hej pewnie niektórzy mnie jeszcze pamiętają pod koniec zeszłego roku i na początku tego sporo bywałam na forum i ostro dietkowałam niestety pochłonęła mnie praca i z powodu braku czasu na dietkowanie i siły na ćwiczenia a także ....z lenistwa waga zamiast spadać zaczęła rosnąć i tak
zaczęłam odchudzanie od 72
kryzys przy 60
w nagłym przypływie krótkotrwałego zapału waga spadła do 58
wielki powrót z wagą 62
więc teraz prośba do was ....nakrzyczcie , nakopcie do d..... żebym się wzięła do roboty
agata