-
a u mnie ZIMA
i znowu na starcie ... tylko że tym razem już jako szczęśliwa mężatka!
w moim poprzednim wątku zmagałam się z nadmiarem kilogramów przed ślubem. Chciałam pięknie zaprezentować się w sukni. i co??? przytłumiona myslami o odchudzaniu nie schudłam nic a nic - no może ze 3 kg na kilka dni przed samym ślubem. Ale wyglądałam OK. Krój sukni podkreslał to i tamto i co nieco tuszował więc było OK.
Później cudowna podróż poślubna. No i od tego momentu zamiast kilogramów ubywać tak ich znowu przybywało. Każdy dzień był ostatnim przed odchudzaniem, więc jeszcze czekoladka lub coś innego. I tak dobiłam do ... 93 kg. Niestety źle się czuję, inaczej oddycham nie mówiąc już o jakiejkolwiek kondycji fizycznej.
A więc chyba na start bo u mnie ZIMA - przynajmniej w odchudzaniu.
Na początek postaram się obyć bez kolacji i za wszelką cenę odrzucam słodycze, które tak bardzo uwielbiam.
Zobaczymy jak będzie. Postaram się dla siebie, bo tak trzeba. Byle do wiosny.
-
u mnie też może być zima , ale chyba lepszym okresleniem będzie pustynia dietetyczna.
dobrze szlo mi cały dzionek..ale koncówka pokolacyjana niestety beznadziejna :oops:
eeehhhhhhhhhhh nie mogę zaskoczyć w niejedzeniu słodyczy :evil:
Przede wszystkim WITAM SERDECZNIE :lol: :lol: H
-
I ja witam serdecznie i zycze wytrwalosci w odchudzaniu. W razie problemow, bedziemy Cie gonic na jedyna wlasciwa droge, ktora sobie obralas :D
pozdrawiam
-
witamy i wspieramy z całych sił :)
-
Hej - dziękuję za powitanie i przyjęcie. A już się martwiłam, że będe pisala sama do siebie hi hi hi!
No i co tu dużo mówić zaczęło się odchudzanko. Nawet nie skusił mnie dzisiaj ten przepiękny cudowny slodki pączek z wystawy. Czyli nie jest źle. Jak na razie zjadłam bułeczkę z ziarnami z pastą z tuńczyka. Ta pasta chyba nie za bardzo przy diecie ale jak na początek to musze zerwać ze słodyczami i z kolacjami. Po prostu nie chcę bardzo drastycznie się ograniczać bo wiem jak będzie. rano nic a później - wielkie żarcie - niestety. Więc śniadanie bez zmian. Jak na razie bo moja główka musi w pracy porządnie myśleć. A pracy jest dużo więc i energii potrzeba wiele.
E co tam. może jakoś powoli do wiosny. Bo u mnie zima rzeczywiście. Rano o 6.30 bylo u mnie w Szczecinie bardzo zimniutko 1 stopień. A tu kurteczki zimowe, szaliczki i rękawiczki głęboko w szafie. Chyba dzisiaj po pracy poczynię poszukiwania zimowej odzieży.
Jak na razie pozdrowionka.
-
Moze i zima u Ciebie, ale za to wiosna bedzie Twoja :lol:
A jak Ci dzisiaj idzie?
-
hello :D zima zimą ale jakaś malutka wiadomość by nam się przydała ;) pozdrawiam
-
Witam ! Fajnie,że tu jesteś.
Zapraszam do Mojego klubu AS(Anonimowych Słodyczmanów).Ja już jestem drugi tydzień na odwyku.
Będę do Ciebie zaglądać.Trzymam kciuki za dobry start! :D
-
oj chyba cię zapsypało ;) odkop się i wracaj :D
-
Witam! Trzymam za Ciebie kciuki!
Jak tam dietka? Wracaj szybko bo widzę że dawno Cię już nie było..
Pozdrawiam