Wstyd ci ale potrafisz sie przyznac i to jest dobre. Ja z reguly jak mialam kompulcha to nawet nie wchodzilam na diete i informowalam o tym po tygodniu zarcia :lol:
Wersja do druku
Wstyd ci ale potrafisz sie przyznac i to jest dobre. Ja z reguly jak mialam kompulcha to nawet nie wchodzilam na diete i informowalam o tym po tygodniu zarcia :lol:
oj widze ze tu z jednej strony zaostrzasz sobie zasady a z drugiej imprezujesz nie lada... :evil: nie za ladnie!!
ale dobrze, ze postanowilas pojezdzic 2 godziny, spalicz czesc co zjadlas. jutro nowy tydzien...
Cześć Dziewczyny
No tak mi się złożyło z tymi imprezami w ten weekend. Jakoś tak wyszło, bo specjalnie tego nie planowałam.
Co do przyznawania się do wpadek to chyba o to chodzi, bo nie ma sensu kłamać. W końcu ktoś albo my sami mamy dokonać pewnego przemyślenia i wyciągnięcia wniosków. Żeby takie rzeczy zdarzały nam się jak najrzadziej. (julcyk - dzięki za :evil: )
Ale dziś już bardzo dobrze. Zatem mój raporcik:
:arrow: 1550 kcal wchłoniętych
:arrow: 120 minut na rowerku zaliczone (na zwiększonym obciążeniu, czyli jutro nie będę mogła chodzić :wink:
No to do jutra.
Dobrej nocki :!:
no i dobrze :D
oby tak dalej... tylko moze nie przemeczaj sie z tym rowerem, bo nagle zwiekszenie ilosci czy obciazenia moze spowodowac niemozliwosc cwiczenia przez pare dni... wiec efekt przeciwny do zaplanowanego...
...albo mozesz sobie kolana uszkodzic...nie ma sensu sie przemeczac :)
Milego wieczorku
Witam serdecznie :!:
No to kolejny poniedziałek zaliczony. Dużo pracy, wiele stresu, ale grunt, że trzymam się postanowień. Bywa chwilami ciężko. Ale mogę się pochwalić, że po wczorajszym treningu nie było żadnych skutków ubocznych, a dziś zaliczyłam tylko godzinkę, bo na więcej nie wystarczyło mi czasu. :(
Mam nadzieję, że już wkrótce mój wysiłek zostanie nagrodzony w postaci mniejszej wagi.
Dziś kupiłam sobie przewodnik po Chrowacji i będę go studiować do poduszki. Ciekawa jestem, jak mi się to wszystko uda.
No to tyle. Znikam.
Pozdrowienia i do jutra :D
hej,
no i dobrze ze skutkow ubocznych nie ma. znaczy ze kondycje juz sobie wyrobilas i miesnie tez :D
a z chorwacja to na pewno wszystko sie uda :D
Witam :!:
Po kolejnym intensywnym dniu. Najpierw praca, potem moja sekcja malarska, a na koniec porządna dawka ruchu. JESTEM Z SIEBIE NAPRAWDĘ ZADOWOLONA :!:
W czwartek będę miała ciężkie przeżycie, bo dziewczyny ode mnie z pracy zorganizowały "Dzień Kobiet" i wynajęły lokal na imprezę. Czyli idę balować i może będzie trudno, bo pokus nie będzie brakowało.
A teraz raporcik za dziś:
:arrow: 1550kcal
:arrow: 120 minut na rowerku stacjonarnym (ze zwiększonym obciążeniem) :!:
Do jutra :D
brawo, brawo, brawo!
widze, ze motywacja dziala po weekendzie i sie nie obijasz :D
jak Ci idzie malowanie dziela nr 2?
Swietnie sie spotkac sam na sam tylko z kobitkami :) Pofolgowac troche mozesz co nie znaczy, ze masz sie zaraz obzerac. Milego dnia :)