-
Witam i dziękuję za odwiedzinki bratnia duszyczko :wink:
Ja również nie wyobrażałam sobie kiedyś kawusi i herbatki bez cukru, kawa miała być duża z mlekiem i słodka (4 a nawet 5 lyzeczek cukru) najpierw przestawiłam się na słodzik ale to było już kilka miesięcy temu, teraz jak przez przypadek ktos mi poslodzi herbatke to nie wypije bo za slodka, uwierz czlowiek moze sie od wszystkiego odzwyczaic, na poczatek sprobuj stopniowo zmniejszac dawke cukru, i wkrotce Twoje serduszko tez odczuje roznice :) .
Jesli chodzi o chlebek to ja wrecz przepadam za bialym pieczywem, wszelkimi bulkami drozdzowymi czy ciasteczkami francuskimi :x to moja slabosc, ale odkad jem wiecej owocow to juz nie odczuwam takiej potrzeby, co jest na plus :)
No i moja droga, jak tylko z noga bedzie okej to wskakuj na ten rowerek. Ja tez mialam problemy z noga - mialam powaznie zlamana kostke i 3 m-ce chodzilam o kulach, a raczej nie chodzilam bo to upal byl i sie nawet nie chcialo, no a teraz jezdze codziennie ok 1 godziny i czuje sie z kazdym dniem lepiej i lzej :wink:
sorki ze sie tak rozpisalam, jakos tak wyszlo :wink:
pozdrawiam i trzymam kciuki :)
-
kawa bez cukru i bez ciasteczka to juz chyba nie będzie mój ulubiony napój...
dziękuję Uleczka za odwiedziny i cieszę się że się rozpisałaś, ja uwielbiam czytać!
-
Witaj! Zajrzalam i obiecuje zagladac regularnie :D Zawsze pamietaj - nie jestes sama na swojej drodze - to forum jest swietne i ludzie tu zagladajacy rowniez... Razem damy rade!! Sciskam mocno i zycze powodzenia :* Jutro sie troche rozpisze - ale ja jestem w tym dobra, wiec sie boj ;)
-
:)
witammm:-P
ja tez jestem tu nowa az od 13 :-) i czytam takkk te twoje listyyy i widze ze jestem w podobnej sytuacjii....
przez ostatnie 2 miesioce przytylam i to duzo:-( i zaczelo mi to przeszkadzac:-( zadyszka to jest straszne.
przeszlam na dietke 1000kcl i silownia:-) taka lepsza z trenerem i dietetykiemm naprawde jest super. jesli masz okazje w swoim miesciue tez gdzies isc do lepszej silowni naprawde warto.:-P
ja juz spadlam 2 kg:-P
trzymaj sie jestesmy z tobo:-)
a ty trzymasz jakos dietkee, jakis sport uuprawiasz??
buziak
-
Do kawy się przyzwyczaisz, a ciasteczko można zastąpić hmm.. np marchewką :) No dobra wiem, że to nie to samo, ale będzie dobrze..
-
musi byc dobrze- innej opcji nie bierzemy pod uwage... a jak nie bedzie chcialo byc dobrze, to pamietaj ze masz nas!!
-
Kochana!
Dzieki za odiwdziny u mnie! :P
Musze Ci napisac, ze znajduje bardzo duzo podobienstw pomiedzy nami. Po pierwsze uwielbiam kawke... wlasnie z mlekiem i cukrem. Od kiedy jestem na diecie pije kawe ze slodzikiem, a z czarnej herbaty zrezygnowalam na rzecz ziolek i herbaty czerwonej i zielonej. Juz ponad 10 miesiecy nie jem chleba i tez w ogole do niego nie tesknie, a nawet jak widze teraz biale pieczywo to mysle jak moglam zjadac chlebek w takich ilosciach wczesniej? No ale slodycze.... to jest wlasnie moja zmora :roll: , staram sie znalezc rozne substytuty... polecam owoce, kawke i batoniki fitness... na mnie to wszystko dziala, albo nawet lyzeczka niskoslodzonego dzemu czasami pomoze.
Pozdrawiam Cie goraco! Tzrymaj sie cieplutko! :P
-
Budzę się, wstaję, oczy jeszcze nie do końca otwarte, pierwsze kroki - kuchnia i już woda w czajniku na kuchence stoi. Na kawę oczywiście. Dwa kubki (dla mężusia też), po dwie łyżeczki kawy, po dwie łyżeczki cukru.
Łazienka, wiecie co się tam rano robi...
Czajnik woła, idę, zalewam do połowy, mieszam, mleczko dodaję. Jeszcze w między czasie dzieci dostają poranną porcję płatków z mlekiem.
