-
Przepraszam ze mnie tak długo tu nie było, ale jest taka piekna pogoda ze szkoda siedziec w domu :)
dietkowanie jakos leci :) nawet mi sie podoba :) zauwazyłam ze od kiedy jestem na diecie nie boli mnie już głowa :) nie bylo to bardzo czeste zjawisko, ale teraz nie ma go w ogole, nie wiem czy to przez diete ale chyba tak :)
waga stoi ale to chyba dlatego ze zblizają się cięzkie dni :) mam nadzieje ze nie wypadną za tydzien bo nie chce miec zwalonej wycieczki :(
zauwazyłam ze jem mniej nie dla tego ze nie moge bo jestem na diecie tylko dla tego ze mi sie nie chce :) np dla mnie zawsze musiała byc kolacja, teraz jak nie zdarze albo nie jestem glodna do 18 to jej nie jem :)
mam nadzieje ze mój rower jest sprawny i bede mogła niedługo na nim wyruszyc do świerklanieckiego parku :)
Pozdrawiam :)
p.s. bardzo przepraszam ale rzadko misze na innych watkach poniewaz nie zawsze mam czas, ale bardzo często je czytam :) i się cieszę z powodzen i trzymam kciuki gdy jest zle :0
-
hello smyczka! właśnie to miałam na mysli mówiac zebys wpadała na inne wątki, i nie masz za co przepraszac :wink: jak trzymasz kciuki to już w ogóle :wink: ciesze sie ze Ci dobrze idzie, a ja z głową mam podobnie, często mnie boli gława jak jestem na diecie a sie najem - tak jakby z przejedzenia mnie bolała :idea:
trzymaj sie dalej dzielnie!
-
Witaj Kasiu! (moja imienniczko :) ) gratuluje dobrejd ecyzji! te wakacje beda nasze! ja mieszkam nad morzem wiec problem wyjsc czy nei wyjsc na plaze (o ktorym piszesz na poczatku) przezywam co roku...:) Trzymam za ciebie kciuki i zycze wytrwalosci!
aaa.. co do dietki...
ja do szkoly (czesto mam np. 8 lekcji) biore ze soba taka fajna buleczke. robie ją tak:
z bulki sojowej lub grahamki wydrazam srodek( to co "miekkie" i wydrążone dostaja kury mojego sasiada :) ), tak aby pratycznie zostala tylko skorka. wewnetrzne scianki bulki smaruje cieniutko serkiem twarozkowym i ukladam w srodku warstwami papryke, pomidorka, ogorka i jeszcze inne warzywa jakie mam w lodowce) przykrywam to wierzchnia warstwa bulki. buleczka idzie do woreczka, potem do plecaka, razem z jabluszkiem lub mandarynkami. pyszne, dajace duzo energii i uczucie sytosci II sniadanko! a kalorii o polowe mniej! polecam.
-
hello smyczka!
co sie nie udzielasz na forum??
jak tam spędzasz piękne i wiosenne dni??
to jutro wycieczka? jakieś przygotowania :?:
nawiązując do tego co napisała pawlikasia - super pomysł :idea: z tą bułką - rewelajca!
jestem pod wrażeniem, wszystko czego trzeba i do tego wygodnie :!:
-
Hej smyczka :!:
Jak Ci dzie dietkowanie? Skrobnij coś od czasu do czasu, bo to forum działa naprawdę motywująco. No, chyba, że sama już sobie świetnie dajesz radę i nie potrzebujesz wirtualnego wsparcia :)
pozdrówka. czekam na Ciebie.
-
hallo smyczka? czy wszystko w porządku! napisz co słychać, jak Ci idzie - jesteśmy ciekawe.
pozdrawiam
-
Przepraszam ze dawno nie pisałam, nie miałam do tego glowy. pamietacie jak niedawno pisałam ze miałam robione badania?? cukier i cholesterol w porządku ale tarczyca nie, mam guzki tz zmiany hypoecholigiczne (czy cos takiego) najwieksza 7mm.
A dietkowanie, okropnie, moze to przez to ze dawno mnie nie było na dieta.pl ?? waze 82.5 ale narazie nie zmieniam paseczka bo dietkowanie jest w dole wiec boje sie ze bede musiec zmienic ale w drugą strone :(
Byłam jeszcze u pani dietetyczki "przepisała" :P mi diete 1200 kcal i 30 minut rowerku dziennie ale z tym rowerkiem jest problem. w domu nie mam takiego specjalnego, drogie to mama mi nie kupi a sama sobie tez nie kupie, a teraz jest taka pogoda (śnieg i te sprawy) ze jakos wyszło ze nie jezdziłam jeszcze.
Pije bardzo mało wody, czasem wogule, jakos nie umiem sie zmusic, przypomina mi sie ze mam duzo pic dopiero wtedy gdy widze butelke z woda, paranoja.
Pozdrawiam, mam nadzieje ze u innych dietkowanie lepiej idzie.Ja nie lubie czegos takiego jak niby jestem diecie ale w moim wypatku to czesem wygląda nie na nisko kaloryczno tylko kosmicznie wysoko :(
-
no witam!
smutno czytać, ze sie podłamałaś, ale widzę, ze skoro jesteś więc jesteś pełna nadziei i zapału ;-) jesteśmy z Tobą, jeśli chodzi o zdrowie, no to taka rzecz przkelęta, że na niektóre rzeczy mamy wpływ na inny nie - więc cóż - życze Ci dużo siły i dobrych lekarzy
myśle, ze woda to tylko chwilowy problem, jeśli weźmiesz sie za siebie to i do tego przywykniesz, naprawdę.
Co do rowerku, jeśli nie masz okazji jeździć to chodź na spacery (maszeruj) ;-) nawet jak pada, to naprawdę rewelacyjny sposób na poprawienie kondycji - wtedy za jakiś będziesz gotowa na wiekszy wysiłek. A co do Pani dietetyczki to dietka pewnie 1200, ale ten rower lub spacer to raczej 40 min bym proponowala - to czas w ktym organizm zaczyna spalać tłuszcz - dziwne, że nie wzieła tego pod uawagę.
Powiedz mi a jakieś specjalne menu Ci poleciła? może coś na podkręcenie przemiany materii? daj znać tzn podziel sie wiedzą ;-)
pozdrawiam
Magdahi
-
Dietetyczka
nic mi nie powiedziała, babka przede mną byla chyba 20 minut a ja ledwo weszłam to juz miałam isc, gadala ze jeśli tak dobrze mi sie dietkuje to nie wiem po co tam przyszłam :| ale chyba jesli ktos jest w moim wieku a ma tyle do zżucenia no to sory nawet jak dobrze dietkuje to nic nie znaczy. jakas niedorozwinieta :) ale miała profesorka znajomoge to ja przeposcił :)
-
no widzę, ze dietetyczka skromnie mówiąc do bani, no ale tak to już jest, ze w życziu trzeba trafić i na takich ludzi... szkoda ze Ci się to przytrafiło, natomiast dobrze, że masz podporę w forum i tej stronie, to co osiągniesz będziesz zawdzięczała sobie, wiec jeśli się uda to będzie Twój życiowy sukces :!:
Pozdrawiam i zachęcam do częstszego wpadania na forum