Hej dd :D
Jak dietkowanie :?:
Pozdrawiam
http://www.3fatchicks.net/img/bar013.../80/57/64/.png
Wersja do druku
Hej dd :D
Jak dietkowanie :?:
Pozdrawiam
http://www.3fatchicks.net/img/bar013.../80/57/64/.png
dd ja tez mam zastoj juz kilka dni, mam nadzieje ze wkoncu sie ruszy.
2 krowki to nie wiele, nie miej wyrzutow sumienia.
Zel zdecydowanie pomaga na zabki, mojemu zaczely wychodzic tez gdzies kolo 5 miesiaca a pojawily sie dopiero jak mial 9. Mam nadzieje ze u Twojego synusia bedzie szybciej.
czesc Dziewczynki:)
DD jak minal tydzien w pracy? I jak wyniki odchudzanka? U mnie w sobote zawsze sa spadki, bo moge sie wyspca dluzej niz w tygodniu. A jak u Ciebie?
(Wiem, wiem, pewnie malenstwo wyspac za bardzo Ci sie nie daje) :(
Pozdrawiam serdecznie.
dd
ja mam często i gęsto zastoje wagi, nawet do 1kg- na miesiąc :? . no ale cóż, jeśli nie chudnę to przynajmniej zdrowo jem i mam więcej energii
kupiłam już ubranka komunijne dzieciakom, a sukieneczkę na roczek dla najmłodszej też już upatrzyłam i jadę w przyszłym tygodniu kupić + buciki, bo córeczka już ładnie sobie chodzi :D
miłej niedzieli
Wreszcie znalazłam chwilkę, żeby coś napisać:)
Dzięki Kobietki zo słowa otuchy :lol: Jak juz mi się wydaje że mam dośc odchudzania i zrywam z dietkowaniem, i mysle sobie że zjem coś pysznego i słodkiego to zaraz biegne poczytac co napisałyście i głupie pomysły wybijam sobie z głowy:)
Troszke w weekend pogrzeszyłam :oops: ale nie bardzo:) Zjadłam łyzke lodów orzechowych i wypiłam cztery kieliszki winka :oops: Ale wiecie co tak sobie mysle, że taka mała wpadka to nic. Bo może jakbym nie uległa tym lodom i winku, to może rzuciłabym sie na tabliczke czekolady :!:
Nikodemek znowu chory:) ta pogoda chyba sprawia, ze on ciagle cos łapie:( Bardzo kaszle i ma katarek. od wczoraj bierze antybiotyk i dzis juz jest lepiej. Strasznie marudny jest jednak:( a najgorsze ze nie ma goraczki bo to podobno znaczy że organizm niebardzo sie broni. No i musze wziąśc troszke wolnego w pracy - niestety jak tylko nie pojde dzień albo dwa do biura to nawarstwia mi sie tyle pracy że głowa boli:( Coz jednak Nikodem jest ważniejszy.
Pochwale sie Wam moimi dzisiejszymi wyczynami kulinarnymi:) Jakoże chodzac do pracy nie mam czasu na gotowanie to robie "zapsay w weekend:)
No i tym sposobem "wyprodukowałam:
- piec słoiczków zupki z królikiem dla Nikodemka
- duża butle kompociku jabłokowo jagodowego - dla Nikodemka
- mus jabłokowy jako baze do deserów dla Nikodemka
Nie zapomniałam też o męzu:
- pierś z indyka z oliwkami - podobno palce lizać a najwazniejsze że można jeść i na zimno i na ciepło - a przepis prościutki i szybciutki:)
- klopsy w sosie kaparowo-cytrynowym - też szybciutkie i proste - a dotego podobno smaczne
- zapiekanka ryżowa z mięskiem mielonym i cykorią - tez szybciutkie, ale czy smaczne to nie wiem bo PIotru jeszcze nie próbował
Sobie zrobiła zapas kotlecików z kaszy gryczanej i zapas babeczek ze szpinakiem - przepis z ksiązki SB.