Kawa na stole, wołam mężusia, siadam i pierwszy łyk rozkosznego napoju...
STOP!
Kurcze, cukier! Kawa ląduje w zlewie.
To taka moja poranna przygoda :D
Wiecie dziewczyny jak ja się cieszę, że mnie odwiedzacie? Tyle czasu zmarnowałam - przychodziłam, czytałam i nic nie pisałam...
Wstyd, strach przed brakiem zaakceptowania? Nie wiem czemu...
lola2lola - wiem ze tu są cudowni ludzie z problemami takimi jak mój i wiem że nigdzie lepiej mi nie będzie wylać smutków i podzielić się radościami, pisz jak najwięcej...
kinga2085 - gratuluję tych 2 kg, też mam nadzieję że niedługo zobaczę efekty i u mnie, z dietką na razie nie mam problemów ale ta kawka bez cukru jest ble, ćwiczyć na razie nie za bardzo mogę ale wczoraj przed spaniem robiłam brzuszki, nie przyznam się ile ale powiem, że moja forma pozostawia wiele do życzenia...
siłownie są u nas ale takie dla mięśniaków, choć ktoś mi ostatnio mówił o nowej, będę musiała ją sprawdzić, mamy nawet basen kryty ale nie odważyłam się tam jeszcze nigdy pójść, a uwielbiam pływać...
Ivett a ciasto marchewkowe nie mogłoby być? ok, żartuję - żadnych słodyczy!
ivonpik - i będę Cię nadal odwiedzać!
Nie przepadam za owocami, owszem zjem czasem jabłko czy mandarynkę ale mogą nie istnieć. Jedynie truskawki i borówki do mnie przemawiają. Te mogę jeść i jeść bez końca.
Ale tylko świeże, nie lubię mrożonych, już się cieszę bo niedługo będą truskaweczki.
Pomyślałam i znalazłam chyba substytut słodyczy dla mnie - miód, jest zdrowy, nie da się go zjeść za dużo na raz i jest rewelacyjny z jogurtem naturalnym. Łyżka dziennie chyba nie zaszkodzi?
fruktelka - w kwietniowej "super linii" czytałam o tym że gazowane napoje - "nadmiernie rozciągają ściany żołądka, powodują zaburzenia pracy ośrodka głodu i sytości. Gaz szybko opuszcza przewód pokarmowy, ty zaczynasz odczuwać wzmożony głód."
Koniec z colą :(
Uleczka - ja mam na kostce ranę wielkości teraz już połówki jednogroszówki, była większa, opornie się zabliźnia ale się goi, to najważniejsze. Sprawia ból przy chodzeniu, przy każdym ruchu w tym miejscu. o reszcie nie wspominam już bo powoli wszystko wraca do normy. Brzuszki robić mogę a od czegoś trzeba zacząć. Niedługo wsiądę na rowerek.
Chyba wyczerpałam swój limit pisania na dzisiaj...
E tam, żart, pewnie się jeszcze odezwę :lol:
-
Hej hej!!
Oj Moja Piekna - przygode z kawa tez mialam - i to nie jeden raz... :) Znam to - lyk kawusi a tu nagle w glowce takie wow! olsnienei - ale mialo byc od dzis bez cukru... Na poczatku kilka razy kawe dopijalam, bo po co wylewac... Ale pozniej przestalam sie mylic i zapominac, ze ja w konu nie slodze... I tak mijaja 2 lata bez cukru... No oczywiscie cukru w czystej postaci... W innych postaciach slodyczy nie potrafie sobie czesto odmowic... :)
Ostatnio staram sie calkiem z kawy zrezygnowac... Srednio mi to wychodzi... Jesli mam zmiane poranna w pracy, to bez kawy nie rusze sie z domu... jedynie kiedy mam na popoludnie jakos sie potrafie ograniczyc... :) Jak nie wypije kawy, to mam wrazenie, ze spie tyle, ze z otwartymi oczami... A w pracy musze byc zwarta i czujna... Taka praca... Raz poszlam rano bez popicia sniadanka kawa do kieratu i efekt mnie tylko utwierdzil w tym, ze kawa z rana jak smietana...
Oj pisze juz glupoty.., Moja pora sie zegnac - zycze udanej i spokojnej nocki :* I spokojnego, dietkowego dnia jutro :*
Usciskow cale tony ! 8) 8)
-
:-)
nooo ja tez to skoss znamm:-)
jaaa juzzz ograniczylam illosc kawy mimo nocek:-) udalo sie
pijee duzo czerwonej herbatki i wynalazlam nowo z biedronki na sopalanie z l-karnitynoo smakujeee okk na poczotku byla okropna ale teraz smakujeee nooo i jakos do kawy mnie nie ciognie:-)
buziak