-
Hej ślicznotki!
Pierniczki zrobione! Leżą grzecznie w pudełku wysoko w szafce... poleżą tam az zmiękną :twisted: :lol: Niestety obecnie sa bardzo twarde... każdy koń poleciałby na nie :wink: W sobotę ozdobiłam je jeszcze lukrem i w niedzielę podarowałam znajomym... mam ich tak dużo, że podaruję je chyba także innym psiółkom... może też chcecie?
Beatko - dziękuję za czekoladę, bardzo jej tu brakowało :D Bardzo mocno działa na moją wyobraźnię...czuję jej słodycz i aksamitny smak na ustach... rozmarzyłam się... :roll:
W domu juz całkiem zimowo - okna umyte i uszczelnione :wink: Do tego na parapecie kuchennym pojawiły się świeczki i aniołki :D Lubię taki zaciszno - piernikowo - domowy klimat... do szczęścia brakuje mi tylko śniegu... mógłby juz spaść!
Julcyś - wyzdrowiałas już? Mam nadzieję, że nic cię juz nie męczy! Na rozgrzewke serwuję dziś kawę z kardamonem... wprawdzie nie wiem jak smakuje, ale słyszałam, że jest pyszna... :lol: :lol: Może jeszcze do tego cos lekkiego - sałatkę owocową?
A gdzie są inne kochane dziewczątka? Zapraszam w tym wirze zakupów i porządków na odrobinę relasku w ciepłej i pachnącej kawiarence :)
-
Autkobu - pierniczki pierniczkami, a może ciasto kokosowe? Mam jeszcze kawałeczek. Co ty na to?
-
http://www.gify.com.pl/albums/miko%B...ko%B3aje_5.gif
Witaj Celebriannko :D :!: ...
dzięki kochanie za przemiłe odwiedzinki u mnie :D :!: ...
mój Mikołaj naznosił mi słodyczy i będzie sprawdzał siłę mojej woli :lol: :wink: ...
sadysta jeden :!: :lol: :wink: ...
pozdrawiam cieplutko i częstuję wirtualnymi wisienkami :D
http://www.house-of-sins.com/food/d/desserts010.jpg
-
dziękuje bardzo, jestem jak najbardziej za owockami!!! A wisnie nalezą do moich ulubionych. Do zaklikania jutro!
Buziaczki słodziutkie!
-
Witaj Celebrianko - dawno mnie tu nie było, a to dlatego, że miałam zamiar nadrobić pierw zaległości w czytaniu Kawiarenki (a właściwie przeczytać ją od początku). No ale w ten sposób, do świąt bym nie skończyła, a zaległości wciąż by rosły nowe, więc zmieniam postanowienie - będę wpadać i czytac na bieżąco, a zaległości nadrabiać powoli w międzyczasie :D
Już pisałam o tym u siebie, ale się jeszcze powtórzę - mogłabyś mi dać przepisik na te pierniczki? A jeśli takie twarde, to tym lepiej, jest szansa, że je na choince zawieszę, a nie zjem :lol: :lol: :lol:
Buziaki
Ula
-
O! Przeczytałam, że odpisałaś już u mnie! :D
Dziekuję i czekam :D :D :D
-
celebrianko ja dzis na uczelni osłodziłam sobie zajecia bezikami ..to zamsit obiadu :wink: więc chociaż niezdrowo to pyszniutko :roll: ...a jutro bedzie zdrowy obiadek :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ...ja tez prosze o przepis łopatologiczny na pierniczki...nie wiem czy zdołam zrobić :roll: ....ale chętnie wezeme przepisik..więc poprosze :D
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
-
DZIEŃ DOBRY AGATKO WCZESNYM WTORKOWYM RANKIEM :D :D
ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA!!! :D :D
-
Co jest?? :? Wszyscy jeszcze śpią?? :shock:
Wstawać Spiochy!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Taaa... zanim przebrne przez wasze wąteczki... troche czasu mija :wink:
A widzę Uleczko, że ranny z ciebie ptaszek! Ty pierwsza chyba zagladasz na dietkę!
Ewuś - beziki nie są aż tak bardzo złe, bo przeciez nie zawierają tłuszczu, tylko cukier :twisted: , a poza tym sa leciutkie, 100 g- to 400 kcal, a przeciez w dobrym muesli jest ich więcej, no i jest cięższe :wink:
A w ramach opowieści o słodkościach - przepis na pierniczki! Uleczko, Ewo - notujcie!
Szkalnkę miodu podgrzać na małym ogniu, wsypać szklankę cukru, mieszać, zeby się rozpuścił, dosypać 2 łyzki przypraw do pierników, można dodać zapachy, cukier waniliowy... w przpisie było, żeby ostudzić, ale nie polecam z a bardzo, bo zamienia się to w kamień. Najlepiej studzić w zimnej wodzie, cały czas mieszając. Gdy będzie lekko ciepłe wbic 3-4 jaja i zmiksować.Do tego dorzucić 4 łyżki margaryny lub masła i 2 łyżeczki proszku do pieczenia ( ja dałam więcej). Taką płynną masę łączyc stopniowo z mąką. Najpierw w garnku, a potem na stolnicy. Mąki wejdzie w to ok 1 kg - raczej mniej... :roll: moje ciasto było bardzo twarde, więc dolałam odrobinę jogurtu naturalnego... Takie wyrobione ciasto trzeba zawinąć w folię i schowac na 24 godziny do lodówki (bez przesady, ja wyciągnęłam na drugi dzień). NA drugi dzień sukcesywnie dzielić ciasto na kawałki i wałkować (strasznie twarde cholerstwo) na gr 4-5 mm. Wykrawać ciastka foremkami - jakie kto ma. Ja wycinałam jeszcze dziurki na zawieszkę. Piec w temp 160 stopni około 15 min. Układać na blaszcze w odstępach, bo troche rosną. Wyszło dokładnie 115 ciastek. Można potem polukrować, np : gotowa polewą... Ale najpierw musza poleżeć z 2 tygodnie w szczelnym słoju. I zmięknąć :twisted:
Nie wiem, czy zmiękną, bo robiłam 1 raz. Jeśli nie to i tak będą się ładnie prezentowały na choince.
Dobra, koniec tego dobrego, lecę dalej czytać wasze wątki!
Aha- wczoraj zaliczyła rowerek, Mikołaj przyniósł mi winogrona :lol: :lol: kochany!
papa