Witaj YAZZO!!
tak poczytałam i mysle,ze podobnie sie mamy!!!!
choc mi ostatnimi czasy udał sie troche zgubic sadełka!!
ale moje wymiary to:
107-82-92!
Ty chociaz jestes Skarbie wymiarowa!!
Pozdrawiam i przesyłam buziaki!!!
Wersja do druku
Witaj YAZZO!!
tak poczytałam i mysle,ze podobnie sie mamy!!!!
choc mi ostatnimi czasy udał sie troche zgubic sadełka!!
ale moje wymiary to:
107-82-92!
Ty chociaz jestes Skarbie wymiarowa!!
Pozdrawiam i przesyłam buziaki!!!
No i jak tam ważenie?
Ja też jestem niewymiarowa... Mam ogromniaste uda. No teraz rzeczywiście mniejsze, ale sama nie wiem... Jak tam patrzę na moją chudą koleżankę, to się zastanawiam, czy kiedykolwiek będę miała tak mało w pasie jak ona. Ona nosi S, a ja L w spódnicach w Zarze i wydaje mi się, że ta L-ka to szczyt moich możliwości :) Ale i tak schudnę i dopiero zobaczę, co to za szczyty.
No więc odezwij się i raportuj!
o cholera!
odcieli mi internet! podobno nie zaplacilam (a wydawalo mi sie inaczej!)
no i prosze bardzo- nie bylo mnie to i dieta podupadla- ja chyba musze sie tu przeprowadzic na to forum i nic innego nie robic tylko pisac, moze wtedy bede wzorowa.
od jutra zero grzechow! ostatnio poczytuje zmagania jednego faceta- kuby o ile sie nie myle- tu na forum. niezle daje chlopak rade i troche powiem szczerze mu zazdroszcze, wiec biore sie do roboty :)
pozdrawiam goraco w ten cieply dzien!
caaaly dzien chodze mega glodna, ale przeszlam na 1000 kcal
kurcze, musze skurczyc moj zoladek, bo po prostu wssysam jak odkurzacz!
dzis tez pol godziny cwiczylam :)
plan 1000 kcal+cwiczenia zostal zatem wypelniony
bylo tez duzo wody i wypadaloby jeszcze wieczorem nalozyc jakies mazidła odchudzajace na cialo- chyba tak zrobie :)
caluje mocno i pytam was czy warto pic czerwona herbatki albo te slim figura? co myslicie?
Hej Yazoola! To z internetem zabawne, nie powiem, dobrze, że sama nie muszę regulować rachunków, bo niejedno by mi odcięli. Zawsze zbieram się do wszystkiego wręcz w ostatniej chwili. Mam tyle zajęć ile na tej reklamie, co przyklejają karteczki post-ity do lodówki ;)
Pamiętaj tylko, że jak zaczniesz więcej ćwiczyć, to zwiększ też ilość kalorii. Na razie ekstra. A co do herbatek, to pij. Nie dla spektakularnych efektów, tylko dla picia. A czerwona przy okazji przyspiesza metabolizm. Sama nic więcej nie powiem, bo piję czerwoną z doskoku raczej. Pozdrawiam!
nie uwierzycie, ale za niedlugo polnoc a ja dopiero co wrocilam z pracy!!!
siedzialam tam od 9.00 wiec... uwaga! 14 godzin- nie no trzeba to opatentowac...
umieram, ale mielismy mnostwo do nadrobienia i z przerwami na posilki (zaraz sie zacznie narzekanie) tyle wlasnie spedzilam w pracy.
naszczescie duzo pracowalam w biegu i ruchu- cala masa spraw i bieganina :)
a co jadlam?
sphagetti srednia porcja
hot dog mały z warzywami na parze
jogurt truskawkowy
rogalik 7days
4 małe kawałki pizzy
ja sie tak zastanawiam JAK MI SIE UDAŁO zjesc tyle fast foodow jednego dnia? to jest po prostu niemozliwe!!! Nawet nie zauwazylam jak w trakcie pracy tyle pożarłam.
wypisuje to ku przestrodze- bo gdybym napisala-ach mialam dzis wpadke, to szybko bym o tym zapomniala i postepowala podobnie w dalszym ciagu. Dzieki temu ze wypisze tu te obrzydlistwa mam KOPNIAKA i motywacje do dalszej walki.
