Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
A już szkoda gadać, pocieszyłam się tylko tym, że wczoraj odebrałam wyniki tomografii i wszystko w porządku, więc kamień z serca. :mdr:
- wczoraj też jedyne co zrobiłam to trening nóg, jakieś 20 minut, bo na więcej najzwyczajniej nie miałam chęci i ochoty.
Zbierałam się z zamiarem biegania, ale jakoś mi to wszystko ostatnio nie idzie jakbym chciała.
wczorajsze menu:
śniadanie: kanapka z masłem orzechowym + jogurt naturalny z truskawkami, borówkami i mieszanką orzechów
przekąska: sok marchwiowy świeżo wyciskany
obiad: sałatka ze świeżego szpinaku z pomidorkami, ogórkiem, rzodkiewką w sosie musztardowym + roladka z szynki włoskiej nadziewana serem feta i suszonymi pomidorami
kolacja: budyń z płatkami ryżowymi i borówkami
* pomijam fakt, że wczoraj głowa to myślałam, że mi wybuchnie i jakoś nie najlepiej też wyglądałam. :sarcastic:
p.s. bosh... cały czas tutaj marudze!!!
dziś kolacja z siostrą, no nic... zmykam teraz na chemię. ;)
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Groszku mnie wczoraj też głowa napitaqlała :P
Ja dziś godzinka pilatesu, wczoraj cardio i pośladki oraz 15 km marszu :)
I marudź, marudź czasem trzeba
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Hej dziewczyny ja wczoraj miałam tak paskudny dzień, że aż zjadłam całą tabliczkę czekolady i w ogóle dieta poszła w odstawkę... ale dziś już powrót do normy... nawet skalpelik Chodakowskiej dołączyłam... dziś była moc :) ehhhhh padam na pyszczek :P
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Cześć dziewczyny :) Wybaczcie, że ja tak co drugi dzień.... Gaja, bardzo dziękuję za słowa otuchy, to bardzo ważne! Mam już lepszy humor, bo po prostu wiem, że się tym razem uda i koniec. We wtorek wieczorem była Choda, dzisiaj rano też, będzie jutro rano, a w sobotę i niedzielę siłownia (ewentualnie zamiennie z Chodą). Jak patrzę na metamorfozy dziewczyn, które ćwiczą razem z nią, to szczena opada....Groszku, zazdroszczę, że przy takiej folgującej diecie kiloski Ci lecą.....;) Ja muszę zadbać o regularność posiłków....i rozprawić się z orzechami.....
śniadanie: owsianka z żurawiną, orzechami, słonecznikiem, siemieniem, 2 morele suszone eko (polecam!)
II śniadanie: deserek dla niemowląt (jakoś tak mnie naszło :) )
obiad/kolacja: ryż, sos pomidorowy z cebulą, pieczarkami, czosnkiem i szprotkami w oleju (niestety), 1 morela suszona, garść słonecznika z rodzynkami - do eliminacji !!!
pokolacja: (jest coś takiego? :) ) jabłko
Padam na twarz, dobranoc!
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Oj joanna z tą tabliczką czekolady to należy ci się ostry wycisk ! Nie możesz tak łatwo ulegać ! Takim zachowaniem nic nie osiągniesz, a na dłuższą metę będzie jeszcze gorzej bo nabawisz się efektu jo-jo. Maszeruj, albo giń jak mówi stare przysłowie legionistów. Dam sobie rękę uciąć ( chociaż jest akurat dla mnie bardzo ważna ) że po zaspokojeniu, czyli zjedzeniu czekolady miałaś wyrzuty sumienia !
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Przepraszam Was za ciszę w eterze, ale jest ona ze względów dosyć drastycznych. W przeciągu ostatnich 48 godzin, rozprawiam się ze swoim życiem...
a mianowicie, zostawiłam mężczyznę, którego kocham, wyprowadziłam się... zmieniłam miejsce zamieszkania, postawiłam wszystko na jedną kartę.
