fly napisz jak Ci mija pierwszy dzień na kopenhaskiej.
Wersja do druku
fly napisz jak Ci mija pierwszy dzień na kopenhaskiej.
trzymam kciuki i podziwiam ja na 13-tce wyrzymalam tylko 3
dni :oops: u mnie niestety tak jest ze moja mama robi zakupy no i robi je dla wszystkich (zapomina o czyms co ja ja poprosze :evil: wiec to nie ma sensu ale jak bede juz miala swoje pieniadze to pomysle )
pozdrawiam :D
no jakoś mija ten pierwszy dzień, wszystko na razi eidzie gładko, bo jestem pełna zapału i wogole, no spodziewan się tez kryzysu tak ok 6 dnia, bo wtedy jest najgorzej, ale postaram się przetrzymać. i postanowiłam że nie wchodzę na wage codziennie tylko co 2-3 dni, wtedy juz zawsze jest jakas różnica zauwazalna......
Ciao ciao Fly!
jestem na drugim dniu iii poki co idzie mi idzie:) nawet zaskoczona jestem tym ze miedzy posiłkami na nic nie bierze mnie ochota...moze tak jak u Ciebie duza wage ma te nastawienie:D bo ja bardzo chceeeeeee :!: :lol: :lol: :lol:
Witaj na forum:) co prawda ja nie jestem na kopenhadzkiej tylko na 1000, ale co jakis czas zajrzę do Ciebie i pośledze jak tam idzie dietka, powodzenia
no i zaczął się kolejny dzień na dietce, odczuwam powolii brak energii do ćwiczeń, bo coś słaba jestem z dnia na dzień, ale jeszczę daje radę poćwiczyć 30 min.dziennie, zobaczymy jak będzie jutro.... :) na razi ewaga ładnie w dół leci, moim marzeniem jest chociaż 83 kg, do końca kopenhaskiej.....zobaczymy....hehehe jak tak dalej pójdzie to bede musiała zmniejszać suknie na studniówkę hihihi
początek odchudzania 28.12.2005
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...ee0/weight.png
Wszystkiego najlepszegow Nowym Roku
http://i.wp.pl/a/f/jpg/9004/nowy_rok195x210.jpg
cuuuudownie......dziś sylwester a ja mam już 3,2 kg mniej, ale jednak dzisiaj najtrudniejszy wieczór przedemną. Idę na imprezkę i raczej nikt z tam obecnych kalorii liczył nie będzie (aż sie boję o moją silną wolę), ale myślę, że może mi się uda, i wzniosę o 24 toast wodą niegazowaną. I jeszcze jedno mnie dręczy- papierosy. Na codzień nie palę, ale czoraj np, gdy siedziałam w pubie przy szklance wody to wypaliłam prawie całą paczkę, co dzisiaj odchorowuję!!!! więc pewnie wieczoram na imprezie bedzie tak samo, bo to jedyna rzecz, która pozwala mi w towarzystwie nie myśleć o jakimś dobrym jedzonku i piwku. No coż trzeba coś wybrać........pozdrawiam i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!!!
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...958/weight.png