-
czukerku, szczerze powiedziawszy nie rozwikłam bo nigdy nie przepadałam za wafelkami..
carolimko, u mnie znowu bardziej były chipsy... A teraz jak wiem że raz w tygodniu mogę coś słodkiego i niezdrowego jeść to chipsów nie tknęłam od 3 tygodni... po prostu mnie nie ciągnie... to chyba tak jest, że jak czegoś nam nie wolno to ciągnie a jak można - to przestaje...a przynajmniej w moim przypadku..
-
na pewno cos w tym jest :) no w sumie chipsy tez lubie :) ale nie pamietam kiedy jadlam...
-
Uwielbiam chipsy, a jednocześnie nie potrfie zjeść nawet malutkiej paczuszki całej... :roll:
-
to chyba dobrze :) tez mam problem z paczka :) ale tak troche poskubac :)
-
Mam taka kumpelę co potrafi zjeść dwie megapaki na jedym posiedzeniu i twierdzi, że mogłaby jeszcze :shock: Jak jej sie ta faza zaczęłam to chciałam jej test ciążowy kupić :lol:
-
:shock: :shock: :shock: niezla :shock: :shock: :shock:
-
no ja przed dietą też mogłam olbrzymią megapakę chipsów pochłonąć... a teraz już nie bardzo... nawet mi specjalnie nie smakują.. to dopiero dziwne się zrobiło..
-
a mi smakuja :( ale nie kupujemy :) nawet dzieciakom :) Wole im dac kukurydziane, czasem prazynki, popcorn i czekolade, ale nie za duzo :)
Wlasnie Paulusia sicska Julke i mowi, ze ja kocha :) Slodkie sa, ale czasami daja popalic....
-
no moja mała zaczęła raczkować więc mam kolejną motywację do ćwiczeń :) tzn. ona mi ją zapewnia.. ganianie za raczkującym maluchem :)
Ja w sobotę w ramach diety przekąszam kawałek czekoladki z nadzieniem tiramisu...mniam!
A później warzywka, pieczywo chrupkie i spoko.
-
Czyli ideałem byłby produkt łaczący skład odzywczy warzyw ze smakiem czekolady ;) :evil: