Tak to Szczuplutka

Ale tak tamten wątek mnie dołował tylko, o samych porażkach tam było

Dzis Tata zmontował mi w końcu orbitreka. I zaczynam dzis wiekie ruszenie Orbiego
Jutro zważe sie na mojej nowej wadze jak to wygląda cała sprawa mojego tłuszczu
27 marca sa moje urodziny czyli za 11 dni. W miedzy czasie sa święta, które i tak beda dla mnie poprostu dłuższym weekendem. Jedzenie? Spróbuje sie zmieścic w 1200 kcal mam nadzieje ze sie uda.

Pracuje, aktualnie jestem studentka ale do czasu. Bo mysle nad przerwą.
Prawo jazdy musze dokończyc.

AAA i kupuje sobie rower bo chce nim jezdzic do pracy i robic sobie wycieczki krajoznawcze. Wiec bede miała dodatkowy ruch!
Oprocz Orbiego chce ruszyc z cwiczeniami na brzuch i ramiona bo na nogi to chyba wystarczająco dziala juz meine sprzecior
Dieta MŻ na granicy 1200 kcal

Pozdrawiam

PS. jesli teraz mi się nie uda to nigdy!