mam na imie Marta i od dzis zaczynam zrzucac nadmiar swego kochaniego cialka:)
Czy jest ktos kto tez zaczyna lub jest w trakcie tak dlugiej walki ze zbednymi kilogramami??:)
Pozdrawiam
Wersja do druku
mam na imie Marta i od dzis zaczynam zrzucac nadmiar swego kochaniego cialka:)
Czy jest ktos kto tez zaczyna lub jest w trakcie tak dlugiej walki ze zbednymi kilogramami??:)
Pozdrawiam
Witaj Marto :D
Powiedz coś więcej o sobie, ile masz wzrostu , lat, ile ważysz, co chcesz osiągnąć i jaką dietę zastosujesz :D
Ja już troszkę trwam na diecie, ale mam do zrzucenia więcej niż Ty :D
pozdrawiam
ja już długo walczę, ale kiepsko mi idzie. :evil: też mam 20.... :?
ale trzymam za Ciebie paluchy. Może pójdzie Ci lepiej, niz mnie....
Tez mam okolo tyle co ty do stracenia , kiedys tu bylam na forum i troche schudlam a teraz wypada powrocic i dalej zaczac walke .Mam nadzieje ze bedziemy sie wspierac wzajemnie :D
hejka !Ja też zaczynam bój wszelkie rady mile widziane.pozdrowionka
Dziekuje Wam wszystkim za odpowiedz:) mam 164 cm wazw 89 kg:( Wprowadzialm swoje cudne "wymiary" i wyswietlilo mi 20 kg nadwagi !!!!! i postanowilam znow cos z tym zrobic:) Pisze znow, bo 7 lat temu zawalczylam:) i wygralam - na krotko ale zawsze:) Wazylam wtedy 87kg i schudlam 17 I powiem Wam czulam sie swietnie. Ale coz znow mi przybylo!!Chce wrocic do wagi 70 kg:)
Mam nadzieje, ze z Wasza pomoca znow sie uda:) Pozdrawiam
Poradzcie jaka diete zastosowac, bo jak do tej pory to sama nie wiem :( Dodam ze nie przepadam za slodyczami lubie za to chlebek no i miesko:) A zguba moja jest jedzenie po 20:(
Moja zguba tez bylo zawsze jedzenie po 20 dalej jest w zasadzie , najgorzej jest wpasc w rytm odchudzania potem wierz mi jakos idzie .Mi teraz szkoda tych straconych kilogramow ktore mam z powrotem a sa to 3 kg .Miesko tez lubie zupelnie jak ty , a najbardziej gotowanego kurczaka moglabym pozrec calego niestety :oops: . No z chlebka przynajmniej czesciowo musisz zrezygnowac , ja ci powiem ze kiedys nie wyobrazalam sobie jak mozna zyc bez chleba i ziemniakow do obiadu a teraz prosze jakos zyje i to doskonale . No i oczywiscie obowiazkowo jakis sporcik bo bez to sie chudnie do czasu niestety potem juz amba . Jak wyglada samo moje jedzenie hmm mojego nie polecam bo nie jem sniadan moj organizm nie toleruje miec nic w zoladku rano , no a potem wlasnie miesko , jarzynki bez ziemniakow , lubie np te mieszanki wszystkie warzywne troche oliwy przypraw i jazda
To tak jak ja:) rano nic a pozeranie zaczyna sie po 16 kiedy jestem w domu, wtedy lodowka sie juz nie zamyka:) Ale DOSC!!:) koniec zlych nawykow.
Moze sie uda!!:(