Od jutra zaczynam pic herbatke figura :)
ide sie wykapie i wysmaruje, bo jutro pobudka o...6.00 (naszczescie tylko do 14.00)
Pozdrawiam Cie Bianco! Widzisz ile ja mam na glowie wiec i internet zapomnialam oplacic :/ Trzymaj sie ciepplutko, sciskam
ale mnie ta praca rozwaliła- chyba sie przepracowalam, bo cały wczorajszy dzien po pracy spedzilam w lozku z potwornym bolem glowy...
do teraz czuje sie fatalnie, a mam mnostwo zaleglosci z pracy :(
poza tym mam okres, czuje sie opuchnieta, jem srednio przyzwoicie- dzis np. zjadłam bagietke z serem!!! :/
w ogole nie wiem co jest ze mna- waga nie rusza, a UWAGA mam w biodrach 102 cm co znaczy ze ubylo mi 5 cm, a w pasie 92 cm co oznaczaloby ze przybylo mi 5 cm- to jest nie do pomyslenia- a moze ten pas to przed okres? hmmm juz sama nie weim..
duzo osob mi mowi ze chyba schudlam ostatnio, ale a) nie widac tego na waddze b) widac po biodrach c) przytylam w pasie albo ja juz nie wiem co
mam tego dosc :(
I jak tam herbatki?
Z tymi fastami poszalałaś :) Ale już lepiej, prawda?
no nie i jeszcze ten ból głowy?! Jak tam dzisiaj? Mam nadzieję, że przeszło. Mnie raz trzymało tak długo, że już chciałam odrąbać sobie głowę. Mam nadzieję, że Ty dobrze się czujesz. A przynajmniej lepiej ;)
Ubyło Ci po 5 cm???? Raaany. Tego nawet okresem nie umiem wytłumaczyć. To cud :) Ciesz się. Skup się na tym, że inni widzą i spokojnie, nadejdzie czas, że i Ty zauważysz :)
Pozdrawiam
Yazoo, korzystając z Twojej rady kupiłem sobie oliwkę ;) Zobaczymy jakie będą efekty :)
yazoo wraca
znowu mnie stąd zwiało, ja już nie wiem co mam robić- raz nie płacę za internet i mi go odcinają, a raz sama nie mogę znależć czasu, żeby porzadnie zabrać się za siebie i pisać tu co nieco...
oczywiscie wraca nowy rok wracają tez postanowienia, a moje to schudnąc (jak co roku) powoli zaczyna mnie to nudzić, wiec pomysłałam, ze moze to dobry znak, aby jednak wzbogacic jakoś te moje odchudzanie... ubytkiem wagi! ;)
od wczoraj jestem na 1 fazie SB - czytałam o tym trochę i doszłam do wniosku, że to ciekawa dietka- i uwolniła bym się od moich ukochanych węglowodanow (w tym słodyczy i fast foodów) a zaczęła jeść ciekawe posiłki bogate w dobre tłuszcze i zdrowie.
1 faza do 15.01.2007 wiec skonczy sie 5 dni przed przyjazdem Łukasza, w ktorym dniu mialam juz wazyc 66 - jaaasne :/
No, ale nie mysle przyszłosciowo- teraz liczy się dla mnie aby przetrwac pierwszą, trudną faze i przejsc gladko do drugiej.
