknie świeci. Nic, że wieje trochę - wiatr mi niestraszny ;) Może uda mi się faceta nawet namówić, jak przestanie się lenić :D
Pozdrawiam niedzielnie!
-
Maggieuk to fakt że wczoraj troszkę zaszalałaś.Ale jak sama piszesz dzisiaj już jest dobrze.To fajnie że rodzina do Ciebie przyjeżdża.
U mnie nadal pochmurno.A dietke trzymam od dzisiaj znowu może więcej jem niż wcześniej ale żadnych słodyczy, fast foodów.
-
Cześć dziewczynki klikam z Polski!!!
Wstyd mi się przyznać ale nie trzymam żadnej diety :( objadam się pierogi ruskie, kebab itp, ale wrócę to będę się martwić, jedynie pogoda brzydka :(
-
Cytrynko, nie po to pojechałaś do Polski, żeby się oszczędzać ;) Jak wrócisz do domu, wrócisz też do dietki. A póki co ciesz się chwilą i korzystaj z niej! :D
Pogoda paskudna: wieje, leje i w ogóle nic się nie chce. A zaraz do pracy... Nic to, damy radę, wyjścia nie mamy ;) Do poczytania, dziewczynki! :D
-
Cytrynko, trudno, zgadzam się z dziewczynami,że potem odrobisz, to co ewentualnie przytyjesz w polsce, a ja sama wiem, jak ciężko oprzeć siępierogom itd...powodzenia :D
-
Cześć dziewczynki klikam już z Irlandii wróciłam dzisiaj po południu :lol:
Jadłam to co chciałam i nie ćwiczyłam ale od jutro mam nadzieję że zacznę od nowa.
Kupiłam sobie ok. 10 różnych herbatek więc będą mi umilać dietkę, bo pogoda dalej okropna tutaj a w Polsce dzisiaj leciał śnieżek a ja w wiosennych bucikach :shock: ale tylko troszke zmarzłam :roll: