porzucenie zbędnych kilosków na zawsze... damy radę!
Mój drogi pamiętniczku...
W życiu następuje wiele dni kiedy człowiek zastanawia się nad swoim życiem... A w moim życiu jest jeszcze więcej chwil kiedy zastanawiam się nad swoją wagą. Ale nie wystarczy się tylko zastanowić, trzeba też w końcu powziąć jakieś kroki. No i jestem.
Mam nadzieję, że uda mi się w końcu efektywnie schudnąć, bo ileż razy można próbować... Trudno uwierzyć, ale jeszcze niecały rok temu ważyłam jakieś 63kg, a teraz waga pokazuje 73,5... Coś czuję, że przede mną długa i trudna droga, ale mam nadzieję, że znajdą się tutaj życzliwe duszyczki, które mi w niej pomogą. :)