Hey, gdzie znikłaś? Czyżbyś zrezygnowała? :(
Wersja do druku
Hey, gdzie znikłaś? Czyżbyś zrezygnowała? :(
Nie, nie zrezygnowałam. Tylko mam ostatnio wiele zmartwień i nie miałam siły tu zaglądać. Dietuję nadal, aczkolwiek jakoś przybyło mi trochę - 58kg obecnie... No trudno, nie załamuję się z tego powodu. Zrzucę to z nawiązką!
Kurcze, mi też przybyło. Może to przez tą pogodę? :P
no to co? zaczynam od nowa, tzn. od tych 2 kg co mi ostatnio przybyły;) pogoda coraz piękniejsza i wypadałoby coraz piękniej wyglądać. tak więc biorę się za siebie! tym razem ze skutkiem, pozytywnym oczywiście :)