Strona 1 z 207 1 2 3 11 51 101 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #1
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie Zamknięty

    Czytałam tutaj dużo postów i postanowiłam sama spróbować ze wszystkiego się spowiadać i wyżalić, bo i jest z czego
    Na początek napisze, że mam 17 lat, 164cm. wzrostu i ok.70kg wagi (ok. bo waże się w piątek ), jestem z Wrocławia. To dane wstępne.
    Odchudzałam się odkąd pamiętam i jak się domyślacie z marnym skutkiem. Moim problemem nie była dyscyplina i wytrwałość (chociaż po części też) ale najbardziej to efekt jo-jo. Zaraz wytłumacze dlaczego. Otóż zawsze chciałam uporać się z nadwagą (która z czasem przerodziła się w otyłość) w sposób szybki i bezbolesny. Czyli-głodówki, przez które wypadały mi włosy, łamały paznokcie itp. Oczywiście starałam się ćwiczyć z kasetą (i sławną Cindy ) ale w końcu nie trwało to zbyt długo-chyba to było jednak zbyt rygorystyczne, gdyż któregoś pięknego dnia poprostu nie wytrzymywałam i rzucałam się na żarcie i tak w kółko. Kiloramy przybywały a ja jakoś nie czułam się przez to szczęśliwsza. Do tego moja siostra (starsza o 6 lat) choruje na bulimie, więc można sobie wyobrażać jak chodziłyśmy razem na "balangi" jak to nazywałyśmy, ona z wiadomych powodów nie tyła a ja i owszem. W między czasie mama wysyłała mnie do sanatorium. Nawet dwa razy. Pierwszy w wieku ok.13-14 lat, i przyznaje podobało mi się tam. Poznałam super ludzi, chłopaka i w ogóle, ale pamiętam jak dziś pierwszy dzień w domu...otowrzyłam lodówkę i odrazu zjadłam 4 kromki białego chleba. Dalej już nie pamiętam, obiecywałam sobie że to tylko jeden dzień, od jutra dieta itp. Te od jutra ciągnęło się w nieskonczoność, tak, że przytyłam jeszcze więcej. Potem długo nic...czasami jakaś dietka conajwyżej trwająca miesiąc, stawałam się coraz bardziej smutna, apatyczna i oczywiście efektem było mało ruchu i dużo jedzenia. Wiadomo, że i sytuacja w domu mi nie służyła, ciągłe kłutnie rodziców z siostrą o jedzenie i pretensje... Raz nawet chciałam popełnić samobójstwo. Mieszkam na 9piętrze więc skok z okna by "załatwił sprawę" ale jednak coś mnie zatrzymało, nie czułam się przez to lepiej, ale popłakałam, popłakałam i przestałam. Psycholog mi nie pomogła, zresztą chyba nawet to moja wina- nie chodziłam do niej.
    Docieram do zeszłych wakacji, które załamały mnie. Mama ponownie mnie wysłala do sanatorium. W głębi duszy chciałam żeby był taki jak poprzedni, jednak pomyliłam się...Przed nim leżałam tydzień w szpitalu, żeby wykluczyć jakąś chorobę, wyssali ze mnie chyba z litr krwi i NIC, może tylko coś ze stresem (jakiś hormon-nie znam się) ale to utwierdziło mnie w przekonaniu-by schudnąć trzeba poprostu mniej jeść i faktycznie-po tygodniu z 94kg. zeszłam na 88kg.. No i pojechałam do tego sanatorium gdzie schudłam tylko 3-4kg. ale było strasznie-ludzie uważali mnie za satanistę, bali się mnie, chłopak który podobał mi się znalazł sobie inną dziewczynę, która była szczupła (przyjechała na alergię), po przyjeździe wróciłam do 88kg. ale...we wrześniu zmieniło się całe moje życie...Przed sanatorium poznałam na gg pewnego chłopaka, który ZADZWONIŁ do mnie, pomimo że zdjęcie widział , przyjechał tydzień później i...tak się zaczęło. Mówił (i dalej mówi ) że podobam się mu taka jaka jestem i powtarzał że jestem piękna. Nie trudno sobie wyobrazić, że całe moje nastawienie do życia uległo zmianie. Pokochałam je i wiecie co...zaczęłam się odchudzać ponownie. Nie dla Niego, nie dla mamy ani ciotki która się ze mnie śmiała, tylko tak o, dla siebie . Najlepsze jest to, że poskutkowało!! Dziś waże jak już mówiłam ok.70kg i chce zejść do 60 a może 55...Zaczęłam od diety 1000cal, chociaż bywało mniej (600) i więcej (1500), ale udało się! teraz jestem 3 dzień na diecie kopenhaskiej, myślałam, że schudne na niej 15kg (bo mojej mamy koleżanka powiedziała że można schudnąć nawet 20 a po waszych wypowiedziach zaczynam w to wątpić, najgorsze jest to, że swojemu miłemu nie powiedziałam o tym...wiem, że by się martwił, więc nie powiedziałam mu. I mam dylemat-po diecie chce odrazu najeść się lodów, a wiem, że nie moge...może po "13" dalej mam jechać 1000cal??

    Ps. Wiem, że nikomu nie będzie się chciało tego czytać, ale poczułam się lepiej...

