-
Moniu- ja przez całą swoją dietę nie zjadłam ani grama masła a nawet za nim nie tęsknie, ale nie martw się teraz mam obrzydliwą ochotę na śmietanę :/, z owocami jakimiś. Skusiłam się do tego jeszcze na pare bobów. Nie wiem ile to ma kalorii, ale pomyślałam, że w 1000 się mieszcze. Z tymi ćwiczeniami masz świętą rację. Powinnam byś systematyczna itd. jak wróciłam ze sklepu i zjadłam kolacje godzinę później ćwiczyłam z kasetą, zaraz będe skakać 3min. A chce jeszcze schudnąć 8-7kg. do 60kg. Przeczytałam na jakieś stronie, że prawidłowa waga przy moim wzroście to 65-54kg. Więc myśle, ze 60kg. to akurat :>.
A właśnie a'propos mądrych stron. Nie wiecie może o co chodzi jak piszą że w wieku 14-18 lat można jeść od 2400 do 3000 czy coś cal :shock: czy to nie za dużo?? Mi dietetyczka powiedziała, że moja dieta powinna mieć 1500cal bo to tylko 500cal mniej niż powinnam, ale wiadomo-ja się nie słucham :> I teraz nic nie wiem :roll:
-
pojecia nie mam...pewnie zapotrzebowanie zalezy od wysilku. zobacz na stronie glownej, tam cos bylo na ten temat... wg mnie jest roznie. w wakacje jak nie ucze sie, siedze glownie w domu, mam inne zapotzrebowanie. znow cwicze co dzien a wczensiej tego nie robilam..wiec widzisz...roznie bywa.
a co do dzis:
podwieczorek-papierowki
obiad-troche zupy jarzynowej, schab bez tluszczu z ziemniakiem i mizeria z jogurtem naturalnym.
podwieczorek -tekturka i kefir z ogrokiem
kolacja-bulka grahamka z maslekiem (ale nie duzo, bo serka nie bylo:( i pomidorem. wcale juz nie etsknie za maslem, srednio mi smakowalo!
mysle ze nie jest wiecej jak tysiac.
buziaki, ide wyszywac
-
czesc
sniadanko-grahamka z jogurtem, pomidorem, wedlina i szczypiorkiem (jogurt zamaist masla, calkiem moze byc)i serem bialym
przegryzka-kubek mleka 2%-zaraz sobie zrobie.
i ide sie gimnastykowac:)
jak dzis leci?
wiesz, co do tych cwiczen, skoro mowisz ze malo Ci daja...moze zwiesz liczbe serii zebys czula wysilek? ja na tych z super linii wzmocnionych o inne ledwo dycham po 45 godzinach:) ale moze bedzie widac efekt.
-
Moniu ja zamiast masła często daje jogurt, np. dziś ;).
Dzięki Tobie zmobilizowałam sie i ćwiczyłam rano :D, podwoić serii nie moge bo na głodnego nic mi nie wychodzi a jak robie te ćwiczonka to myśle tylko: zaraz zjem śniadanie...zaraz zjem śniadanie :roll: , takie życie :|
Co zjadłam:
Śniadanie: 1 kromka białego ( :twisted: ) chleba+ serek waniliowy. Prawie, że zeżarłam cały, ale tu uwaga: połowę, jak nie więcej oddałam siostrze!! Jestem z siebie dumna! :P
ŚniadanieII: 1średnie i 2 tycie jabłka.
Obiad: kalafior+ ryż + ogórek (ale nie dużo, bo gorzki był :x )+ kefir
Podwieczorek: 2 kromki chleba wasa+ jogurt (zamiast masła :>) + dżem+ brzoskwinia
Kolacja: zamierzam manna+ syrop :>
Przed chwilą ćwiczyłam z kasetą i teraz bolą mnie ramiona od pompek :(. a było ich tak mało!! Musze się wam zwierzyć: wczoraj oglądałam shreka (taak tak pirata;) ) i tak jakoś zatęskniłam do swego ukochanego ;), widzimy się tylko w weekendy a to i tak nie zawsze :( no i w ogóle.. :cry: musze czekać do soboty o 15-16 godz ;(. o ja biedna nieszczęśliwa.
Dobra nie smuce, w piątek zjeżdża się rodzinka, wysłali mi zdjęcia żebym ich poznała i odezwała się zazdrość. Tak-ta przebrzydła zazdrość, bo kocham konie- uwielbiam na nich jeździć ale ze względu na finanse przestałam, a tu prosze- w Czechach jazda konna jest ze 3razy tańsza więc zdjęcia mojej kuzynki i cioci wiadomo na czym były ;(. Możecie powiedzieć- będe pracować w stajni to będe miała za darmo, ale po pierwsze- nie umiem aż tak dobrze jeździć, żeby się wypuścić w pole a i w stajni robić nie umiem :(. Zresztą... to i tak moja wina-dla chcącego nic trudnego, a mi jakoś energi brak do wszystkiego..
