No i jak mijają święta?
:*
Wersja do druku
No i jak mijają święta?
:*
Mój chłop reinstalował system w miom kompie... - stąd nie miałam dostępu do netu. Teraz nadrabiam
Pozdrawiam jeszcze świątecznie i życzę mnóstwo sił do walki o szczuplejsze lato :)
A tak wyglądała moja święconka (zdjęcie robiliśmy kilka godzin temu)
http://c.wrzuta.pl/wm2630/fee5972c00...6/P1010225.jpg
UWAGA : To nie jest fotomontarz
przepraszam, ze znow sie nie odzywalam, ale kompletnie nie mialam czasu przez te swieta:/ dom pelen gosci i przygotowan byl... ale juz po swietach i od jutra wracam do solidnej dietki:) koniec poblazania i pozwalania sobie na wiecej...od jutra 1000-1200 kcal i basta:D trzeba walczyc dalej, bo juz nie ma czasu na wpadki:) obiecuje, ze jak znajde chwilke to was wszystkie poodwiedzam:)
no widze,ze taki wpisy to dzis na forum standard-wpadki byly,ale walcze dalej-i to mi sie podoba! bo wiele osob po swietach raczej nie wraca do dietkowania a tu nasi dzielni forumowicze sa super i wiedza,ze od jednej wpadki dietkowanie sie nie zawali :) i tzreba poprostu szybko wracac na wlasciwa droge hihi :)
buziaki!!!
Ciesze się że się pojawiłaś :)
No i widze, że jak my wszystkie robisz wielki poświąteczny come back do dietki :)
Więc trzymam mocno kciuki :)
:* :*
pozdrawiam w piękny wiosenny dzionek :)
chyba znow zaginelam na jakis czas, ale ostatnio tak rzadko jestem przy komputerze, ze szkoda gadac...dietkowo roznie...sa okresy wzorcowe, ale tez i takie ze szkoda gadac:/ obiecuje jednak, ze poprawie sie :D za niecale 2 miesiace wyjezdzami obiecalam sobie ze do tego czasu musze wazyc przynajmniej 78 kg:D teraz jest jakies 81. 5 nie zakladam sobie duzego celu...tylko taki mozliwy do spelnienia....musze nadrobic lekture na waszych watkach, ale to moze jutro :P musze leciec szykowac sie na balety :D
Dlugo mnie nie bylo, wiec wpadam się przywitać :)
Widzę, że nie tylko ja zniknelam ostatnio z forum.... Trzymam kciuki za te 78 kg :)
Hejka
Trzymam kciuki za te 78 - walcz dzielnie :)
U mnie tez słabo z czasem. Nie dość, że praca to jeszcze dostaliśmy zielone światło od urzędu miasta Gdańska na organizacje imprezy masowej "200 rocznica Oblężenia Gdańska przez Napoleona". Nie musze mówić ile mammy dodaktowej roboty.
Czas imprezy 25-27 maj. Będzie się działo :mrgreen:
Na basenik to się umówimy po imprezie bo teraz nie dam rady - tak bym sobie popływała :(
jest jakos dziwnie...nic mi sie nie uklda, ani dietka ani zycie...wszystko sie sypie;( najchetniej siedzialabym i ryczala caly czas:( dietki w ogole nie pilnuje...cale szczescie nie tyje, jest caly czas 82kg:( w niedziele moj tata znow do szpitala idzie, wiec kolejne nerwy...a cale moje wakacyjne plany runely:( kolezzanki wystawily mnie do wiatru i nie wyjezdzam:( bede siedziec w Polsce i sie nudzic:( bo wszyscy moi najblizsi znajomi wyjezdzaja:( zostane sama jak palec :(
troche posmecilam ale musialam sie gdzies wyzalic:(