  2. #2
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    z tego co wiem, to duzo osob tu pisalo, ze lepiej isc pozniej na inna diete, wlasnie np 1000, bo jojo bedzie. na jakis czas, a pozniej juz zwiekszyc sobie kalorie do 1500....ale specem nie jestem zycze Ci powodzenia. ja sobie przeczytalam z zainteresowaniem i zycze Ci z calego serca powodzenia!!!! trzymaj sie cieplo i powiem Ci cos- sa faceci, ktorym kilogramy u kobiet nie przeszkadzaja. moj np taki jest. i tez chudne dla siebie a nie dla niego , on mnie wspiera w tym bo wie, ze mi zalezy. buzka!

  3. #3
    WENUS1981 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Droga Nantosvelto!!
    Informuje Cię iż z uwagą przeczytałam Twojego pościka.
    Wiesz że zauważyłam wiele podobieństw między nami
    Cytat Zamieszczone przez Nantosvelta
    po tygodniu z 94kg zeszłam na 88kg
    Wyobraź sobie że ja też kiedyś ważyłam 94kg!
    Tylko że u mnie spadek wagi był spowodowany wypadkiem brata.
    W 2 tygodnie zeszłam do 80 kg.
    Cytat Zamieszczone przez Nantosvelta
    po przyjeździe wróciłam do 88kg
    Ja też szybko nadrobiłam straty
    Wróciłam do 86kg
    Cytat Zamieszczone przez Nantosvelta
    poznałam na GG pewnego chłopaka, który ZADZWONIŁ do mnie, pomimo że zdjęcie widział (...) Mówił (i dalej mówi ) że podobam się mu taka jaka jestem i powtarzał że jestem piękna. Nie trudno sobie wyobrazić, że całe moje nastawienie do życia uległo zmianie.
    Ja też poznałam swojego chłopaka przez GG
    Dzięki niemu zrozumiałam że nie wszyscy faceci lubią wieszaki
    mój Misio też często powtarza mi że uwielbia mnie taką jaka jestem, a najbardziej podoba mi sie to iż zachwyca się moim ciałkiem

    Jak widzisz wiele nas łączy :P

    Myślę że po 13-stce powinnaś przejść na dietę 1000kcal.
    Obawiam się że jeżeli rzucisz się na te lody kilogramy szybko wrócą

    Pozdrawiam serdecznie

  4. #4
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jejku ale jestem szczęśliwa-normalnie kocham was :* i wielkie dzięki, że odpisałyście ), tak sobie pomyślałam- niektórzy na diecie 1000cal. też jedzą lody (ja je poprostu ubóstwiam, chociaż to i tak lepiej jak ubóstwianie np. pączków ) więc może pomęcze się jeszcze z miesiąc, może dwa na tysiączku, to zależy jak pójdzie, albo 1500-dieta polecana mi przez dietetyczkę, no a później oczywiście 2000-tak by nie przytyć...mam nadzieje, że się uda-ale to nie będzie chyba trudne- duużo surówek i mało tłuszczu, od którego się już odzwyczaiłam powinno zrobić swoje .

  5. #5
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ponieważ czas kończyć siedzenia na necie to jeszcze dopisze jak dzisiejsze wrażenia i znikam
    3dzień diety 13-to dniowej pomyślnie zakończony. Nie moge się doczekać jutra a raczej obiadowego kompocika od "przyszłej teściowej" czyli gruszeczki no oczywiście z jogurcikiem.
    Wiecie...czasami mam wrażenie, że za dużo myśle o jedzeniu...co zjem jutro, co na obiad i przedewszystkim KIEDY musze coś z tym zrobić, wszyscy mówią: znajdź sobie zajęcie, ale ja naprawde nie nażekam na brak zajęcia-tu poczytam, pogimnastykuje się, połaże po mieście itp. i to nie skutkuje przechodze koło lodziarni i myśle-o rany! Jeszcze dwa tygodnie i zjem loda!
    Dziś domownicy opychali się truskawkami mają mało kalorii ale i tak nie moglam je zjeść, co mnie troche wkurzyło, jakoś wytrzymam. No i mam obrzydliwą ochotę na chałkę!! To przez siostre! Ona już drugi dzień wsuwa chałki ;(
    Porysuje coś...może zapomne o jedzeniu?

  6. #6
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Buu...widze, że nikt tu nie zagląda , ale nie poddam się. Dziś dieta przeszła bez konfliktowo, i się ważyłam...po 3 dniach "13" schudłam 3 kg!!! Normalnie ciesze się bezgranicznie !

  7. #7
    Awatar Autkobu
    Autkobu jest nieaktywny Radny Dieta.pl
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    HELL
    Posty
    19,944

    Domyślnie

    Moje drogie, możecie mi opisać diete 13??
    bardzo proszę
    ja też mam duży problem - 79 kilosów na karku ;(

  8. #8
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] tam po prawej stronie wejdź na 1 dzień, 2 itd. najlepiej sobie wydrukuj

  9. #9
    Awatar Autkobu
    Autkobu jest nieaktywny Radny Dieta.pl
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    HELL
    Posty
    19,944

    Domyślnie

    dziękuję Ci bardzo , kochana jesteś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ale, czy przy takiej diecie nie będzie później szybkiego efektu jojo?
    bo tego najbardziej się obawiam...

  10. #10
    Awatar Autkobu
    Autkobu jest nieaktywny Radny Dieta.pl
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    HELL
    Posty
    19,944

    Domyślnie

    I jeszcze mam pytanie - może się orientujecie:
    Czy białko zjedzone wieczorem wspomaga przemianę materii?

Strona 1 z 207 1 2 3 11 51 101 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •