Fleuve, odchudzamy się dążąc do harmonijnej budowy ciała. A przecież ani zwały tłuszczu, ani wystające kości tego nie dają. Mam nadzieję, że gdy wróci ci apetyt, inaczej na to spojrzysz.
Wersja do druku
Fleuve, odchudzamy się dążąc do harmonijnej budowy ciała. A przecież ani zwały tłuszczu, ani wystające kości tego nie dają. Mam nadzieję, że gdy wróci ci apetyt, inaczej na to spojrzysz.
Kochane moje,
Macie świętą rację, ale ja i tak się odchudzę do kości na biodrach. A wiecie co, wczoraj leżąc na boku zauważyłam, że powoli zaczynają mi wystawać jak za dawnych dobrych czasów... A teraz super news : na wadze 75, czyli...
RÓWNO 10 KILO POSZŁO W KOSMOS OD POCZĄTKU ODCHUDZANIA !!!
Jestem cała happy z tego powodu, siedzę sobie w levisach strechowych, ktore dopiero co ledwo sie dopinaly i prawie spadają mi z tyłka 8)
Jeszcze tylko 5-6 kilo :D
Buźka
FLEUVE
Fleuve!!!
Po prostu - gratuluję! Cieszę się razem z Tobą! teraz bierz 2 butle 5l z wodą i śmigaj na któreś tam pietro, albo biegnij do autobusu... :lol: Taka byłas, a teraz - wspaniała, lekka i .... zakochana!
Oby tak dalej!
Bużka!
Fleuve, SUPER! Życzę ci, żebyś jak najszybciej zgubiła pozostałe kilogramy! Obiecaj, że gdy schudniesz, będziesz ciągle nas odwiedzać! :D
Dziękuję Wam kochane,
Wczoraj trochę mi wrócił apetyt, niestety wiecczorem... Mam nadzieję, że mi się nie odbije na nowej pięknej sylwetce :lol: Raptem 730 kcal, ale jak na moje ostatnie poczynania, nawet duzo. Ale dobrze ze cos zjadlam, bo juz byłam naprawdę osłabiona. Jednak się nie da żyć samą miłością :)
FLEUVE
Fleuve, no co ty :lol: W którym miejscu masz przytyć od tych 730 kcal? :wink:
W uszach! Bo ją natrzemy za anorektyczną postawę! :lol:
ha ha ha, ale z Was numerantki :lol:
Natrzeć to by mi się przydało plecy, bo mnie łamie w kościach :lol:
FLEUVE
W tych, które wystają?? Może powinnas schować je pod skórą, żeby się nie obtarły?
A
Flauve,
co ja widzę :shock:
do kości? :shock:
a fe!
mam nadzieję że to tylko żart :D