-
No dobra, troche nagięłam to postanowienie z kolacją ;), zjadłam CAŁEGO banana z manną (ale 2łyżki zamiast 3) i troche syropu...jak przekroczyłam 1000 to kit 8)
Przed chwilą przez przypadek wlazłam na swój profil...i niech mnie! Jak tu po raz pierwszy wlazłam ważyłam 78kg! teraz waże 68 :] czyli 10kg schudłam na tym forum! :D no i wymiary troche się zmniejszyły :> nigdzie już nie mam ponad 100cm 8) w biodrach ze 108 na 98 :D (10cm 8) ) a w pasie z 90 na 85 8) również moje marzenia się zmieniły...wcześniej chciałam ważyć 50kg. teraz wiem, że 60 w zupełności wystarczy...mam przynajmniej taką nadzieje ;)
No to tyle...cmokasy for all :* ;)
-
nooo pięknie Nanosvelta, pięknie!!! 10kg, super.
i ładnie dziś dietkę trzymałaś....ja chyba gorzej.
też lubię konie ale nie mam samozaparcia żeby na nich często jeździć, nie umiem się wystarczająco zmobilizować ani finansowo ani czasowo. może kiedyś? w końcu to sport dla ludzi w każdym wieku! no i jak pięknie figurę kształtuje :D :D
trzymaj się ciepło.
cmok!
-
Tylko musze sobie przypomnieć kiedy to było ;). Czasu też nie mam, kiedyś jeździłam z ojcem w weekendy a teraz to chłopa mam i trzeba się nim zająć ;) a z nim jedynie jaki sport to albo no wiadomo :oops: 8) albo spacerek, ostatnio rower, ale tak jakos mi to nie pasuje, on wyjeżdża gdzieś w siną dal a ja musze go gonić :evil:
Przed chwilą zjadłam jeszcze pare bobów :oops: :evil: ale inka działa :] mam pełny żołądek, ide z psem :*
-
ja dzis troche olalam...za malo moze byc, nie wiem.
zjadlam jeszcze obiad -zupa jarzynowa a na drugie ziemniak, mieso gotowane i mizeria. potem kilka paluszkow i jednego krakersa , a na kolacje pol szklanki maslanki....nie wiem czy nie za malo, ale jakos nie mam apetytu. na cwiczenia etz sie nie zmobilizowalam bo w koncu psozlam szyc. ale za chwile zamierzam je wykonac. a konie...coz, lubie ogladac ale zeby na nie wsiadac nie mam jeszcze sumienia, moze jak schudne.
Nan, psizesz ze nie wiesz kiedy to bylo, kiedy pisalas profil sadze, ze wtedy kiedy dolaczylas, a pod avatarem masz date 1 maj, a wiec...2,5 miesiaca:) gratulacje serdeczne!!!
-
z tym rowerem tez tak mam, ze musze gonic miska...on na gorce a ja z jezykiem po pas pedaluje -ale mi dzentelmen, no!!!
dzis sniadanko jak zwykle. postanowilam, ze nie bede sie katowac cwiczeniami i jak sie bede zle czula to nie bede cwiczyc tylko jakis lekki spacer czy cos. wczoraj odpuscilam bo glowa nie dawala spokoju. ale dzis sie juz dobrze czuje, wiec mam w planie serie na nogi z SL. mierzylam sie z ciekawosci, ale obwody mam dalej ponad 100 w biodrach a szkoda gadac ile w udzie. ale za to zmalaly o 1-2 cm od ostatniego mierzenia jakis tydzien temu, wiec fajnie. a ja cwicze w ciagu dnia, zazwyczaj przed obiadem. nie dalabym rady na czczo bo bym zemdlala, zawsze mam zadyszke przy tych cwiczeniach (chociaz juz mniejsza niz na poczatku). a po sniadanku sobie moge walczyc, czasem popoludniu, roznie to jest. ale nie po kolacji, bo jak tak spale to ssie w zoladku.
trzymajcie sie cieplusio, co za pogoda, leje i leje, juz worki z piaskiem szykuja:( ja nie chce powodzi
-
Moniu!!! Dzięki Tobie znów jakbym miała chęć na ćwiczenia poranne :D! Dziś nawet dłużej mi to wyszło, bo nie robiłam na odpiernicz 8) wielkie dzięki!!
Jutro przyjeżdża wujostwo, więc siostra robiła porządek w szafie-co do oddania. Pooddawała pare sztuk, ale niektóre mi się dostały po spadku :D, troche przylegają do ciała, ale one takie już są, mojej mamie też tak się robi a najważniejsze, że w nie weszłam :D i jeszcze dostałam dwie bluzeczki-na ramiączkach :roll: aż się zdziwiłam, bo wcale tak tragicznie nie wyglądałam jak myślałam :D, nawet musze się wam pochwalić że mam teraz mniejszy brzuch od mojej mamy :>, ona nie jest super szczupła, ale i nadwagi nie ma co dodatkowo uszczęśliwiło mnie ;D, normalnie jak mnie misiu zobaczy to szczeka mu opadnie ;). Jeszcze z ud musze zejść no i brzuszka bo troszeczke wystaje... aha jeszcze wzięłam pewne rybaczki...są na mnie za małe-nie dopinam się w nie, zresztą moja mama też nie ;) co będzie moją dodatkową motywacją, bo one są boskie!!!!!!! Zakochałam się w nich od pierwszego wejżenia :D.
Co zjadłam:
Śniadanie: 2 kromki (ale jedna mała) białego ( :twisted: ) chleba + makrela z serem+ jakiś ser z czymś
ŚniadanieII: 2 tekturki+ jogurt+ jabłko
Obiad: Kalafior+ ryż+ rzodkiewka+ ogórek+ jogurt
Podwieczorek: w sklepie byłam...nie zdążyłam ;P
Kolacja: manna+ jabłko
A...wymyśliłam super sposób na nie-słodką manne :], do tej pory brałam cukier waniliowy, ale on też ma troche kalorii..więc dałam słodzik :D zanim dodałam manne rozpuścił się w mleku :]
I kupiłam pu-erh :] i jogurt 32kal!!!!!!!! Bossko zjem go na śniadanie, całe 400g. i to będzie miało jedynie 128cal :], czy to nie wspaniałe???