-
Ojeju, mnie za chwilę przechwalicie :D . Przepraszam, że nadal bez większego wpisu, ale ledwo co wyskrobałam nieco czasu, by w ogóle pamiętnika odkurzyć :wink: . weekend w anatomii oka i histologii, basen dopieru dzisiu, no chyba że prędzej umrę na ćwiczeniach z angielskiego :roll: . Dieta tak sprawnie idzie, że aż się boję do domu wracać! Ale jak tu takie pochwały to bym nawet do zera zejść mogła 8) .
For Jupimorek - thanks za kanapę, przydało by się już ciuta witaminsów, bo mózg nie pojmuje ilości materiału na strawie jogurtowo serkowej :lol:
AAnikAA - z tym aniołkiem to chyba przez pomyłkę - powiedz to mojej mamie a ze śmiechu się zsika :D , ale fakt, że teraz żem jakoś tak nienaturalnie, a raczej paranormalnie :lol: grzeczna i ogólnie poukładana i pozytywna :shock: ! Chora jestem 8)
Madyiara - życzę jak najszybszego nadejścia końca sesji a głównie potem siły do odchudzania i nie mijającego zapału - już raz to gdzieś nawet bodaj pisałam - czas po sesji to często okres największego lenia - precz z leniem :lol: ! Będę trzymać kciukasy za te wtorkowe boje :wink:
Sukienka - nie pochciewać mi tu tylko do pracy :lol: !
Mocca - wpadnę do ciebie nerwusek-deprymusek kiedy w czwartek na dłuższego looka znowu, ale sądząc wg.wpisu jak nara słonecznie w miarę u ciebie. Tylko spróbuj mi tu kiedy znowu wyleieć z deprymem :D !
Cmoki w boki nasze szeroki my darlings, następny look aż w czwartek :( . Au revoiiiiiiiir :D
-
Skad Ty masz w sobie tyle siły do nauki;)?
-
Czołem kochania moje, nie wytrzymałam po prostu i musiałam tu wpadnąć - nałóg chyba złapałam :lol: .
Oj z tym zapałem to taka trochę komplikowaniejsza sprawa - kiedy miałam przed egzaminem z chemii to we łzach prosiłam Bozię o to, by zaraz za pierwszym razem mi się udało, nawet na C ale bez poprawki, w zamian obiecałam minimalnie z miesiąć jak ostatni kujon chodzić na wszystkie wykłady i na ćwiczenia być zawsze przygotowana... :D . Druga sprawa to szczęście z jakim tą chemię zaliczyłam, mnóstwo ludzi bardziej pilnych i uczących się odemnie jak nara nie zdało, to dopiero mi uświadomiło mi, że takie coś już raczej może się nie powtórzyć i uczę się jak szalona 8) .
Ale tak naprawdę, to wciąga mnie to, bo teraz już w anatomii uczymy się poszczególnych organów, histologia, też taka jakoś raczej życiowa jest :wink: . Tylko nauczyć się tych 11warstw siatkówki to przerasta moje pojęcie dobrego smaku :lol:
Inaczej u mnie today niezły deprym, bo najpierw wczorej mi na basenie skradli krem, mały, zwykły, ale ukochany :evil: a dzisiu dostaliśmy do wycinania chromosomy - jak dzieci w przedszkolu wycinaliśmy takie małe pchełki i potem układaliśmy wg.wielkości i ułożenia centromery i paskowania :roll: . Jutro na histoli mamy mieć obowiązkowo kredki...nie wiem co mam o tym myśleć :lol: .
Dieta oki, zdrówko lepiej bez komentarza - gdybym mogła to sobie zrobię autowycięcie mojego żołądka i psychoanalizę, bo budzę się w nocy z płaczem, bo śni mi się, że znowu się tak strasznie w domu kłócimy a ja chcę już spokoju i tak silno przeżywam te sny o kłótniach, że nie tyle co sen to w końcu ja naprawdę ryczę :( .
Ale kichać sprawę - mam dwie nogi, dwie ręce, gdzie mieszkać i co jeść. Zawsze może być gorzej :wink: .
See you later aligators :D
-
gratuluje - jestes nie pokonana ;)
brnij do przodu... powodzonka
buzka :*
-
Ale deprym dzisiu...taki zakichany, niedospany dzień :? . Waga wieczorna 56kg, obaczymy rano, jakiego będzie miała starucha humora.
Brnę, brnę...tyle że ostatnio raczej w bagno niż doprzodu, ale kichać sprawę, raz musiało nie wypalić :roll: .
Nie ten dzień... :evil:
-
Do przodu ...do przodu słonko :) To nie bagno Cię zatrzymało ale piękna polanka na której na chwilkę się zatrzymałaś ale jutro ruszasz dalej do przodu :D
Pozdrowienia :)
-
Poranna już była 55kg...potem padło 400g makowca do godziny po przebudzeniu i od tej pory aż do teraz systematycznie wpadałam w coraz to większy deprym :( ...mno jednak wiele mi jeszcze brakuje do tego, by móc być tutej kimś godnym do naśladowania...
Ruchu zero, nauki zero, tivi na fulla, pół litra kawy i góry chleba i choco...dzień absolutnie minusowy i negatywny :? . Gosh!!! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
W planie jutro wytrzeć i wyodkurzać całego doma, w porywach bieżnia na 40min. minimalnie, powtórzyć all anatomię oka + budowa ucha zewnętrznego i załatwić all tak, bym spox mogła znowu na te 14dni zwiać z domu...Boże daj mi siłę, by znowu zatnąć zęby i pójść do przodu zamiast cofać się w bagno obżerstwa, deprechy i lenia absolutnego... :roll:
Pleeeeease.... :?
-
a ja przytyłam... i to sporo :cry: :cry: :cry:
-
no prosze:/. Ty już masz 55 a ja dalej 67:/ obijam sie;(
Gratuluje świetnej wagi:*
-
mnie tez dolowiasty humor powoli dopada :? bo znowu nic cwiczen - wkurzam sie na to, a i tak nie poprawiam; co za paranoja :x
zycze zrealizowania planow i powodzenia w nauce :)