Narazie idzie super- jem produkty z listy, zero grzechow, troche ćwicze (ale nie za bardzo-okres), smaruje sie oliwką
podejmuję walke
pozdrawiam wszystkich ;*
czesc,
mialam dzis TAKA ochote na pizze, nalesniki, frytki, lody, bitą śmietane i marsa, ze po prostu nie wiem jak wytrzymalam!
jest BARDZO ciezko- zero grzeszkow czyli zero pieczywa, owocow, fast foodow, platkow, sokow i wszystkiego tego, co uwielbiam!
przysiegam, ze jak wytrzymam pierwszy tydzien robie sobie wielkgasny prezent!!!!
witam,
dzis 4 dzien 1 fazy SB
niby nie jestem jakoś bardzo głodna, ale mam nieziemską ochotę na słodycze! wprost nieokiełznaną.... :/
najbardziej mam ochotę na marsa.. moj ulubiony baton :)
nie czuje sie szczuplejsza, ale po 4 dniach czego mozna sie spodziewac?
zwaze sie we wtorek- po tygodniu i napisze czy cos zleciało :)
poki co mam ogromną motywacje, siłe do walki i w sumie wydaje mi sie to takie proste- wystarczy nie pożerać zakazanych potraw i tyle ;)
pozdrawiam!!!
wpadlam jeszcze raz
nadal sie trzymam, a mialam dzis impreze- mnostwo tortów, ciast, ciasteczek...same pysznosci- uwierzycie albo nie, nie tknęłam NICZEGO ani kawałeczka. :)
chyba moge byc z siebie dumna, w koncu WALCZĘ
buziaki
jjjeee
weszłam dzis na wage bo juz nie wytrzymalam i mimo tego ze mam okres wiec pełno wody w sobie, to moja waga pokazała 76 :)
czyli kilo mniej (a nawet poltorej bo przez swieta nabrałam pol kilo)
tak wiec jestem bardzo zadowolona i zdeterminowana do dalszej walki, zobaczymy co bedzie we wtorek po równym tygodniu :):):)
hmmm probuje zrobic sobie tickerka i nie wychodzi? :/
Skorzystaj z www.tickerfactory.com - moim skromnym zdaniem są bardziej intuicyjne w produkcji ;) No i gratuluję sukcesów, fajnie piszesz szkoda że tak u Ciebie pusto ;)
czesc :)
zrobilam sobie tickerek - udalo sie :) hurra
dalej pieknie dietkuje, zero grzeszków- dzis robilam sobie wizualizacje jak bede wygladała jak schudnę i wyszło, że rewelacyjnie, wiec chyba przestawac dietowania nie moge ;)
Moj peirwszy etap odchudzania to dojscie do 72 kg- tyle wazylam w wakacje rok temu, a pozniej poszłooo dlatego na poczatku zrzucam zimowe kilogramy (w sensie zeszłozimowe) -ta zima jest raczej wiosenna, wiec i moje odchudzanie takie bedzie.
witaj Kuba, Ty widze mkniesz jak burza i popularność zawładnęła Twoim wątkiem- ja wole stać z boku, nie zalezy mi na byciu cool ;-) oczywiscie -just kiddin'-
Jak to się robi ? :)Cytat:
dalej pieknie dietkuje, zero grzeszków- dzis robilam sobie wizualizacje jak bede wygladała jak schudnę i wyszło, że rewelacyjnie, wiec chyba przestawac dietowania nie moge
Oj ale jesteś złośliwa ;););)Cytat:
witaj Kuba, Ty widze mkniesz jak burza i popularność zawładnęła Twoim wątkiem- ja wole stać z boku, nie zalezy mi na byciu cool oczywiscie -just kiddin'-
No czeeee! Rany, jestem pełna podziwu dla SB. Ja 20 dni nie jadłam pieczywa, jadłam za to inne makarony itp, a i tak było ciężko. Trzymaj się więc! Tak jak mowisz, nie mozesz teraz przerwać, bo jak by to wyglądało? Na pewno nie szczupło :wink:
Bianca, tak przy okazji, przepraszam że tutaj. Naprawdę wybrałaś sobie najpiękniejszy z możliwych dzień na rozpoczęcie diety :)
Oj tak? A co? Jakieś urodzinki? :wink:
cześć słoneczka!!
aaa kilo mniej! 75 kg melduje ;)
wiem, ze nie powinno sie wazyc za czesto, ale ja po prostu czuje ze chudne- brzuch mi sie kurczy i nie moge tego nie zaznaczac- to taka motywacja! jestem juz przekonana ze uda mi sie schudnac do 72 kg! moze nawet w pierwszej fazie...
