MOJE KOCHANE GRUBASKI

I TAK OTO MOJA WALKA Z WAGĄ DOBIEGŁA KOŃCA 55 KG , TEN KTO ŚLEDZIŁ MOJE ZMAGANIA NA MOIM TOPICU WIE JAK BYLO CZASEM CIĘŻKO

W KOŃCU SIĘ UDALO I JEST MOJA WYMARZONA WAGA. PRZYZNAM SIĘ NAWET ŻE JEST CIUT MNIEJ NIŻ 55 ALE NIE CHCĘ PRZESADZAĆ I ZADOWOLĘ SIĘ TYM CO MAM. W KOŃCU PAMIĘTAJCIE ŻE WIESZAKI NIE SĄ JUŻ MODNE!!! A KOCHANEGO CIAŁKA NIGDY NIE ZA WIELE !!

TO IŻ MOJA WAGA WSKAZUJE 55 NIE OZNACZA ŻE RZUCAM ZDROWE ŻYWIENIE, PYSZNE WARZYWKA I RZUCĘ SIE W WIR SŁODYCZY. KOSZTOWAŁO MNIE TO 1,5 MIESIĄCA WYRZECZEŃ I NIE CHCĘ TEGO ZAPRZEPAŚCIĆ. JESTEM JUŻ ZMĘCZONA I GDYBYM MIAŁA KOLEJNY RAZ SIĘ ODCHUDZAĆ JUZ CHYBA NIE DAŁA BYM RADY

W KAŻDYM RAZIE MOJE KOCHANE NIE PODDAWAJCIE SIE CUDOWNIE JEST DOJŚĆ DO KOŃCA, CZUĆ SIĘ ZNOWY SWOJO, Z UŚMIECHEM PATRZEC NA SWOJE ODBICIE , WŁOŻYC WYMARZONE CIUSZKI A DOBRE SAMOPOCZUCIE SIĘGA ZENITU!!!. DLATEGO ŻYCZĘ WAM POWODZENIA I WYTRWAŁOŚCI ŻEBY POCZUĆ TEN WIATR WE WŁOSACH POCZUĆ SIĘ ZDROWYM I ZADOWOLONYM Z SIEBIE



SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA ŚLĘ MILAGRO - WSPANIAŁA OSÓBLA PEŁNA HUMORU I WIGORU HIHI DZIĘKI.
_________________