-
brawo caprica ... jak wytrzymasz 1 dzień to dlaczego nie 2 a jak dwa to czemu nie 3 i tak dalej :)
co do ciąży to jestem na etapie starania się o dziecko , najbardziej boję się przytycia ...
mam napady na słodkie więc wczoraj wymyśliłam deser : starte 3 jabłka zalałam galaretką w dużej salaterce ... pychota :)
u mnie też 3 dzień diety , ech nie jest źle ale super też nie więc ruszam do akcji z dzienniczkiem i będę wszystko zapisywać ...
:D
-
jak tam piąteczek mija? :D
-
wszystko poszło się j..... :cry: :cry: :cry:
kogo ja oszukuję ... nigdy nie będę szczupłą laską :(
muszę tylko utrzymać obecną wagę ewentualnie 10- 5 kilo zrzucić bo nie więcej
załamałam się totalnie
:lol:
-
-
NO TO G R A T U L U J E I CIESZE SIĘ RAZEM Z TOBĄ :!: :!: :!:
-
Po 7 dniach nieobjadania się waga zaczęła spadać.
Wczoraj jednak nadeszla TA PASKUDNA CHWILA ataku.
Udalo sie odroczyc jedzenie o kilka godzin
Niie przeszlo.
Wieczorem sie rozpedzilam i wyjadalam wszystko. Czulam sie upokorzona.
Dno.
Postaram sie pic wiecej. Zauwazylam, ze dnia gdy wypijam dosc malo
atak jest silniejszy.
Dzis waga w gore.
Dzis bede starala sie dalej. Jakby wczoraj nie bylo.
Wiem, ze beda sie przydarzaly takie dni lub chwile. Nie chce ich ani pomniejszac
ani wyolbrzyniac. Wazne jest co zrobe TERAZ.
-
masz rację - ważne jest tu i teraz :) bo wspomnieniami złych momentów to my nie schudniemy
a co do tego picia - u siebie zauważyłam to samo - potem mimo że chce mi się pić, to mózg wysyła sygnały, że jestem głodna - a wiadomo - jedzenie pragnienia raczej nie zaspokaja, więc wciąga się wszystko, a i tak nie pomaga
-
Wczoraj mna tąpneło.
Dziś kiloski znowu w górę na 108,8. Nic dziwnego przy takim objadaniu.
-
caprica uszy do góry, zaciskamy zęby i zaczynamy odżywiać się racjonalnie :)
przecież niepotrzebna nam kolejna czekolada, kolejna kanapka, kolejny kilogram :)
jak poczujesz, ze zbliza sie kryzys to wskakuj na forum :)
-
ja juz wróciłam
i czekam na wiesci od ciebie