fakt faktem jest zabójczo ciezko, wczoraj przyszli do mne znajomi- musialam narobic mnostwo pysznosci, a oni przywiezli z 5 mega paczek chipsow- widzielibyscie moje oczy... a ja zjadlam...POMIDORA! :D
Kubus, nie jestem zlosliwa- to byl dowcip ;) nie gniewaj sie, w zamian mam dla ciebie rade na motywacje- robi sie to tak
ukladam sobie wlosy, robie make-up, ubieram fajne ciuchy właczam muzyke staje przed lustrem i ogladam siebie - dotykam swojej twarzy i calego ciala (bez podtekstow) zamykam oczy i wyobrazam sobie siebie szczupla -widze dokladnie jak ta postac wyglada- dla mnie to latwe bo kiedys bylam szczupla wiec wiem jak dokladnie wyladalam :) nastepnie otwieram oczy i widze siebie w obecnej figurze. teraz juz wiem, ze chce schudnac i jak tylko mam ochote na cos ekstra kalorycznego zamykam oczy i wyobrazam sobie ten obraz siebie-szczuplej. POMAGA! :)
Bianeczko, kochana no nie moge przerwac- juz wszyscy wiedza o mojej diecie, jakby to wygladalo?? :) poza tym jest ciezko, ale da sie przezyc- myslalam ze nie wytrzymam bez weglowodanow ale idzie całkiem znosnie i nawet polubilam niektore produkty. Zal mi tylko owocow bo zawsze myslalam ze nie tucza ;) i wchłonęłabym taką pomaranczke :P
arrrivederci!
Ahaaaa, ja myślałem że masz może siakiś program komputerowy gdzie wgrywasz zdjęcie, wpisujesz wagę wzrost i takie tam i on Ci wizualizuje jak będziesz wyglądać za te 40 kg :) Ale chyba się przeliczyłem ;)Cytat:
Kubus, nie jestem zlosliwa- to byl dowcip nie gniewaj sie, w zamian mam dla ciebie rade na motywacje- robi sie to tak
ukladam sobie wlosy, robie make-up, ubieram fajne ciuchy właczam muzyke staje przed lustrem i ogladam siebie - dotykam swojej twarzy i calego ciala (bez podtekstow) zamykam oczy i wyobrazam sobie siebie szczupla -widze dokladnie jak ta postac wyglada- dla mnie to latwe bo kiedys bylam szczupla wiec wiem jak dokladnie wyladalam nastepnie otwieram oczy i widze siebie w obecnej figurze. teraz juz wiem, ze chce schudnac i jak tylko mam ochote na cos ekstra kalorycznego zamykam oczy i wyobrazam sobie ten obraz siebie-szczuplej. POMAGA!
No to gratuluję kilograma! Ja jak chudnę to też ważę się codziennie, żeby co dzień móc przestawić suwak nawet o prarę deko :)
A co do wizualizacji, to u mnie by nie zadziałała, bo ja nigdy nie byłam szczupła. Ale będę ;)
Tego życzymy z całego serca :) Ja byłem kiedyś w miarę normalny ale to było tak dawno, że nie pamiętam ;)Cytat:
Zamieszczone przez bianca6
witam ;-)
no wiec to zaden program hehe tylko moja wyobraznia- dzis tez dzialala :)
a co do figury to dokladnie 2.5 roku temu bylam szczuplutka, ALE wieczorne obfite pozywienie zrobilo swoje, oprocz tego wyjazd za granice (wpieprzanie czego sie dalo-powaznie jadlam na sniadanie frytki, na obiad kebab, a na kolacje chipsy) -tam przybralam niezle, oprocz tego zle odzywianie po powrocie i zimowe ogromne leniuchowanie- zero ruchu, a jestem osoba dosyc wysportowana, co ja mowie BYLAM wysportowana- no i prosze bardzo... waze 75 kg.
