-
Animko, pozwól, że napiszę ci kilka zdań o moim mężu...
Gdy jego matka była z nim w ciąży, pod koniec miała jakiś problem zdrowotny (chyba coś z wodami płodowymi, nie pamiętam), wobec czego trzeba było wyciągać dziecko jak najszybciej... Miała cesarkę, tak jak przy pierwszym synu, jednak tym razem tak źle zareagowała na znieczulenie, że trzeba ją było reanimować! Syn się urodził, jednak lekarz od razu jej powiedział, że nie wiadomo, jak organizm dziecka mógł zareagować na taką dawkę lekarstw i przeżyć, w końcu to niemowlak, wcześniak... Mógł być opóźniony w rozwoju fizycznym, ba, a nawet mentalnym... Dziecko rozwijało się prawidłowo, z tym, że prawie się nie ruszało... Rodzice jeździli po najróżniejszych lekarzach, psychologach, pediatrach, psychiatrach... I nic! Aż w końcu ktoś wpadł na pomysł sprawdzenia wzroku małego - okazało się, że dziecko prawie nie widzi i dlatego się nie rusza! Mój mąż dostał swoje pierwsze okulary w weku 2 lat, takie typowe z lat 70tych, które zasłaniały połowę twarzy... ;) I od tej pory to żywe srebro! Moim zdaniem mój mąż jest nawet lekko hyperaktywny, hehe :) Trzy lata temu miał operację oczu, po prostu włożo mu na stałe silne szkła (miał -22 i -26), ale i tak nigdy nie będzie widział tak, jak np. ja... Do tego załada okulary i radzi sobie z wszystkim tak dobrze, że ja zawsze zapominam, że on ma problem ze wzrokiem!
Nie wiem, czy sprawdzałaś już wzrok twojemu Oskarkowi, ale to również może być przyczyną, jak widzisz... Przepraszam, jeśli już kiedyś o tym pisałaś, a ja nie doczytałam... Mam nadzieję, że nie będziesz się czuła urażona...
Pozdrawiam cię serdecznie, Animko... ;) Miłego dnia... ;)
-
Animeczko, dużo siły Ci wirtualnie przesyłam i z całego serca w Ciebie wierzę. Oskarek ma szczęście, że ma tak cudowną Mamę :)
Mocno Cię ściskam :)
-
Dziękuje Martuś,za te kilka chwil rozmowy na gg,choć nadal czuję duzy niedosyt :!: :!: :!:
Po pierwsze jeszcze raz gratuluje Ci przesuniecia suwaczka :D :!:
Po drugie jeszcze raz powtórzę,że wierzę w Ciebie!!Wierzę,ze sobie poradzisz,bo jesteś silną dziewczyna i wspaniałą mamą :D :!: :!: :!: cwicz z Okim i nigdy nie rezygnuj!!już widać postępy,co powinno Cie dodatkowo zmobilizować!!Pamiętaj też o Sebastianku-on też Was potrzebuje i już daje Wam o tym sygnał swoim zachowaniem :!: :!: :!:
Buziaczki :D :!:
http://ekartki.darzycia.pl/albums/ro...e/normal_2.jpg
-
Hi Animko, to takie fajne uczucie móc z innymi przesuwać suwaczki. :P I do tego w odpowiednią stronę. :wink: Buziolce ogromniaste podsyłam. 8)
-
Pozdrawiam Animko i życzę Ci wiele siły, a że dasz radę jestem pewna
-
hej animko, jak samopoczucie?
-
Samopoczucie super! Oby tak dalej :D . Pokrzyczałam sobie dziś i aż mi lepiej :wink:
-
Jak wiele na Twoim wątku ciepła, optymizmu i miłości!!!
Jesteś niesamowita, masz wolę walki, a my wszystkie wspieramy Cię szczerze :lol: :P :lol:
Wielu pogodnych dni animko!!! :lol: Nawet, jeśli musisz najpierw sobie pokrzyczeć :wink: :twisted:
-
Animko dziękuję Ci, że o mnie pamiętasz.....życzę Ci wiele siły i ogromnej pogody ducha.
Serdecznie Cie pozdrawiam :)
-
Animka, dziekuje za odwiedzinki, gratuluje dietkowania :lol: , a moze dolaczysz do nas do grupy u Asi, mysle , ze lepiej pozno, jak wcale, a tam wspolny doping daje wspanialego kopa :lol:
Zycze jak najmniej problemow i dalszego dietkowania :lol:
Pozdrawiam :!: