MMM... Omleciki sa super :)
Kiedyś najbardziej lubiłam takie puszyste 'grzybki'... Słodkie z trusawkami i bitą śmietaną... Na samą mysl mi ślina ceknie :) A mój M lubi jak robię takie wiejskie - s szynką/kiełbasa ittp :)
A takiego z feta nie próbowałam... zresztą za szpinakiem nie przepadam... Mam uraz po kopenhaskiej...
Je tez już poćwiczona i z genialnym humorkiem na nowy dzień :D
:*