Ja bez planu to nie potrafie - wszystko mi sie rozwala ... ja z ruchem jestem na bakier, spaceruje z psami - mam 3 i tyle. Faktycznie tylko my tu jesteśmy - pewnie cała reszta już jest chuda ... :roll:
Wersja do druku
Ja bez planu to nie potrafie - wszystko mi sie rozwala ... ja z ruchem jestem na bakier, spaceruje z psami - mam 3 i tyle. Faktycznie tylko my tu jesteśmy - pewnie cała reszta już jest chuda ... :roll:
nasz kot to idzie tak ze 2 metry za nami i wyje - jesli go w domu nie zamknę, sądzę, że nas rozpaczliwie woła WRACAC! WRACAC! bo jak widzi, że zawracamy to juz sie nie wydziera tylko biegnie przed nami prosto do domu i tylko się ogląda czy na pewno idziemy
:) :) :) :) :) :) no nie mogę właśnie wyobraziłam sobie tą sytuację :) :) :) :)
hej, jak tam u Ciebie - jak dieta, jak Ci idzie .....
Ja tu zagladam mimo, iż cel dawno osiągnięty. Sprawdzam kto jeszcze ma w sobie tyle woli walki aby zmienic swoje życie, bo nie oszukujmy się dieta to nie krotkotrwaly proces a zmiany na cale życie. I najlepiej nauczyc sie gotowac smacznie i zdrowo niz gdzies z tylu glowy mieć mniemanie, że po zrzuceniu kg wrocimy do starego jedzenia. Trzymam za was kciuki i wiem, że niemożliwe nie istnieje. Grunt to znaleźć równowagę bo nadmierne trzymanie sie restrykcyjnych jadloapisow jak i folgowanie sobie ie daje nic dobrego. Najlepiej znaleźć środek i jednej i deugiej strony
hej gdzie jestes....jeszcze 14 kilo i mam cie!!!!!!
jeszcze tylko 5 kilo i Cie doganiam .............:shock:
przegoniłam Cię ............................................
Cześć :) Jestem :) Jakoś tak u mnie ostatnio brak czasu na wszystko niestety. Waga u mnie troszkę spadła ale w sumie nic specjalnego nie robię w tej kwestii. Teraz jest 124,5 kg.
Kajka38 super bardzo się cieszę że waga u Ciebie spada :) Tak trzymaj.
U mnie trwa nadbudowa domu, święta na karku. Ale lubię ten przedświąteczny czas więc nie narzekam.
Postaram się wpadać tu częściej :)