- serce mi pęka na milion możliwych kawałków, choć usiłuje sobie powiedzieć, że tak będzie lepiej.
Choc cięzko odpuścić i odejść jak serce podpowiada co innego. Bądź, co bądź na razie wygrał rozum. (Na to wszystko dostałam jeszcze mandat.)
Cały mój świat stanął do góry nogami.
A teraz weekend czyli jestem w pracy. Postaram się odezwać do Was wieczorem.
W każdym razie czuje się marnie i do dupy!
p.s. dodatkowo rozwalił mi się laptop i nie mam neta. :sarcastic:
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Oj Groszku u ciebie to zawsze zawirowania :) Mam nadzieję, że dokonałaś właściwych decyzji, czasem trzeba drastycznie się odciąć choć serce krwawi, ochłonąć, pomyśleć.
Pynia a pewnie, że się uda, pamiętaj, że my same możemy nie zauważać tych zmian ale inni na pewno je widzą :) Pomyśl o tym samozadowoleniu ze zmieniającego się ciała, straszna satysfakcja. I mam nadzieję, że się obmierzyłaś bo waga czasem kłąmie
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Witajcie, ja dzisiaj mam dzień wyjęty z życiorysu....moja babcia trafiła do szpitala w bardzo złym stanie.....bardzo przeżyłam wizytę u niej i teraz czuję się, jakby czołg po mnie przejechał....Niestety mam też tak, że na duży stres reaguję jedzeniem, więc zjadłam troszkę czekolady i orzeszków solonych (choć to bardzo niezdrowa lektyna), zjadłam ciemną bułkę, podzieliłam ją na pół, żeby było mniej, a i tak niedawno zjadłam drugą połówkę...Dzisiaj nie ćwiczyłam, ale po wczorajszej Chodzie i nogach Mel B ostro czuję łydki i pośladki ......
Groszku - musisz być bardzo silna, skoro zdecydowałaś się na taki krok, widocznie było to konieczne. Ja jestem po rozwodzie, więc poniekąd Cię rozumiem, choć u nas decyzja była w zasadzie wspólna.....
Gaja - wiem, że waga ma niewiele wspólnego z wyglądem (poniekąd), muszę się jeszcze raz pomierzyć, choć robiłam to ogólnie chyba z milion razy.....
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Powiem Wam tak, moja energia wcale nie zgasła i jestem świadoma tego, że trzeba o siebie walczyć.
moje milczenie było spowodowane tymi wszystkimi zawirowaniami życiowymi, ale chyba wszystko już ogarnięte. No i przez ostatnie trzy dni gosciłam u siebie moją mamę. :)
Serduszko mnie trochę kuje, że tak łatwo można "wyrzucić człowieka na śmietnik", ale wiem, że teraz wstanę dużo silniejsza.
Mam swoją cudowną, małą kawalerke w samym sercu Wrocławia, na oknie w wazonie mam żółte tulipany i swój uśmiech, który chcę rozdawać innym.
- nadrabiam zaległości towarzyskie, czeka mnie parapetówka.
Teraz jest dobry czas na zmiany, więc teraz będzie mi łatwiej trzymać diete, wznowić ćwiczenia i walczyć o swoje szczęście.
Wiecie co?
Mimo tego, że tydzień temu miałam spuchnięte oczy od łez, dzisiaj wiem, że to była dobra decyzja i teraz będzie mi lepiej. Ja będę lepsza!!! :heart:
Odp: Groszku, Groszku, chudnij już po troszku! ;)
Cześć Groszek ;)
jak by co to cała stara ekipa szaleje na forum na ktore przenieśli stare wątki ;)
wspominałyśmy Cie ostatnio ;)
nawet Aless do nas czasem zagląda ;)
zajrzyj do nas czasem :)
JAK BY CO TO TU MNIE ZNAJDZIESZ ;)
https://www.jestemfit.pl/tylko-zalog...j-wiedzmy.html
tylko tam chyba trzeba sie najpierw zalogowac
dane do logowania sa takie same jak na dieta.pl
ten sam login i hasło ;)