Witam wszystkich:)
Od zeszłego tygodnia jestem na diecie 1000 - 1200 kalrorii. Nie wiem jak dla Was ale dla mnie w odchudzaniu jest największa motywacja. Dla mnie taką własnie motywacją jest to, że być może na wakację założę jakieś fajne ciuchy, a nie tylko jakieś "worki", ktore maskują moje krągłości. Poza tym planujemy się zareczyć z moim chłopakiem w tym roku i nie mogę przy tej okazji jak "kluseczka: wyglądać :)
Powiedzcie też o Waszych motywacjach w czasie odchudzania? Macie jakieś?
Pozdrawiam:)