HEJ JA TEŻ PONOWNIE ZACZYNAM OD 2 STYCZNIA I JESTEM WLAŚNIE NA ETAPIE SZUKANIA DIETETYKA BO CHCIAŁABYM SIĘ GO PORADZIĆ I ZEBY USTAWIŁ MI DIETE. POWODZENIE I TRZYMAJMY SIĘ RAZEM.
Wersja do druku
HEJ JA TEŻ PONOWNIE ZACZYNAM OD 2 STYCZNIA I JESTEM WLAŚNIE NA ETAPIE SZUKANIA DIETETYKA BO CHCIAŁABYM SIĘ GO PORADZIĆ I ZEBY USTAWIŁ MI DIETE. POWODZENIE I TRZYMAJMY SIĘ RAZEM.
eeee no mała chyba nie bedziesz wiecznie na tej piersi z kurczaka jechac :wink: bo jeszcze jakiejs odrazy dostaniesz :wink: nooo rybka na parze z brokułami:D
Noooo niech dietka bedzie urozmaicona:-)
Trzymaj sie forum a zrobi sie zas z Ciebie laska :lol: :lol:
Tylko wiecej wiary i optymizmu :wink:
Miłego dnia:*
eeeeeeeeeeee ktos wspominał cos o brokułach????? :mrgreen:
lisi nos zawsze je wyweszy :D
dzien dobry Glor Kochana :D naprawde sliczna z Ciebie dziewczyna :D
napewno sie uda :D masz duzo samozaparcia a to szalenie wazne... po cichu tak zeby moj chlopak nie usłyszał powiem ze tez chce wazyc 60 kg :D uda nam sie :D
pozdrawiam
:arrow:
gratuluje tych 2 kiloskow! :D
ja uważam ze to i tak dobrze, na diecie na ktorej ogranicza sie sporzywanie kcal chudnie sie pomału ale skutecznie.. a w tych dietach cud chudnie sie ssszybko i duzo ale rownie szybko ta waga wraca i czasem nawet z nawiazka. ja np zaczełam diete 12.12.07 i do swiat schudłam 3 kg w 2 dwa tygodnie mało ,ale jaka byla radocha jak wrocilam do domu i zobaczylam 81 kg niestety w swieta nagrzeszylam i bylo 83 a po tygodniu 82 takze jestem juz prawie miesiac na diecie a schudlam 2 kg.. wiem jest w tym tez moja wina bo grzeszyłam czasem ale ostro biore sie za siebie i wierze ze sie uda! takze mysle ze nie ma co sie smutac tylko cieszysc ze juz masz 2 kg mniej ! :D buziaki
:arrow:
no i dobrze gadasz !!! trzeba sie nastawiac optymistycznie do tego mimo ze roznie bywa sa wzloty i upadki w diecie, grzeszki małe i duże :twisted:, zastoje wagi ale mimo wszystko nie wolno sie poddawac i trzeba walczyc do konca ! nie damy sie i juz napewno na wakacje bedziemy laseczki :* :*
:D
gloor moze Cie dobije tym co napisze ale prosze cie zmien sposob myslenia , 2 kg w tydzien to bardzo duzo i tak sie chudnie na poczatku , jak bedziesz bardzo malutko jesc przemiana materii tez zwolni , optymalne chudniecie to ok kg na tydzien . Nie pisze tego zeby Cie dobijac ale ja startowalam z wagi wyzszej niz Ty i na poczatku bylo miodzio , jak zaczelam chodzic na aerobik to ech miedzy poniedzialkiem a piatkiem bylo widac roznice . Potem ta cholerna waga stanela na 3 miesiace , no i w koncu zxaczelam odpuszczac efekt taki ze mam teraz zmiast 87 , 98 kg . Nie podchodz do tego tak bo tez sie zniechecisz , liczy sie kazdy spadek wagi nawet jakby to mialo byc tylko pol kg . Bede wpadac do ciebie , bo jak widzisz tez mam balast ze hej .
Święta prawda! Liczy się każdy spadek wagi. Byle nie za szybko!! NIE ZA SZYBKO!!! Po trochu w dół, nigdy w górę! Czasem się zatrzyma, ale iść do przodu, robić swoje, to znowu będzie w dół. NIGDY W GÓRĘ. Ja dwa kilo schudłam tylko w pierwszym tygodniu odchudzania, potem kilo na tydzień lub mniej. Potem zastój...ale nie poddałam się, jak marietka , no i mam efekty!!! A przy okazji przez ten rok totalnie zmieniłam nawyki żywieniowe. :D
Dobrze, że waga spada :D Gratuluję i będę podglądć dalej.
ooooooooooooo warto sie cieszyc nawet ze 100 q jak spadna :D a nie ze TYLKO 2 kg :D zobaczysz bedzie pieknie :D
mnie waga stoi juz od... hm min 2 miechów ale sie nie poddam!!!!!!!!!!!!!!! :D