-
Dzieki Dziewczyny za odwiedziny w moim kaciku i wsparcie.
Dzis jest jakby troszke gorzej, tzn. glodna bylam straszliwie rano ale nie zlamalam sie i zjadlam tylko to co sobie postanowilam.
Brzuszek wyraznie sie zmniejsza ale na gacie jeszcze za wczesnie.
Wieczorem wzielo mnie na slodkie, zupelnie niespodziewanie, na szczescie nie wiem gdzie jest schowane ptasie mleczko :lol: zreszta chyba bym umiala sie mu oprzec!
Weekend zapowiada sie grillowo u znajomych chudzielcow, ktorzy jeszcze nie wiedza ze sie odchudzam (heh, nikt nie wie, tylko Wy).
Wlasnie poklocilam sie z wlasnym dzieckiem. Zdjadl pozno obiad, jakies 2 godziny temu i teraz zazyczyl sobie kolacje. Wyrodna matka jestem, odmowilam i wyslalam go do lazienki i spac. :cry: Ja to robie wylacznie dla jego dobra a on mi ma za zle. Prawie sie poplakal ze zlosci. Niestety caly dzien potrafi nic nie jesc i na wieczor chce nadrobic sniadanie, 2 sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacje.
Ciekawe po kim to ma?? :wink:
No nic, nie nastraja mnie to optymistycznie na koniec dnia.
Bardzo lubie czytac Wasze wateczki, one sa takie pelne optymizmu i energii. Wiecie, zauwazylam ze tu sie przyjemnie odchudza bo nikt nie kweka, steka i narzeka jak to na diecie zle i ze troche ruszac sie trzeba.
Dobranoc i zycze Wszystkim milego dnia - jutro juz piatek! :!:
-
WITAJ
nie martw sie takie sa dzieci , moj synek tez tak ma albo nie je nic albo ciagle buzią rusza . Najbardziej jest głodny jak lezy w łozku i ma isc spac to wtedy woła głodny jestem choc np . godzine wczesniej jadł wtedy tez nie raz mnie nerwy mnie poniosą no ale jak zaczyna niby poplakiwac to robie mu jesc zeby nie było ze dziecko z głodu płacze :wink: :wink: :wink: :wink:
Pozdrowinia i pamietaj , ze masz dzielnie dietkować
PS.My Slązaczki musimy sie razem trzymać :wink:
-
Buttermilkuś, jak tam Ci dzisiaj dietkowanie idzie?
Gratuluję silnej woli i oparcia się pokusom... a synek jeszcze kiedyś Ci będzie wdzięczny :)
Ściskam i życzę miłego dnia :)
-
WITAJ Buttermilkuś
Oczywiście, że oprzesz się pokusom - nawet w postaci ptasiego mleczka,
a synek dzięki takim nauczkom wyrobi sobie dobre nawyki, ja dobrze wiem co to wieczorne podjadanie, skąś te kilogramy się wzięły
-
POGRATULOWAĆ SILNEJ WOLI!
A CO DO SYNECZKA TO NAPRAWDE NIE MA SIE CZYM PRZEJMOWAĆ ON JESZCZE NIE WIE CO JEST DOBRE I NIE ROZUMIE CO GO MOŻE CZEKAC .A TAK TY GO OD TEGO USTRZEZESZ I JESZCZE KIDYS BEDZIE CI WDZIECZNY.MIŁEGO DNIA!!:):)
WSUMIE TO ILE TWÓJ SYNECZEK MA LATEK???:):)
-
Witam!
Z tymi ziemniakami i słodyczami...ja bym to podciągneła pod zagadnienie candidy..tak mi się skojarzyło.
Każdy z nas ma w swoim organizmie candida alcicans i inne drożdżaki i jest to naturalna flora organizmu...jednak niektórzy mają predyspozycje do namnażania tego paskudztwa.Wtedy candida się rozrasta i potrzebuje trochę więcej pożywienia , a szczególnie uwielbia : chleb, cukier we wszelakiej postaci no i ziemniaczki oczywiście.
Jeżeli macie (ogólnie) wielką i nieopanowaną ochotę na słodycze, ziemniaki i chleb to często jest to wina tego drożdżaka.Który się namnaża i nie ma już czego jeść...człowiek zaś działa jak na głodzie :-((.
