Finesko, co do stadionu, to nie wiem, gdzie ich przenieśli :roll: :roll: słyszałam tylko, że chyba jeszcze pod stadionem ktoś handluje, ale na koronę stadionu już nie mogą wchodzić :roll:
Wersja do druku
Finesko, co do stadionu, to nie wiem, gdzie ich przenieśli :roll: :roll: słyszałam tylko, że chyba jeszcze pod stadionem ktoś handluje, ale na koronę stadionu już nie mogą wchodzić :roll:
Na zdjeciu wygladasz szczuplo i zastanawiam sie ile masz wzrostu, bo nie moge sie doszukac u Ciebie kilogramow do zgubienia.
W kuchni szalejesz, rozumiem, tez lubie. Wyglada pysznie, az narobilas mi smaka....
mam 1,68 cm wzrostu..więc jestem średnio wysoka:) w dowodzie mam nawet 169 ale sama nie wiem dokladnie... waze obecnie 64 ( a dokladnie 63,5) i mnie waga nie wkurza tak bardzo jak moja wielka d.... :oops: przepraszam..ale inaczej napisac nie mozna...
moim marzeniem na dzien dzisiejszy jest w tym roku jeszcze zobaczyc 5 z przodu na wadze i 9 z przodu w centymetrach w bioderkach :) takie marzenia małe a ile mogą przyniesc radosci prawda...
szkoda ze ten stadion zamkneli..szczegolnie koronę ...zawsze tam moj P. sie obkupil i nie wydalismy tyle kasy co w normalnym sklepie...bo facet nie ma takiego wyboru ciuchow jak kobieta ktora a to zobazy cos na sklepie a to na rynku.... zrszta moj facet bardzo rzadko robi zakupy ciuchowe... nawet mu nieraz mowie - kup sobie cos ..a on ze mu nie potrzeba bo wszystko ma:) ale taki juz jest :) a teraz na zime musimy kupic "KILKA" ciuchow szczegolnie dla niego bo ja zawsze cos tam gdzies nawet na promocjach wyszperam :) uwielbiam zakupy..wszystkie..te ciuchowe i te jedzeniowe i nawet te na ktoryh tylko ogladam patrze co do czego....:) ach..tylko porfel za chudziutki :)
nadal szukam nowej pracy..tu juz umowa mi sie skonczyla i nie dali nowej...źle jest... w piatek czyli jutro ide na spotkanie w urzedzie pracy dotyczace pracy w policji..a ktoż to wie czy nie chcialabym chodzic w mundurze :)
buziaczki kochane forumki :)
a....zapomnialam...jeszcze wczorajszy jadlospisik:)
RAPORCIK JEDZENIOWY - ŚRODA - 03.10.07
:arrow: 2 kromki razowca z wedlinka i ohorkiem
:arrow: kawalek ciasta drozdzowego i jogurt jagodowy
:arrow: jabluszko
:arrow: troszke duszonej z cebulka wątróbki z 5 kopytkami
:arrow: ryz na mleku z cukrem waniliowym, zagęszczony rozbełtanym jajkiem ( tu podzielilma sie daniem z tesciową bo z pol litra mleka bym nie zjadla choc bylam bardzo glodna - a stalam przy nim z pol godziny i wtedy te watrobke pohlonelam )
:arrow: 1/4 kajzerki z pol plasterkiem krakowskiej i lyzeczka majonezu
:arrow: orzechy wloskie w liczbie 4
:arrow: herbatka, herbatka, herbatka....
Finesko, mój mąż też rzadko odczuwa potrzebę kupowania nowych ubrań, bo przecież "wszystko ma" :wink: :lol: :lol: :lol:
Niektórzy faceci tak mają :lol: nie to co my kobietki, chętnie byśmy sobie ciągle coś nowego kupowały :wink:
Policja? ... do twarzy by Ci było w mundurze :wink: :wink: :P
Spokojnego czwartku :)
hehe..do twarzy Kasiu powiadasz?? sama nie wiem..ale ja to do biura bym stratowala..choc milo by bylo wręczac przystojniakom mandaciki za zle parkowanie:) zartuje ....:)
w ogole moj P. kiedys mial okazje isc do policji ale nie chcial miec z nimi nic do czynienia..bo wiecie - wszyscy koledzy uwazaja ich za...(i tu sobie wstawcie) ...i jak ja powiedzialam ze chce startowac to myslalam ze cos powie ze jego zdaniem nie warto czy jakos tak..ale o dziwno nic nie mowi..ale nie wiem co sobie w duchu mysli...:)zreszta kobiety to jakos inaczej w policji sa postrzegane chyba...i nadal ich malo..choc w biurach siedza i nikt tego nie wiedzi :)
ale bym sobie na spacerek powedrowala:) takie pikene slonko mi przez okno zerka:) ale rano zmarzlam w kurteczce...
No no no, praca w policji, fajnie, mundur :)
Pwoeim Ci, że też lubię zakupy, wszelakie, ciuchowe i jedzeniowe...znaczy ciuchowe lubie wtedy, gdy uda mi sie zmiścić w coś ładnego :wink:
Finesko, jesteś mojego wzrostu, a ważysz 7 kg mniej, musisz być już laska!! Nie mów, ze masz wileki tyłek, ciesz sie tym, co już osiągnęłas :wink: no i oczywiście walcz dalej, ale na spokojnie :wink:
tak sobie pomyslalam ze rok temu wazylam 10 kg wiecej...myslicie ze 10 kilo mniej w 12 miesiecy to dobry wynik ?? ja tam sie ciesze...
meeg wiem ze 7 kilo wydaje sie tak duzo ale nie jest ...ja np chce zrzucic 10 kilo jeszcze - wtedy bym widziala te roznice:) ale tak serio to chce ten tylek gdzies zostawic,,, na prawde jest WIELKI :)
10kg w rok to dobry wynik, bo zasada jest taka, ze im wolniej zrzucasz to tym trwalsze beda efekty :D :D :D
Kiedys bardzo chcialam pracowac w policji, chyba mam slabosc do mundurow ;)
Zycze powodzenia.
***********kolorowych snow***********
10 kilo w rok ale z tego 4 poszly w marcu..boze jak ja bym chciala byc taka chodzaca laską co ciagle moze jesc i jesc...wtedy to bym w kuchni szalala:) no ale moj facet tez ma tendencje do dostawania brzuszka wiec sie ograniczam dla dobra obojga:) chce tylko jednego - aby moja córka nie miała obsesji jak bedzie dorastac..czy my - matki mozemy jakos chronic nasze kochane pociechy od tego ??zastanawiałyście się kiedyś nad tym ...
a ja sie zastanawiam nad kupnem rowerka..nie mam czasu na ciagle wizyty w silowni..dzis np sobie odpuscilam bo po prostu nie mialam jak i kiedy ..i lenistwo sie pokazalo w koncu..ech...
zmykam :) dobrej nocki kochane:)