-
trudna droga łasucha do 55 kg...zdjecia strona 1 i 16
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
:P witam,zaczynam swoj pamietnik; mam 65kg i tylko 167cm,w sierpniu koncze 27 latek,mam nowego, grubiutkiego chlopaka, ale sama chce szczuplutka, bo coraz wiecej i wiecej wagi przybywa z wiekiem i czuje, ze czas to powstrzymac...
Moj problem:jedzenie wieczorem,po prostu nie umiem sie powstrzymac,godzna 21-22,marze o cieplej kolacji,lub choc o małej kanapeczce. Co robić??Pomóżcie dziewczyny,doradżcie!
-
ja piję dużo wody - ale i tak zawsze staram się odciągnąć myśli od jedzenia. ostatni posiłek jem różnie 19-20, czasem troszeńkę później - i wmawiam sobie, że potem to już do śniadania trzeba czekać
ćwicz silną wolę, a na pewno się uda!
-
Witam, potwierdzam, silna wola jest chyba najważniejsza w tym całym odchudzaniu
No i staraj sie ćwiczyć codziennie chociaż 15 min
Pozdrawiam
-
Jola ja wieczorami usilnie staram się zająć myśli czymś innym(sprzątam,czytam,spaceruję z psem) a potem wlewam w siebie spore ilości ciepłej zielonej herbaty
Totalnie mi nie smakuje, i po pewnym czasie odechciewa mi się i jej i jedzenia. Trzymam kciuki 
I widzę,że w bardzo podobnej sytuacji jesteśmy- ja ważę 64 kg przy 167 cm
-
wielkie dzieki,dziewczyny!!!
Po pierwsze wielkie dzieki za tak duzo odpowiedzi, to moje pierwsze kroki na tej stronie i ...czuje się mile widziana i to jest super!!!
Wczoraj mały sukces: po powrocie z basenu tylko grejpfrut i małe jabłko!!!!
Chyba pomoglo pisanie na tym forum! Będę dziś znów walczyć, ale silna wola u mnie to rzecz ulotna...mam silne postanowienia, a jak tylko wejde do kuchni one znikają i zaczyna się pochlanianie kalorii!!! Od jakiś 3 tygodni dużo chodzę i spędzam około 20-30 minut na pływaniu, poza tym mam za darmo saune, więć chodzę z koleżanką ( nie wiem,czy sauna odchudza,ale męczy ,więc chyba jakiś kalorii tam się pozbywamy, a z pewnością nagromadzonej wody, która się wypaca). Gdyby nie te ćwiczenia ( w tym tygodniu dodałam też siłownie) , to już bym pewnie była turlającą się kulką, bo za nic nie umiem zapanować nad apetytem. Postaram się dziś jeść zdrowo i niezbyt dużo, a wieczorem czejnik herbaty owocowej i zagryzanie zębów!!! Trzymajcie kciuki!
-
Trzymam,trzymam
Ani mi się waż "romansować" w kuchni z jakimś jedzeniem wieczorkiem
-
ale nie uwierzycie!!!
ale się cieszę, dziś po prostu znów wieczorem dałam radę!!!Nic a nic, tylko dużo wody i dużo herbaty.
Wymęczyłam się dzis jak nieszczęście. Półgodziny siłowni, potem sauna i pół godzinki pływania, jak przyszłam do domu to myślałam,że zdjem lodówkę całą, ale opamiętałam się i nalałam sobie zupy z warzyw (moja receptura, same warzywka i łyżka kucharka-pychota i mało kalorii). Potem puszka fasolki w sosie pomodorowym i do pracy na 17, ale byłam padnięta i teraz też mi się oczki kleją.
Ale super,że nic nie jem na kolacje!!! Teraz to chyba zaczne chudnąć ...nie???
Zważę się rankiem
dobranoc!
-
Moje gratulacje!
-
CZEść JOLU SERDECZNE DZIęKI ZA ODWIEDZINKI
Wczoraj miałam kiepski humorek , ale dzisiaj jest zdecydowanie lepiej
jeszcze raz wielkie dzieki za wsparcie
-
Witam Lubliniankę
Widzę, że pracujesz nad silna wolą i dobrzec ci idzie - brawo, tak trzymać
Będę trzymać kciuki
Pozdrawiam serdecznie
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki