Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Forum umarło ...takie mam wrażenie . Może sie coś ruszy jak przyjdzie nowy rok?
Mleko ze słonecznika jak to mleko ze słonecznika zmiksowałam z bananem i było ok :) Zdrowe to najwazniejsze !
Dietetycznie u mnie jak zawsze przyznam ze garmażerka i zupa gulaszowa w tej chwili u mnie króluje bo jestem po imprezie . Ostatnio siedziałam w domu przez chorobę i mimo ze sie nie wykurowałam czas by dzieciaki poszły do szkoły. Pomału rozmyślam też o świętach. Chciaabym zakonczyć ten miesiąc z wagą chciażby 119,9 żeby pozbyć sie tej 120stki ale do tego celu zostało mi ponad 1,5kg wiec kiepsko to widzę. Katować sie nie jedząc nie mam zamiaru ale moze ruch coś pomoże bo ten tydzień w sumie półtora jak nie wiecej ....jak nie gorączka to co inne i siedziałam z tyłkiem w domu.
No nic miłego wieczora tym co zerkną i sobie również ;)
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Dzis na wadze zaskoczenie bo z racji tego ze pogrzeczyło sie w dzień spodziewałam sie wzrostu wagi. Pomógł może wieczorny spacer z psem bo troche biegu było i troche spaceru. W każdym bądz razie chyba dostałam sygnał że warto pomału wprowadzać ruch. Kolana mi odpoczęły i nawet woda w kolanie mi sie nie zbiera. Może dzięki temu że tydzien w domu odpoczęłam a może ma na to wpływ 10kg mniej . Zobaczymy czy powróci to wszystko po codziennej dawce chodzenia z dziećmi do szkoły.
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Miłe zaskocznie ale waga pieknie spada mimo nie idealnej a wręcz złej diety bo jako tako na diecie nie jestem ale to co wyczyniam ostatnio jest karygodne ;) wszamałam po prostu rogala Marcińskiego i kilka ciasteczek... Waga piękne 120,5 kg może nawet uda sie osiągnąć cel jako sobie wyznaczyłam na zakończenie tego miesiąca.
Spacer 2km zaliczony już o 8:00 .....o 9:30 godzinny spacer z psem a teraz mykam robić kolejne 2km Czas ucieka jak szalony !!!
Niestety kolano zaczyna dokuczać czyli zniknięcie bólu to oznaka odpoczynku od chodzenia....
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Witaj Gosiu.
Podobnie jak Ty wróciłam tu "po latach". Przekroczyłam swoją "krytyczną" wagę. Odnowiły się rozstępy na brzuchu, pojawiły się też nowe. Postanowiłam znów wziąć się za siebie, bo kondycja fatalna, kolana dokuczają i wygląd nie zadowala.
Postaram się odwiedzać Ciebie i sprawdzać jak sobie radzisz :) Dam klapsa, kiedy będziesz niegrzeczna i przybiję pionę, jak będziesz pięknie trzymać się swoich założeń.
Tymczasem życzę dobrej nocki i udanego dnia jutro :D
PS. jak Twoja choroba? Czy już zdrówko Ci nie przeszkadza w spacerach?
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Cytat:
Zamieszczone przez
ilcia26
PS. jak Twoja choroba? Czy już zdrówko Ci nie przeszkadza w spacerach?
Zdrowie średnio dobre. Nadal problem z katarem/zatokami i doszedł kaszel. Wczoraj zrobiłam 7km dla mnie to sporo bo kolana nadal nawalają. Ogólnie połamana jestem bo zbliżają sie kiepskie dni . Apetyt też większy brrrr
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Cytat:
Zamieszczone przez
PaniGosia
kolana nadal nawalają. Ogólnie połamana jestem bo zbliżają sie kiepskie dni . Apetyt też większy brrrr
Też mam przed sobą @ i chodzą za mną słodycze, i inne niedozwolone pokusy, więc doskonale rozumiem zwiększony apetyt :) Dziś poszłam na sposób. Kupiłam w biedronce 6 czekoladek na wagę - 2 oddałam siostrze, 2 mamie i dwie zostawiłam dla siebie. Może dla niektórych to słabe, że uległam, ale dla mnie i tak zwycięstwo, bo to były tylko 2 małe czekoladki (cukierki dla jasności) zamiast całej tabliczki Milki :D
No i szukałam wymówki, żeby nie siadać dziś na rower, że nie mam czasu, że znów się nie wyśpię jak późno pójdę się kąpać (a jutro do pracy na rano) ale się zawzięłam i przepedałowałam 15 km w niecałe pół godziny.
Powiem Ci, że podziwiam te Twoje spacery i już wyjaśniam dlaczego:
-bo jesteś chora i wtedy ogólnie trudno zmusić mi się do jakiejkolwiek aktywności (szczególnie w taką pogodę)
- bo jest taka pogoda, że na spacer też mi się trudno wybrać, a Ty kobieto dajesz radę (i to z bolącymi kolanami)
- bo bolą Cię kolana, a mimo wszystko działasz i walczysz o lepszą siebie.
Gratuluję Gosiu!!! Tak trzymaj... no tylko tego choróbska się szybko pozbądź ;)
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Ilcia idę bo muszę ;) dlatego mam ten plus że dziecko do szkoły nie pójdzie jak sie nie zmotywuje ;) Bo dość opuszcza jak jest chora....
Najgorzej że młodszy znowu chory i czeka mnie pewnie kolejny tydzień siedzenia w domu :( nie wiem jak ja sie kolejny raz rozdwoję...nie mogę pozwolić by starsza miała takie zaległości w szkole i nie szła. Więc te moje spacery znowu sie zmniejszą bo go chorego ciągnąć nie będę.
Wagowo 120,3 mało brakuje do mojego celu ale raczej sie nie uda.Dziś jadę w gości wiec spadków nie oczekuję.
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Dzisiaj niespodzianka na wadze 119,9 dokładnie waga jaką planowałam na koniec miesiąca -mój cel. Teraz przez kolejne dni oby było poniżej 120kg ;) a kolejny cel na koniec miesiąca 115kg :) Oby do celu
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
Super wiadomość Pani Gosiu :D
Moja waga stoi w miejscu, a właściwie to nawet skacze do góry, ale nie przejmuję się tym... czekam na efekty widziane po ciuszkach :)
Weekend miałam bardzo leniwy - w sobotę po pracy byłam tak zmęczona, że zasnęłam zaraz po obiedzie i obudziłam się wieczorem. W niedzielę przyszła @ więc też zero ruchu, poniedziałek nie był lepszy, ale dziś już nadrobiłam 40 minut na rowerku :) po którym jeszcze nie ochłonęłam ;)
Spadam do wanny.
Jeszcze raz gratuluję osiągniętego efektu. To cieszy i motywuje do dalszej pracy :D
Odp: PaniGosia i jej walka o lepsze jutro
waga ostatnie dni bez zmian w sumie to sie waha...ale przyszła @ wiec obstawiam póxniej będzie łatwiej. Za to w końcu dzieciaki poszły do szkoły wiec znowu będzie wiecej spacerów :)