aa...dziekuję wam wszystkim za życzonka:)
Wersja do druku
aa...dziekuję wam wszystkim za życzonka:)
Wiesz ja myślę, że za bardzo się przejmujesz. A sytuacja jest odrobinę niekomfortowa, bo oni popełnili dużą gafę dając Ci pieniądze - pewnie lepiej byś się czuła gdyby to był jakis drobiazg...
Śpij dobrze FInesko :*
Słoneczne pozdrowienia :D
HEJ!!
nie było mnie u was 3 dni..a w te 3 dni tylko 1 był dietetyczny!!!!
wczoraj bylismy ze znajomymi na stadionie w Warszawie na zakupach....kurcze tyle tego wszystkiego..
mogłam sobie kupić każdą bluzkę czy cokolwiek na górę...ale o spodniach czy spódniczce mogę zapomnieć:( niestety mój tyłek jest dużo za duży:(...leeeeeeee..........mam rozmiar 32 a np wszystkie jeansowe rybaczki były tylko do 28:(..a te większe to jak dla babć wyglądały:(..po prostu się zdołowałam....w sumie kupiłam kilka koszulek, 2 bluzeczki, bezrękawnik i jedne spodnie...ale na lato nic:( stadion zamykają pod koniecczerwca ..więc jakby tak mi się udało schudnąć dużo to mogłabym jeszcze tam pojechać...ale ja jestem marudna i tylko się użalam a nic w tym kierunku nie robię....taka ze mnie istotka..i pewnie z tych 64 kilo skoczyło do góry..jutro się zważę bo dziś jestem po wczorajszej pizzy po prostu wudęta:(ech.....
potem was słoneczka poodwiedzam...dziś do pracy ale cała reszta tygodnia wolna!!!hip hip hura!!może to mnie zmotywuje do biegania??no i musze moja magisterke w koncu napisac:(
tyle tego....ale jak juz skoncze studia o bedzie spokojniej:)
pozdrawiam poniedziałkowo i jeszcze słonecznie ( bo potem nadalą zimno znów:( )
trzymajcie się dietkowo:)pa 8)
NA TEN WEEKENDZIEK MAJOWY DUZO SLONKA I USMIECHU!!!
http://images21.fotosik.pl/228/6e8716270f4e2b23.gif
Spoko będzie lepiej :D Mój tyłek też pozostawia wiele do życzenia :D
Witajcie słoneczka!!!
Dzis mamy juz 2 maja...a moja waga pozostawia duzo do zyczenia...nie mam teraz czasu sie rozpisywac bo musze moja magisterke pisac i dlatego nie ma mnie tu czesto..a poza tym praca w biurze zajmuje wiekszosc dnia:( ale oddzis do 24 czerwca jeszcze ok 8 tygodni...to moze byc 4-8 kilo!!! ale nie chodzi o kg ale o ogolne wrazenie mojego wygladu....dlatego mam zamiar cos zrobic z moim cialem a nie kilogramami.....
w ogole to mam ostatnio ciezkie dni i mam pretencje do wszystkiego i wszystkich...nawet wydaje mi się że mój mąż nie zasłużył na taką czarownicę jak ja...ach...w mojej głowie jest tyle dziwnych myśli że najlepiej jakbym wzięła Natalkę i wyjechała na minimum tydzień w czarną dziurę....i brakuje mi moich znajomych....nikogo juz nie ma..wszyscy się porozjeżdzali..zosatli znajomi P. ale to nie ten świat....jakoś te minimum 4 lata różnicy w górę jest dla mnie coraz większą przeszkodą..oni jakoś tak już się zestarzeli...no może złe słowo...ale po prostu brakuje mi tych wypadów do łódzkich klubów z dziewczynami..szaleństwa w rytmie muzyki..i w ogóle jakąs taka przybita chodze...
no ale to już nie to forum do rozpisywania się na ten temat...
życzę abyście WY słoneczka kochane wytrwały w swoim postanowieniu i nie brały przykładu ze mnie:(
buziaczki !1miłego świętowania!!! 8)
finesko,główka do góry i przeganiamy kryzys!:) Gorsze dni miną i znów będzie dobrze,zobaczysz.
Napisz,czy już Ci się polepszyło!!
Wierzę w Ciebie :D nie poddawaj się :D Walcz :D
HEJ KOCHANA!
NO JA TEZ NIE DIETKOWALAM PRZEZ TEN WEEKEND, CWICZEN TEZ NIE BYLO.
ALE JUZ DZIS WRACAM NA "PROSTA" :D :D
POZDRAWIAM