-
Aniu, mnie też bardzo denerwowało to, że nie nasza wina ---> motor wjechał w nas wymuszając pierwszeństwo przy moim lewoskręcie - a to my musimy wszystko załatwiać, o wszystko zadbać a nie ten idiota, który to spowodował....
No ale co zrobić, załatwić trzeba ....
Postaraj się tak bardzo tym nie denerwować :wink:
-
Kasiu dziękuję ...Postaram się mniej denerować ...Specjalnie dla Ciebie :-) Buźka.
-
Ja taka mądra, a sama się denerwowała, ale nie było warto aż tak, dlatego śpij spokojnie, wszystko się jakoś ułoży :wink:
-
ANIU NAPRAWDĘ TAK SZCZERZE OD SERCA CI WSPÓŁCZUJĘ.
NIE BYŁO MNIE KILKA DNI U CIEBIE , A TU TYLE PRZYKRYCH SPRAW SIĘ NAROBIŁO. MAM NADZIEJĘ ŻE POWOLI WSZYSTKO SIĘ JAKOŚ UŁOŻY. JA POWOLI DOSTAJĘ NA ŁEB. DZIS NIEDAWNO POROZMAWIAŁAM SOBIE Z WIOLKĄ I TAK SIĘ PORYCZAŁAM ŻE NIE WIEM CZY USNĘ . DOTYCZY TO 4-RO LETNIEGO KACPERKA POZNANEGO W ŁODZI JAK ROKSANKA BYŁA W INSTYUTUCIE MATKI POLKI , KTÓRY RÓWNIEZ MIAŁ GUZA I MIAŁ OPERACJĘ , NIEDAWNO MIAŁ DWA PRZEŻUTY I ZNÓW MIAŁ OPERACJĘ , A W CHWILI OBECNEJ RODZICE JUZ WIEDZĄ ŻE TO SĄ OSTATNIE JEGO CHWILE.
JEST PO OLEJACH I RODZICE NIE POZWALAJA NA NASTĘPNY REZONANS BO JEST BARDZO Z NIM ŻLE.POZNAŁAM CAŁĄ JEGO RODZINĘ I WIOLKA DO DZIŚ MA Z MAMĄ KONTAKT CO DZIEŃ, A JA Z JEGO BABCIĄ MIELIŚMY NOCLEGI W KLASZTORZE U KSIĘŻY.TO WSZYSTKO TAKIE BOLESNE I CIĘŻKIE. JA JUZ NIE MAM CHWILAMI SIŁ .
ANIU SORKI ŻE PISZĘ O TAKICH SMUTKACH , ALE TAK BARDZO MI SZKODA TEGO KACPERKA TAKI TO SŁODKI CHŁOPCZYK.
SPOKOJNEJ NOCY SKARBIE.
-
Musze być troszkę wcześniej w pracy stąd ta moja wczesna wizyta na forum ...Znów świeci słońce hurrraaa... Wczoraj cały dzień laó a tu piekne słoneczko dziś mamy ...
Pisze i jem śnaidanko, wiem powinnam się skupić na jedzonku ale lubię ten mój poranny rytuał :-) Jem sobie pumpernikla z serkiem z orzechami a na to pomidorek ... Dobre to ...
Udało mi się przetrwać noc bez tabletki na alergię ale za to teraz jest nie fajnie więc musiałam juz ją zażyć ...Dusi mnie jak cholera ...
Halinko bardzo bardzo mi smutno ...Napewno ta wiadomość Was przygnębiła ...Nie ma słów na takie rzeczy ...Po prostu takie małe dzieci mają żyć, to dla nich przecież ten świat ... Ty jednak musisz myśleć pozytywnie ...Roksanka będzie zdrowa !!!!!!!!!!!!!!
Kasiu każdy ma gorsze dni ... Ja dzięki moim gorszym dniom pozbyłam sie 56 ... Ale walczę żeby je ozsykać!!!
-
Aneczko! Widzę, ze miałas niezbyt fajne zdarzenie... ehhh ... i jeszcze męczysz siez alegią.... odpędzam od ciebie wszystkie złe fluidy... a kyszzz a kyszzz :). Buziaczki, ściskam mocno!
http://z.about.com/d/email/1/0/b/D/1/ps020104_400.jpg
-
Martusia dzięki :-) No zdarzenie niefajne ... Wkurzyłam się na tego gościa, że nie wiem ...Właśnie byłam u blacharza ... Alergia daje się mocno we znaki ...Taki okres ...Nie mogę patrzeć na te kwitnące drzewa mimo, że piękne wkurzają mnie jak nie wiembo przez nie cierpię :-)
Dziś wstałam wcześnie więc już poczułam głód ...Nalałam sobie więc pół filiżanki jogurtu naturalnego, zrobiłam drugą kawę i tak trwam:-)[/url]
-
Ło Matko ale mnie dziś śscie ...
Jem jabłko co by się zapchać ...
-
ANIU JA WŁAŚNIE WSZAMAŁAM ZUPKĘ MARCHEWKOWĄ I W NIEJ PARÓWECZKA I NAPRAWDĘ TERAZ WIEM ŻE SIĘ NAJADŁAM .
DO KOLACJI NIE MA SPRWY STARCZY.
BUZIACZKI I MIŁEGO DNIA.
http://gifybejbi85.blox.pl/resource/dandypanda1nq.gif
-
Aniu, u mnie też niedobre wieści ... zły wynik TSH ... ech ...
Współczuję Ci z całego serca alergii, że też trzeba zawsze mieć jakieś problemy ...
Pytałaś u mnie, czy szefostwo moje to małżeństwo, NIEE! :lol: :lol:
Ona Polka (lat 50) - ma rodzinę, męża, córki już dorosłe ---- On Holender (lat 62), też ma swoją rodzinę i oczywiście mieszka w Holandii, tam ma swoje firmy a w Polsce ma firmę-córkę, czyli nas :)