Wyjazd w srode po poludniu, wracamy w niedziele.
Waszko, dziekuje :) Moze kiedys zorganizujemy jakies mini-spotkanie? :) Tym razem mam juz tak napiety grafik, ze szwy puszczaja :lol: :lol: A wylot do Polski juz za miesiac :shock:
Wersja do druku
Wyjazd w srode po poludniu, wracamy w niedziele.
Waszko, dziekuje :) Moze kiedys zorganizujemy jakies mini-spotkanie? :) Tym razem mam juz tak napiety grafik, ze szwy puszczaja :lol: :lol: A wylot do Polski juz za miesiac :shock:
WIDZISZ ZIUTKU NIE POMYSLALAM O INDONEZYJSKIM ZARCIU.
JA MAM TO SZCZĘŚCIE, ZE GDZIE NIE WYJAZE ZAWSZE COSIK DLA SIEBIE ZNAJDĘ DO JEDZENIA, NA SNIADANIE ZAWSZE MUSLI JEST, A NA OBIAD MOZNA WYMODZIC DIETETYCZNY. ALE JA PODRÓZUJE GŁOWNIE W EUROPIE, A TU SA INNE STANDARDY ZYWIENIA.
NIE POZOSTAJE MI NIC INNEGO JA TYLKO ZYCZYC CI UDANEJ ZABAWY I ....MOZE KUCHARZA NA DIECIE :)
ŚRODA JUZ BLISKO :)
Misiek podsuwa zawsze ciekawe pomysły!
Prywatny kucharz w podróży, to jest to :wink:
NIE TO MIALAM KASIU NA MYSLI, ALE TEZ MI SIE PODOBA :)
CHODZILO MI O HOTELOWEGO KUCHARZA NA DIECIE :)
ABY MIAŁ WENE DO DIETKOWEGO ZARCIA :)
ŻLE SIE W PIERWSZYM POSCIE WYRAZIŁAM :)
:lol: :lol: :lol:
To jest moj problem generalnie w Azji. W Polsce w byle spozywczym dostanie sie gotowe, zdrowe i dietetyczne salatki, swieze warzywa itd. A tutaj nie ma W OGOLE surowych warzyw, wszystko gotowane na woku w sosie rybnym albo sojowym. Pyszne, ale nie dietetyczne.
No, ale Dziewczyny, postanowilam nie narzekac. No, bo jak mozna narzekac, ze sie jedzie na Bali? ;)
Mam zamiar cieszyc sie wyjazdem, musze tlyko dzisiaj przezyc prace i jutro polowe dnia, a potem fruuuu :) I ma byc pieknie! A waga sie bede przejmowac na nowo od poniedzialku, co oczywiscie nie oznacza, ze sie rzuce na jedzenie, postaram sie byc gzreczna.
:) Udanego wyjazdu zycze :)
http://imagecache2.allposters.com/im...ts-Posters.jpg
Bali ... marzenie :wink:
Ciesz się Ziuteczko urlopem i baw się dobrze! :P
http://www.dfv.pl/gallery/d/15012-2/bali1.jpg
ZIUTKA NA BALI :)
REWELACJA WIDOKI :)
ALE MI SIE LEKKA ZAZDROSC ZAŁANCZA
ALE TO DLATEGO, ZE MÓJ SUCHAREK NIE CHCE JEZDZIĆ NA LETNIE WAKACJE. DLA IEGO TAK OWE NIE ISTNIEJA :( TYLKO ZIMA, STOK I DESKA :(
BAW SIE ZIUTECZKU W TAKIM RAZIE ZA NAS OBIE, BO JA PRZY SWOIM SZCZĘSCIU NA BALI NIGDY NIE DOLECE :)
Ziutka kochana Ty się wyluzuj i wykorzystaj ten urlop na maxa :)
nie objadaj się, ale tez juz nie mysl tyle o diecie.. w 4 dni nie przytyjesz więcej niż pół kg, a nawet jeśli waga pokaze więcej szybko zniknie, na pewno tak będzie!!
baw się wspaniale za nas wszystkie.. :D bo ja na Bali pewnie też nigdy nie będę hehe :) buziaczki
Misiek, moj maz tez nie lubil plazy i slonca, dopoki mu nie pokazalam, jak to fajnie z drinkiem w cieniu lezec. Teraz go ciagnie tak samo jak mnie. Ten wyjazd to w 100% jego inicjatywa, ja bym pracowala...
Tyle, ze mamy na dwa dni wynajetego kierowce-przewodnika, ktory nas bedzie wozil do swiatym i innych ciekawych miejsc. Juz sie ciesze, bo raz na Bali bylismy i wtedy tylko plaza i nic wiecej, a teraz bedzie i to i zwiedzanie :D