Moim marzeniem jest uzyskac 54- w takiej wadze czuje sie idealnie. Mam 160 cm, duze piersi i pupe, brzuch oczywiscie tez niczego sobie ;-) ramiona...glownie cala jestem teraz paczkiem, ale to sie zmieni- bede szczupla. Podbam sie sobie- mam ladne rysy twarzy, duze oczy i sliczny nos i usta, mam delikatna skore, zdrowe wlosy. Dlaczego to pisze? Bo ja akceptuje siebie, doceniam sie, jednak nie potrafie zaakceptowac mojej wagi- dlaczego? bo nie czuje sie z nia dobrze, jest zbedna i chce sie jej pozbyc.
Poza tym uwielbiam kupowac ciuchy, a teraz nie mam az takiego pola do popisu.
No i chce byc zdrowa- to najwazniejszy powod.
We wtorek tydzien po diecie chce sobie zrobic jakis prezent :) za wytrwalosc.
uda sie! caluski dla wszystkich
Umiesz się zareklamować, bez dwóch zdań :)Cytat:
Mam 160 cm, duze piersi i pupe, brzuch oczywiscie tez niczego sobie ramiona...glownie cala jestem teraz paczkiem, ale to sie zmieni- bede szczupla. Podbam sie sobie- mam ladne rysy twarzy, duze oczy i sliczny nos i usta, mam delikatna skore, zdrowe wlosy. Dlaczego to pisze?
pewnie, ze umiem sie zareklamowac, a co! :)
jak widac pewnosc siebie i akceptacje mam- a teraz zrzucanko :)
jutro ważenie po tygodniu diety mam nadzieje, ze bilans bedzie -3 kg, ale ciicho zeby nie zapeszać :)
slicznie dietkuje, zero grzeszkow, normalnie jakas uodporniona jestem- dzis w pracy marzyły mi się kluski na parze, których nie jadłam już może z rok- skad to sie wzieło? :)
mam mnooostwo pracy w domu- takiej biurowej, ale tak mi sie nie chce, ze chyba podaruje, obejrze z archiwum x i moze sie jakos wykaraskam ;)
Do 19 stycznia mam potworny okres w pracy, a pozniej juz przyjezdza Łukasz i nastapi spokoj i brak stresow- bedzie wiecej czasu na relaks, ćwiczenia... byle przetrwac te dwa tygodnie...
pozdrowionka
Ugh ja też mam teraz taki okres "byle przetrwać". Ale damy radę!
A ja wczoraj otworzyłam szafkę w poszukiwaniu smakołyków. Patrzę: kakao. Nie piłam go prawie rok. I sobie myślę "super, zrobie sobie pyszniutkie kakao". Ale okazało się, że wcale nie mam na nie ochoty. Dziwne. Aż sama się zszokowałam. Co to się z tymi ludźmi dzieje :)
Gratuluję tygodnia bez wpadek! Wydaje się mało, ale my dietowicze wiemy, ile to czasu, prawda? ;)
witam po całym długim, obfitujacym w sukcesy tygodniu :D
Moja waga wskazywala dzis 74.5 kg, co oznacza, że stracilam w ciagu tego tygodnia 2,5 kg :) Tickerek zmienie jak bedzie pełny kilogram zrzucony (oby predko:P)
oczywiscie jak codzien odchudzanie wypadło wzorowo-zero wpadek i choc jestem po pracy, baaaaaaaaaaardzo zmeczona (pracowalam 11 godzin- od 9.00 do 20.00)to i tak zrobie cwiczenia na brzuch :) a po tym tygodniu jak sie skonczy to zaczne normalne godzinne cwiczenia, bo teraz to nie mam jak. a moze uda mi sie juz przez weekend...
tak poza tym jesstem bardzo zmecziona...hehe ale o tym juz pisalam...:)
chce mi sie spac, mam ochote na nalesniki z dzemem, mam mnostwo pracy na glowie... ale jutro nieco spokojniejszy dzien tylko od 7.00 do 15.00, a potem troche wolnego- zrobie sobie kapiel z olejkami, jakie kupilam sobie dzis w przerwie w pracy w malenkiej drogeryjce naprzeciwko mojego budynku. Sa cudowne, wydałam majatek, ale jutro sobie wszystko odbije- kapiel, olejki, woda mineralna i ja ;)
pozdrawiaaaam
Gratulacje spadku wagi !!
