-
jedna rada w czasie choroby: ja też to często miewam niestety i w trakcie choroby dużą ulgę daje mi mocne nawilżanie powietrz w pokoju, szczególnie w nocy, nie mam profesjonalnego nawilżacza do powietrze, więc wieszam mokry ręcznik na kaloryferze i to bardzo ułatwia życie :)
a w niedzielę, będę o Tobie myśleć i trzymać za Ciebie kciuki, nie zawiedź mnie :)
-
Ale się uśmiałam z tym tekstem z marynarzem i morzem czerwonym, super :D
Jak na komunii odpuścisz sobie ciasta to powinno być ok :) Zresztą kto jak kto, ale Ty na pewno dasz radę :D
-
Śliczne oczęta, nie dziwię się że fotograf myślał, że retuszowane :D Bo takie oczka to rzadkość :D
Rowerek przez 2 godziny :shock: To chyba spaliłaś 1000 kcal :D
Zgadzam się z Malafreną, jakbyś nie była na diecie to byś standardowo jadła 2000 - 2500 kcal, więc tak czy inaczej trzymasz dietę.
Dzisiaj będzie lepiej :D
-
rowerka dziś nie było, wróciłam z budowy o 21 z minutami, już nie miałam siły...
Z małym już lepiej, dzięki Malafrena, znam i ja te sposoby, odkąd pierwsze dziecko mi się urodziło to kilka razy w roku mam akcję - zapalenie krtani. Dawniej od razu pakowałam dzieciaka w samochód i do szpitala, tam zastrzyk i do domu.
Teraz mam zawsze w domu Encorton, taki lek na rozluźnienie zapuchniętej krtani. Podaje dwie tabl, otwieram okno (zimne powietrze), przykrywam dzieciaka i siedzę z nim aż przestanie świszczeć. Potem doraźnie kilka razy dziennie inhalacje z sody oczyszczonej i przechodzi. Jednak do lekarza zawsze idę bo licho nie śpi, tylko tyle że już nie pędzę w panice do szpitala.
Ivett mnie też cholernie to rozbawiło, szczególnie że mój mężuś z takim wielkim przekonaniem to mówił i tak całkiem na serio... :lol: :lol: :lol: uśmiałam się i ja...
Solvinoo dziękuję za odwiedzinki i wiem że macie rację, tak że już się nie przejmuję.
A dzisiaj było lepiej bo urządziłam sobie taką mini głodówkę - na budowie miałam ze sobą tylko litr maślanki i dwie tekturki wasy i pomidora. Dopiero jak odbierałam synka od mamy zjadłam jeszcze na kolację dwa naleśniki, ale takie bez dodatków, same placki.
byłam u szwagierki zaglądnąć czy jej coś pomóc nie trzeba przy tej komunii i widziałam już te ciasta pyszniaste co będą :shock: piękne... pachnące :oops:
ale będę twarda!
-
Tak, tak, jak sie wraca tak późno do domu, to już na rowerek brakuje sił. Ja mam to samo. Ale powtarzam sobie, że w ogrodzie też spalam kalorie i ćwiczę :D
Miłego dnia!
:D
-
Dasz radę :) Żadne ciastka Ci nie straszne :D
-
znowu te piękne oczy :lol: komarenko powinien napisać o nich piosenkę 8) 8) 8)
ciastka to złooooooooooooooo.... ale czasem warto zgrzeszyć. raz na jakiś czas [moje rady są do dupy, wiem :lol: :lol: ]
zeby nie bylo ze przymykam oko, pokazuje paskudne ciastko ;
http://img207.imageshack.us/img207/9...cookiesli1.jpg
http://img207.imageshack.us/img207/9...b491520b31.jpg
udanego weekendu :wink:
-
i znowu powtórka z rozrywki, wróciłam późno (22.00) i z rowerka znowu nici ale...
malowałam pokój (ostatni nareszcie), a że jest ogromny (32m kw) zajęło mi to 6 godzin
po przeliczeniu na stronce, 1h malowania 400 kcal... to spaliłam ogromną ilość kalorii.
policzyłam sobie tylko 4h, bo były małe przerwy.
Dietkowo było ok, ale mnie dziś tak ręce bolą od wałka i pędzla i nogi od kurczowego trzymania się łydkami drabiny że praktycznie jestem do niczego...
a tu na komunię szykować się trzeba...
mam mocne postanowienie nie tknąć żadnych ciast...
i wierzę że dam radę!
agamawi ;* lepiej chyba żałować, że się zgrzeszyło niż, że się nie zgrzeszyło :lol:
Ivett, te od agamawi straszne!
Fruktelka, ja też tak sobie powtarzam... ale rower na mnie groźnie spogląda... nawet teraz jak piszę, stoi i patrzy :x , jakby chciał powiedzieć - znowu jestem bezużyteczny...
zmykam, do jutra, miłej niedzieli dziewczynki!
-
Malowanie to aż tyle kalorii?? No to ja nie mogę się doczekać remontu, bo mam parę pokoi do pomalowania :D Życzę udanej niedzieli :)
-
Anetko
Życzę ci, żebyś była bardziej twarda, niż ja w kwestii ciastkowej :lol:
Brawa za pomalowanie takiego gigantycznego pokoju! Wierzę, że Cię ręce bolą. Ale dzielna jesteś :)
A i jeszcze jedno...piękne masz oczy...po prostu piękne...no i w ogóle piękna z Ciebie kobieta :)
Miłego dnia!