-
Hej Magdahi miło mi Cię widzieć. Również czekam na relacje z wesela. Rozumie się, ze zrobiłaś furrorę nowym wygladem :D
Oj tak tak ja tez lubię ten program i angielską mentalność. Trzeba wziąć poprawkę na to, ze w Anglii grube jest o wiele częściej spotykane niz u nas i jest to prawie, ze normalne.
-
magdahi widze ze malo Cie ostatnio na forum czekam na Ciebie i pozdrawiam goraco
-
Bo Magdahi przyjeła zasadę jednorazowych felietonów w każda sobote :)
-
No jestes!! :lol: jak dobrze!
Ja tez jestem fanka "Jak dobrze wygladac nago", co prawda nie mam zamiaru z tego powodu osiasc na laurach ale przynajmniej pozbyc sie kompleksow! Jakos lzej sie dietkuje lubiac swoje cialo! :D
-
Ciekawe jak taki program przyjąłby się w Polsce :D
-
Magdahi witaj :D :D :D Co ja poradzę ,że tęsknię za Twoją obecnością na forum :roll: Pozdrawiam :D
-
CHyba musismy sie przyzwyczaić do nieobecnosci Madzi. Ale nie powiem bardzo brakuje madrych rad i czasami porządnego zjechania od góry w dół :)
-
Cześć, Witam, Hejka itd.... :lol: :lol:
Powiem tak: ja też za Wami tęsknię :cry:
I często o Was myślę i układam sobie w głowie co do Was napiszę
Ale wiecie, u mnie w sierpniu zaczyna się ciężki okres w pracy, potem jest już (skokowo) ale trochę lżej i pod koniec roku tzn w lisopadzie i już do końca roku mogę powiedzieć, ze jestem "wyjęta z życia" bo pracuję po kilkanaście godzin. Tak więc korzystam, że mogę Wami "pogadać" :wink:
Fruktelko - zacznę od tego, że Ciebie też miło widzieć :D Na weselu było miło i wybawiłam się, ale co najważniejsze otrzymałam mnóstwo komplemwntów :!: :lol: :!:
Jak widać wart było:
-zadać sobie trud (szukać co do jakiej figury itp..)
-poświęcić czas (chodzenie po sklepach, szukanie natchnienia)
-schować do kieszeni wstyd (pytać o wyszczuplające majtki :wink: mówić o tym co chcę ukryć)
-popracować twórczo (doszywanie rękawów do sukni - tym zajął się mój ukochany na szczęście :lol: )
-wydać ogrooooomnie dużą ilość kasy (tutaj tłumaczyć nie muszę)
czyli jak w życiu - trzeba popracować ....
A co do dietki to od pewnego czasu jestem na zwykłej MŻ tzn nie liczę kalorii nie jestem na jakiejś specjalnej diecie, ale dziś zaczęłam znowu zapisywac co jem i stawiam na warzywa!
mam jakąś wewnętrzną potrzebę aby "wziąć się w ryzy"
wydaje mi się, że trzymam wagę, ale unikam ważenia się, chcę już się zważyć jak będę w krainie 7 ;-)) będzie mi miło jak nie wiem wtedy!
Nargila - chyba będę musiała napisać nieco więcej o weselu bo widzę, że umieracie z ciekawości :wink: co do programów tego typu, to i dla nas ogladających sa one jak lustro - widzimy kogoś kto ma problem z akceptacją (naszym zdaniem bezpodstwaną) a przecież podobnie jest w wielu przypadkach forumowiczek. I tak w odóle to miłe to co piszesz o moich radach i ostrzejszych zagrań - i ja za Wami się bardzo stęskniłam. :roll:
Pimbolinko - będę sie starała być częściej tutaj (nie wiem jak na inne wątki będzie mi się udawało wchodzić, ale starać się będę) :D
Buttermilk - witam, witam moją mentorkę! powinnam Cię porządnie ochrzanić za tak długą nieobecność, ale jak będę miała okazję to zajrzę do Ciebie na wątek i tam mogę być bezlitosna :wink: a tak zupełnie serio; to kochać siebie i akceptować siebie to tak ważna rzecz walczmy więc o swoje szczeście !
Kamitanika - no i ja za Wami też, już pisze to jak mantrę - dzięki za takie słowa, dzięki Wam wszystkim też napewno czuję się lepiej :wink:
Słuchajcie siedzę w pracy - ten post piszę 3,5 godziny - ale było warto. Pozdrawiam Was !
-
Jak miło Cię widzieć.
Czyżbyś pracowała w firmie o działalnosci sezonowej? Kiedys pracowałam w firmie owadobójczej więc latem kiedy człowiek chciał miec jak najwiecej wolnego to siedziałam po 12-15h dziennie w pracy. Wrrrrr
Domniemam, że brak Ci forum ale i tak super sobie radzisz. Nie powiem, ze cieszy mnie to bo wolałabym zebys sobie nie dawała rady i ans częściej odwiedzała :twisted: żartuje. Trzymaj się laska.
-
Madzia, ja tez zajeta jestem okrutnie, ale musze tu wpadac codziennie bo inaczej.... skonczy sie tak jak ostatnio! :twisted:
Ciesze sie ze wesele sie udalo, jak to milo uslyszec komplementy, to wynagradza wszystkie trudy i cierpienia na dietce, co nie? :wink:
No to pozdrawiam ekspresowo i lece dalej! :D