A nie myślałaś żeby założyć sobie tickera, który będzie zliczał także części dziesiąte kilograma ? :) Ja mam taki i każde 100 gram na nim widać ;)Cytat:
Tickerek zmienie jak bedzie pełny kilogram zrzucony (oby predko:P)
Hehe marzenia o wodzie mineralnej też zaczynają mnie nawiedzać :) niestety nie piję jej dość dużo w ciągu dnia, bo od dziecka strasznie boję się pełnego pęcherza z brakiem możliwości wyjścia do toalety. A teraz, jak jeszcze wykład trwa 1,5 godziny, a nie 45 minut, to wizja ta jest silniejsza :) Świr, no trudno :)
Aż sobie teraz wyskoczę na szklaneczkę lub dwie póki jestem w domu :)
Każdy ma jakieś swoje mniejsze lub większe fobie ;)
witam witam serdecznie :D
achh dzis sie zalamalam, bo sie dowiedzialam, ze niewskazane jest picie herbaty na SB a ja pije... jedna dziennie, bez cukru...hmmm czy to az taki grzech? :/
poza tym nie umiem sobie poradzic z tymi tickerkami bardziej szczegolowymi, chca jakies haslo a ja sie w ogole na tym nie znam... :/
dzis mialo byc lekko i przyjemnie- relaks itd,ale ja nic nie zrobilamnic! siedzialam przed tv :/ i mam TAAAAAAAAAAKIE zaleglosci,bo w pracy tez prawie nic nie zrobilam- jakis dziwny dzien mialam. A jutro odrabianie tych zaleglosci... pracuje od 8.00 do 21.00 -super.
caluje gorraco, dieta wzorowo, zero grzeszkow (poza herbata)
jutro sie zwaze mam nadzieje, ze bedzie pelne kilo
papa
Na pewno będzie :) Jeżeli chcesz to ja pomogę z tym szczegółowym tickerem - raz się wyjaśni a potem dasz sobie radę sama - numer GG masz w razie co w stopce każdego mojego posta :)
jestem :)
kilogramek mi spadł ! jest wiec 73,5 ale zostawie sobie ten tickerek- nie chce połowek- bedzie wieksza motywacja do zrzucania całości ;)
w ogole jest cudownie, czuje sie wspaniale... Łukasz przyjezdza w przyszłą sobote...mmmm :)
a ja czuje sie szczupla, znajomi w pracy mówią, ze schudlam conajmniej 5 kg ;) czyli chyba po mnie widać.
dietkuje wzorowo, wczoraj kolega mial urodziny i przyniosl tort i wiecie co? wcale na mnie nie zrobil wrazenia. nie jadłam i już :)
buziaczki gorace
czeeesc :)
to znowu ja
melduje, ze zyje, dietka ma sie dobrze, choc bylam o krok od zjedzenia frytki ;-)
obijam sie dzis, bo mam wolne popoludnie i wieczor, ale jutro musze skoczyc z rana do pracki na jakies 2-3 godzinki :/
poki co nie mysle i o tym i o tym, ze mam tone papierow to zrobienia... moze wieczorem? :P
No coś czuję, że parę kalorii się spali i to w bardzo przyjemny sposób :) Hehehehe ;)Cytat:
w ogole jest cudownie, czuje sie wspaniale... Łukasz przyjezdza w przyszłą sobote...mmmm
kuba! ale jestes bezwstydny! :)
No, ok- Łukasza nie widzialam od listopada, wiec faktycznie powitanie powinno byc gorace ;) nie badzmy pruderyjni...
wiecie co wyszło z tego mojego planowania domowej wieczornej pracy? nic! nie zrobilam nic! co sie ze mna dzieje? glowa mnie boli i w ogole...
ale to ostatni ciezki okres -musze go przetrwac, a pozniej juz tylko odoczynek, cwiczenia i spokoj.
ide porobic brzuszkow i sie wysmarowac specyfikami.
papa, jutro sie moze zwaze (wazenie koncowe po 14 dniach 1 fazy we wtorek)
Bezwstydny ? :) Yazoo - nic co ludzkie nie jest mi obce po prostu ;)