No i tym sposobem mam gotowanie z głowy przez cały tydzień :P
Pewnie dlatego uda mi sie wygospodarować troszke czasu na odrobienie zaległości na forum:)
Jutro zamierzam się zważyć i oczywiście doniose co waga pokazała. A skoro będę sziedzieć w domku to zaktyualizuję wreszcie tickerki, bo sa troszkę nieaktualne przez to że zapomnieałam haseł do nich :?
Pozdrawiam Was wszystkie!!!
No i na wadze znowu nic nie ubyło:( ale przynajmniej też nie przybyło:)
Wróciłam dzis szybciutko z pracy bo Nikodemek chory:( Zasnął to pojeżdziłam 40 minut na rowerku. Alez mnie pupa boli :oops:
Martwią mnie te zastoje:(
W przyszłym tygodniu idę do tego lekaża w przychodni leczenia otyłości i aż sie boję co mi powie:( Poczytałam troszke na necie o zaburzeniach tarczycy i rozmaiwałam ze znajomymi lekarzami. Niestety okazuje się, że jeżeli jest niedoczynnośc tarczycy to schudnięcie nie jest tak hop siup i już. Odchudzanie jest podobno wtedy bardzo utrudnione, a skłonności do tycia pozostają na stałe:(
No i pięknie!
Niby to takie piekne być Matką... No i wiecie co to jest piekne, ale dlaczego pozostaja takie efekty ubocznę? To niesprawiedliwe i wogóle trudne do zaakceptowania, przynajmniej dla mnie:( Ja to chyba wyrodna matka jestem, ze wogóle tak myslę:(
Nikt mnie nie odwiedził :(
zjadłam własnie cały kubeczek mrozonych truskawek, no i skoro tu nikogo nie ma to ide wyżalić się misiowi mojego Syncia....
Ja jestem dd, mam ciezki tydzien, juz od weekendu sie bojowo zaczelo. W pracy tez dzis lekko nie bylo:/ Ehhhhh
Ja niestety podjadalam jakies swinstweka, typu hurtowe ilosci moreli i orzechow ziemnych :( i tez mam zastoj, a nawet plus 0,2 w stsounku do wagi z tickerka:(
Co do problemow z tarczyca, kolezanka miala i byla ogromna, tak strasznie przytyla biorac leki na tarczyce, w miedzyczasie nie umiala nic, a nic zrzucic. Wiem, ze bylo i jest jej ciezko. Mam nadzieje, ze u Ciebie to typowy zastoj, a nie tarczyca, bo to naprawde powazna sprawa.
Pozdrawiam
Witaj dd,
nie smutaj się. Jeszcze nic nie jest przesądzone. Pójdziesz do lekarza to się dowiesz jak jest. Nie ma co się zamartwiać na zapas. Najważniejsze że sie dzielnie trzymasz, zmianiasz swoje nawyki żywieniowe na zdrowe i dzięki temu będziesz czuła się lepiej. Na rowerku wyrabiasz mięsnie i poprawiasz kondycje. Sama widzisz ile korzyści z tego dietkowania. A postoje ? zdarzają się każdemu - sama taki zaliczyłam :? Wiem, ze jest ciężko, ale najgorsze to się poddać... Wiec walcz dzielnie i tzrymaj się ciepło :D
Pozdrawiam
http://www.3fatchicks.net/img/bar013.../80/57/63/.png
Cześć DD
U mnie z czasem kiepsko, bo sporo mam roboty, ale zagladam do Ciebie :lol: Widze, ze Nikodemek chory buuu, no taka pogoda, raz zimno raz cieplo, eh wszędzie te wirole fruwają.
Chyle czola za potrwki, ktore przygotowałas, brzmia przepysznie, kiedy Ty to miałaś czas zrobic dziewczyno?
Nie martw sie zastojem wagi, teraz bedzie najważniejsze, co lekarz powie i nie martw się na zapas. Wiem łatwo powiedzieć, ale spróbuj nie smutac się :wink: A kubeczek mrozonych truskawek to świetny deserek i jaki zdrowy, no uszy do góry kochana i dużo zdrówka dla Twojej pociechy.