Odp: Tak sobie myślę.....
kolejny dzionek się zaczął, już po śniadanku i za jakąś chwilkę trening :)
W czwartek czeka mnie wizyta u lekarza bo mam kontuzję kolana od miesiąca i czeka mnie ortopeda :/ Dobiłam sobie stawy na bieżni mechanicznej, dopóki biegałam w terenie nie miałąm żadnej kontuzji a tu proszę :/
Jeśli bieganie odpadnie na dłuższy czas to będę musiała zastąpić to rowerem bo muszę mieć jakąs formę aktywności "na zewnątrz".
Odp: Tak sobie myślę.....
witam samą siebie hehe ;)
Póki co jakoś się trzymam ale też np wczoraj kilka krówek wpadło - no sama siebie za to nie lubię :/
Ćwiczenia były zaliczone bo 45 minut cardio a dziś nie mam pojęcia co, na razie dziecię mi jęczy nad uchem i mam ochotę dusić.
Odp: Tak sobie myślę.....
Gaja nie tak do końca samą siebie :P ja tu jestem!
Myślę, że szybko zrzucisz to co przybrałaś w święta, to są napakowane węgle, które jeśli się nie przedłuża świątecznej wyżerki szybko schodzą. Choć wiem też jak ciężko zejść z tej wagi....niestety, u mnie 65 jest jakieś przeklęte, bo zawsze waga staje w tym właśnie miejscu. Masz cel, motywację i ruch.....reszta jest kwestią czasu :)
Odp: Tak sobie myślę.....
awersja tą nadwyżkę poświąteczną to mam nadzieję szybko zrzucić ale reszta będzie wymagać ode mnie nie lada wysiłku :/
Z ruchu dziś pilatesowałam, jeszcze wieczorem na ramiona sobie coś zarzucę bo niestety musiałąm córę do szkoły odstawić i tylko 40 minut zrobiłam bo pilatesu to tak godzinkę lubię sobie machnąć - nie męczy to dłużej robię.
Dziś póki co nawet grzecznie ale totalnie nie mam koncepcji na obiady, pierś z kuraka mi obrzydła strasznie, w ogóle mięso mnie nie ciągnie i nie wiem czy omlet np to dobry wybór? Wiem, że węglowodanów też troszku ma ale ja np daję tylko łyżkę mąki na dużego omleta, resztę zastępuję otrębami.
Odp: Tak sobie myślę.....
Ja również zaglądam. A rybki próbowałaś. Zawsze to urozmaicenie. Omletu nie musisz sobie odmawiać. Polecam owsianki, z nimi można poszaleć. Każdego dnia z nowym składnikiem. :)
Trzymam kciuki
Odp: Tak sobie myślę.....
Ja do omleta nie daję w ogóle mąki ;) poza tym oprócz cycka masz jeszcze ryby, całe bogactwo warzyw, makaron pełnoziarnisty, kasze wszelkiego rodzaju oraz cały wachlarz zup :) Nie wiem jak Ty ale ja jadam także wołowinę gotowaną, rzadko ale jadam i bardzo lubię. Tak naprawdę wybór masz szeroki. Za mną chodzi spaghetti z tuńczyka i zupa z czerwonej soczewicy. A ostatnio znalazłam przepis na danie jednogarnkowe z kaszy jęczmiennej z warzywami i indykiem oraz na zapiekankę warzywną.
Obiady | Blog kulinarny o zdrowym odżywianiu
Qchenne-Inspiracje! FIT blog o zdrowym stylu życia i zdrowym odżywianiu. Kaloryczność potraw. : Obiad
Gulasz z indyka z warzywami :: Skutecznie.Tv [HD] - YouTube
Indyk z kaszą w pomidorach (szybka jednogarnkówka) :: Skutecznie.Tv [HD] - YouTube
Tego jest cała masa.....może coś Cię zainspiruje :)
Odp: Tak sobie myślę.....
rybę jadam rzadko ale lubię, makarony i kasze też mi w gardle stają - ja nie wiem co mi jest ale normalnie na samą myśl mnie odrzuca z warzyw mogę tylko te lekkostrawne bo mam problemy z żołądkiem :/ Wkurza mnie to bardzo bo to co lubię czyli np brokuł powoduje skręt flaków grrrrrr. Soczewicę mam w domu ale też mi nie podchodzi. Mam po prostu od jakiegoś czasu takie cuś, że wkładam do ust i jem bo jem - zero przyjemności ze smaku. Ja pikole co się dzieje????
Zaczęłam codzień wypijać sok ze świeżo wyciśniętej cytryny, chciałabym to oczyszczanie cytrynami przeprowadzić ale kurcze cytryny drogie haha :P
Odp: Tak sobie myślę.....
Cześć! Gaja, zabijesz tłuszcz ćwiczeniami. Z tego co pamiętam miałaś zawsze ogrom motywacji do sportu :)
Awersja, wg oryginalnego przepisu do omletu nie dodaje się mąki :P Jakiś dziki polski wymysł ;)
Dorzucam link do świetnego bloga o zdrowej kuchni. Dietetyczne niebo
Odp: Tak sobie myślę.....
Petite owszem ćwiczenia nadal są i będą ale jak każdy wie żywienie odpowiednie też bardzo dużo robi a mi tego brakuje. Dziś kupuję buraczki i sobie ugotuję i planuję zakwas z nich do picia zrobić - nie wiem czy mi sie uda. W każdym razie do buraczków może śledzika i coś jeszcze i jakieś misz-masz danie będzie.
Weekendowo reset od ćwiczeń a wczoraj było 37 minut cardio i 16 na ramiona z ciężarkami