witaj Animko, u mnie w domu też szpital i mnie tez coś bierze więc calkowicie cie rozumie, kuruj sie i jak najszybciej do nas wracaj.
Pozdrawiam
Wersja do druku
witaj Animko, u mnie w domu też szpital i mnie tez coś bierze więc calkowicie cie rozumie, kuruj sie i jak najszybciej do nas wracaj.
Pozdrawiam
2kg. cytryny?? Ja jedną to w miesiąc może zjem ;)
:D ZACZYNAM SIE POWAZNIE ZASTANAWIAC NAD WASZA ODPORNOSCIA :?: STALE CHORUJECIE TO COS NIE TAK :!:
ZYCZE ZDROWKA :D
http://images3.fotosik.pl/168/8f44a09f12ce795a.gif POZDRAWIAMY :D
Chyba coś wisi w powietrzu...
Animko w takim razie dużo zdrówka życzę :!: :!: :!:
Zbieraj siły i wracaj do nas :)
Pozdrawiam :)
Skierko, jak on te cytryny je, tak jak pomarancze czy co????? :shock:
Hej Buttermilkuś!
O cytrynach już sporo wiem od prof. Tombaka . Podobno są efekty , ale nie pamiętam dokładnie jak to się stosuje.Napewno pije się sok z cytryn ,ale ilość jest zależna od dni np .1 i 7 - 5 cytryn/sok/ ja teraz improwizuję , ale coś takiego czytałam.Chciałabym spróbować , ale wszystko po kolei ... teraz biorę citrosept , jutro będę robiła nalewkę ze spirytusu i kitu pszczelego.Mam jeszcze wziąć po 1/2 rocznej przerwie II dawkę szczepionki odpornościowej.Póżniej zobaczymy :wink: .Dla mnie oczywiste jest ,że podczas odchudzania organizm jest ubogi w wiele wartości go "wspierających" a ja zawsze chorowałam podczas przesileń lato/jesień i wiosna/lato , więc dlaczego teraz miałoby być inaczej 8) .Mój starszy syn nie choruje z nami o dziwo i "odpukać" , a mały przeniósł infekcje ze szpitala /pewnie ja też :roll: / ,teraz ma już 2 antybiotyk , ale ten chyba też jest za słaby :? .Dobrze ,że tylko to mamy jako pamiątki ze szpitala , bo były jeszcze "jelitówki" i świerzb :? ...
A jeśli chodzi o mnie to dziś przespałam pół dnia i nadal jestem słaba , kręci mi się w głowie...wczoraj doszła jeszcze @ , tak więc staram się utrzymać wagę i nerwy na wodzy :wink:
Buziaki
Animko trzymaj sią KOCHANIE,wiem jak trudno z takich chorób się wygrzebać,mój syn już 3 tydzień w domu z anginą,wszyscy zakatazroni i kaszlący...ten przełom u nas zawsze taki burzliwy....
ale ty,jak czytam, masz jakieś sprawdzone sposoby- z cytryną i z nalewką...muszę też jakichć sposobów innych niż leki wypróbować...
Z nadchodzącym weekendem,życzą całej twojej rodzince szybkiego powrotu do zdrowia, dużo siły i odpoczynku dla ciebie. :lol:
Witaj Animko!
Zycze szybkiego powroty do zdrowia!
troszkę szkoda tej koncówki lata bo pogoda jest śliczna. Ale z anginą to nie ma co żartowac bo się jeszcze jakies powikłania przyplączą :( trzeba swoje odlezec i koniec.
Kuruj więc i siebie i synka.
Mam nadzieje ze jeszcze w weekend bedzie po wszystkim
Buziaki
No to macie rzeczywiscie "wesoly autobus" :(
U nas, odpukac, jako tako, rzadko kiedy nas ostatnio jakies chorobsko dopada. Jestem prawie przekonana ze to zmiana klimatu tak sie przysluzyla. Moje dziecko od zawsze bylo chore raz w miesiacu, potem gdy byl starszy przynajmniej co 2 miesiace, ale odkad przeprowadzilismy sie do Irlandii i mieszkamy dosc blisko morza chory byl tylko raz w ciagu ostatnich dwoch lat!
Ja za to, mimo szczepionek musze wychorowac sie raz w roku, w styczniu, mam to pewne jak w banku! :?
Te cytryny mnie zainteresowaly, bede musiala poszukac dokladnych informacji na ten temat i taka kuracje rodzince zafundowac. Moze i mnie styczniowe chorobsko ominie?
Zycze wspanialego (i zdrowego przede wszystkim!!) weekendu!