Ewunia fajnie ze zajrzałas, widzę ze jestes bardzo zajęta..
trzymaj się w tym zapracowaniu i pamiętaj o sobie mimo wszystko!!
trzymam kciuki tez w wiadomym temacie..
buziaczki
Wersja do druku
Ewunia fajnie ze zajrzałas, widzę ze jestes bardzo zajęta..
trzymaj się w tym zapracowaniu i pamiętaj o sobie mimo wszystko!!
trzymam kciuki tez w wiadomym temacie..
buziaczki
Hi Emkr, myślałam, że będziesz częściej już na forum, a tu podczytuję, że dopiero od lipca. Jak ja bez Ciebie wytrzymam, no i te żółwiowe wspomnienia. :wink: :P :P Wpadaj choć na jednozdaniowe raporciki codziennie. :wink: :P
Cześć!
Wpadam na chwilkę zameldować co u mnie.
Dietki nadal brak :( ale pojawiają się dobre motywacje więc może się w końcu wezmę za siebie :) Jednak drastyczna dieta jest wykluczona przez lekarza.
Waga tak jakby sie zatrzymała i poki nie zaczne się obżerać nie powinna rosnac - to jednak marne pocieszenie bo od wyjściowej jest niższa zaledwie o 3 kg :( A tak nie chcaiałam znowy miec 3 cyferek ;(
Wyniki badan takie sobie - wyszło jakieś zapalenie i niestety do szpitala na HSG w czerwcu mnie nie przyjmą :( musze najpierw sie podleczyć. A więc znopwu wszystko się odwlecze o miesiąc - czasem już mi brak cierpliwości. Po cichu marzy mi się mały cud - jakby się zdarzył to już bym miala z głowy te wszystkie badania i wizyty w klinikach, szpitalach, latania po lekarzach. Męczy to mnie bardzo i frustruje. Chyba bym wolała prostą odpowiedz TAK lub NIE i wiedziałabym na czym stoję, a tak dręczy mnie ta ciągła niepewność co się dzieje.
Ok już nie smęcę bo to forum nie od tego tematu jest.
A z dobrych rzeczy - jutro mija 5 lat odkąd jesteśmy z M. małżeństwem :D
Buziaki
Emkr gratuluję 300 stronki ... :-) A przede wszystkim 5 lat małżeństwa :-) Jaka to rocznica???:-) Jak świętujecie???
Powiem ci 1 rzecz ...szwagierka mojej siostry starała się o dziecko 5 lat... Leczyła się na różne rzeczy...leki, lekarze, terapie. I nic. Aż pewnego dnia stwierdzili z mężem, że odpuszczają...przestają na jakiś czas się starać i chodzić po lekarzach. Między czasie wyjechali na tydzień na wakacje. I wrócili w ciąży :-)
Tak więc to jest jakieś wyjśćie. Pomyśl o tym :-)
Najmaluszku, dzieki za fluidki :) Mam nadzieję że zadziałają :)
Rocznica 5 - DREWNIANA ;) nie wiem czemu kojarzy mi się z trumną :twisted: ale ja jakiś wisielczy humor mam ostatnio więc może dlatego ;)
A świetujemy rodzinnie - obiadek na 15 osób :shock: heh troche przesadziłąm z ilością osób w naszym niedużym mieszkanku - nawet talerzy może zabraknać (zastawę mam na 12 osób tylko) - po prostu licząc gości zapomniałam policzyć nas :D
A wieczorkiem idziemy w miasto - Noc Muzeów :D
Już się cieszę bo w zeszłym roku było super - tylko ja byłam po zajęciach i szybko padłam.
A dziś mam urlop - to wszystko przygotuję i jutro powinniśmy zaszaleć!
Odnośnie ciąży - wakacje już przerabialiśmy i zaniechanie starań tez - niestety nie zadziałało. Dlatego zdecydowałam się na te badania HSG - są wykonywane tylko w szpitalu. Niestety są inwazyjne i wymagają wielu wcześniejszych badań - wykonywane są tylko między 7 a 10 dc więc jak sie nie uda załapać podczas tych 4 dni to wszystko przesuwa się o kolejny miesiąc (w maju wypadło mi akurat na długi weekned :( ) a teraz badania mam do bani. Na dodatek trzeba je bedzie wszystkie powtorzyc w kolejnym miesiącu - jednym słowem kicha.
Pozdrawiam
http://i304.photobucket.com/albums/n...hi/bouquet.jpg
Ewuniu, życzenia wszystkiego dobrego z okazji rocznicy ślubu dla Ciebie i mężusia
od bike :D
Ewa to ja tobie i twojemu lubemu tego cudu życzę :D Miłego świętowania :D
A co do trzech cyferek... ja też sobie kiedyś obiecałam że już nigdy do nich nie dopuszczę, stało się inaczej trudno... znów muszę się ich pozbyć. Tobie też tego życzę :D
Hi Emkaerko, rozumiem, że nastrój masz nie najlepszy w związku z tymi badaniami etc. Zatem ciepło pozdrawiam. :P
Ewunia z całych sił i ja zaciskam za Was kciuki.. trzymam kciuki za badania..
wierze ze uda się i Wam i niedługo będziesz się cieszyła nosząc dzieciątko.. :)
ja też dokładam troszkę fluidków
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ :)
a z pokrzepiających historii - moja znajoma po kilku inseminacjach i 2 nieudanych in vitro zaadoptowała córeczkę.. po niecałych 3 latach niespodziewanie zaszła w ciążę!! :) to jest szok :D obecnie jest w 7 miesiącu..
wierzę ze będzie u Was dobrze..
buziaczki Ewus