Czym więcej jemy produktów, króre lubi candida, tym szybciej się ona rozrasta...błędne koło...
Pozdrawiam
sula
-
Sula, lomatko, nawet nie wiedzialam ze cos takiego istnieje! mam nadzieje ze ja jednak nie mam tego goscia w sobie (nieno, nie zycze sobie zeby cos sie we mnie rozrastalo!) bo ja z wymienionych tylko slodycze tak bardzo lubie! A jak mam to w sobie to malpe zaglodze....
Moj synus to juz nie dzieciaczek, stary kon, 13 lat, grubasek. Tlucze mu sie do lba, niby rozumie ze musi schudnac ale nadmierny apetyt bierze nad nim gore... Przeraza mnie to, widze w nim swoje odbicie - ja tez zawsze przegrywalam z tymi paskudnymi zachciankami i zarciem do oporu, zwlaszcza wieczornym. Juz zupelnie nie wiem jak do niego trafic...
Moja dietka bez zmian, nadal Zryj Polowe, chyba dobrze sie sprawdza, czuje wyraznie ze zoladek sie skurczyl. Jutro proba bojowa - grill :roll:
Nie wytrzymalam i przymierzylam te gacie, brakuje kilku centymetrow zeby sie dopiac, jak ja moglam tyle przytyc w tak krotkim czasie :?: :?: :?:
Wagi nadal brak, i chyba nie kupie sobie w najblizszym czasie bo za 2 tygodnie sie przeprowadzamy i musimy miec kase na kaucje. Suwaczka nie zdejmuje, niech sobie straszy :shock:
-
Miłego weekendu :D :D :D :!:
Dziękuję za wizytkę na moich wątku!Obiecuję,że w wolnym czasie zapoznam się z Twoim :lol: :!:
http://www.tomala.1x.com.pl/gify/gif...e/diddl/11.gif
-
Buttermilkuś, trzymaj się dzielnie na tym grillu, odpieraj pokusy i pamiętaj o spodniach, w które już wkrótce wejdziesz
Uściski, miłego weekendu :)
-
Witaj -Buttermilkuś!
Do synka ciężko Ci będzie trafić, dopóty, dopóki sam nie zrozumie. A to się niestety stanie dopiero wtedy, gdy sam na własnej skórze odczuje, że tusza bardzo konkretnie przeszkadza mu w życiu np, w umawianiu się z dziewczynami (a ten wiek niestety, albo stety :wink: zbliża się wielkimi krokami). Ale jak już zrozumie zobaczysz, że odchudzanie pójdzie mu jak burza. Wiem to z przykładu mojego również 13- sto letniego kuzyna, który w lutym doszedł do wagi niemal 100 kg. Też się pieklił, gdy rodzice chcieli go odchudzać, aż któregoś dnia doznał pewnej przykrości w szkole. Od tego momentu wszystko zmieniło się diametralnie: potulnie poszedł na badania, a jadłospisu sam z żelazną konsekwencją pilnuje :lol: Doszło nawet do tego, że ma na swoim biurku ciastka,ale ich nie rusza, bo jak sam mówi, są one tylko i wyłącznie dla kolegów i koleżanek, które go odwiedzają :lol: :lol: :lol: Bardzo ładnie schudł i nadal chudnie :lol: :lol: :lol:
To bolesne, ale dzieci w takim wieku póki same nie odczują na własnej skórze nie słuchają nawet najlepszych rad :wink:
Acha, lekarze ustalili mu tempo chudnięcia 2 kg na miesiąc jako najzdrowsze dla takiego młodego, rozwijającego się organizmu. Dieta polegała na tym, że ma jeść sporo białka, a ograniczyć węglowoadany (przede wszytskim słodycze). Z tego co pamiętam w ciągu dnia wolno mu zjeść 1 kromkę chleba i dwa gotowane kartofle, reszta to mają być warzywa, owoce, chudy nabiał i mięso, ale wyłącznie chude gotowane lub pieczone bez tłuszczu.
Schudł bardzo ładnie, a do tego urusł, no i jest zdrowy :wink:
Nie poddawaj się więc 8) On zrozumie, choć będzie to wymagało trochę czasu :wink:
Miłego weekednu i dietki!