Witam,
Co tu pisać... zawsze byłam trochę pulchniejsza niż inne dzieci, ale nigdy mi to nie przeszkadzało. Nawet będąc w liceum nie zwracałam na to uwagi, chociaż powinnam, bo wtedy ważyłam trochę mniej i myślę, że łatwiej byłoby mi zrzucić 'nadprogramową' wagę
Gdy poszłam na studia, zdecydowałam się na uczelnię w innym mieście, więc wtedy trochę się obawiałam tego jak będę odbierana przez innych, lecz i tutaj nie było żadnych problemów. Przez prawie całe studia zaczynałam diety... trochę chudłam a później na nowo przybierało. Raz pojechałam do Anglii na wakacje, do siostry... wszystko za darmo, jadłam co chciałam nie przejmując się wagą.
Błąd. Wróciłam, zważyłam się i ujrzałam przerażające 105kg. To było dla mnie jak zimny prysznic... całkiem szybko schudłam 10kg i od dłuższego czasu waga balansowała pomiędzy 95~90kg. Rok temu zeszłam do 88kg, ale niestety było to przed świętami Bożego Narodzenia i pojechałam z rodzicami do siostry, do Anglii. I chyba wiadomo jak to się skończyło XD kilka kg do przodu... okropnie byłam wtedy na siebie zła. No ale cóż, mówi się trudno... Te wakacje znowu spędziłam u siostry i odpuściłam sobie czego efekty szybko zauważyłam, waga wskazała 97kg i postanowiłam się ogarnąć zanim znowu wróciłabym do Polski z wagą 100+
Od końca lipca wzięłam się konkretnie za siebie i ważę teraz 84kg (przynajmniej tak pokazuje moja stara waga, której za bardzo nie ufam... ale za prawie dwa tygodnie jadę do domu gdzie czeka już na mnie nowiuśka waga, więc wtedy okaże się, czy stara waga kłamie, czy też nie XD).
Niby ważę teraz 84kg, ale nie widzę różnicy... niby ciuchy są luźniejsze i widzę już swoje obojczyki...
W każdym bądź razie, coś co powinnam była napisać na samym początku: Mam na imię Klaudia, jestem na 5tym toku studiów i 23 urodziny już za miesiąc. Do urodzin właśnie chciałabym schudnąć jeszcze te 4 kg, a ostatecznie walczę o wagę 68kg.

Miło mi Was poznać i mam nadzieję na słowa otuchy w trudnych dniach oraz kopa w tyłek gdyby coś poszło nie tak z dietą XD
W przyszłym roku po skończeniu studiów planuję wyjazd do Japonii więc to też mnie motywuje, żeby w końcu ładnie wyglądać i nie czuć się jak jakiś słoń w tłumie drobnych Japonek ;D