Witam ponownie, dzielnie się trzymałam lipiec a pózniej wyjechałam w góry i mimo,że sporo jadłam to przytyłam kilogram, jednak jak wróciłam do domciu, to znowu sie objadałam, waze znowu 65 kilo(musze poprawić suwaczek).Dziewczyny,zaczynam dzis od tej chwili, nie będę czekać do jutra ani do poniedziałku.Od przyszłego tygodnia wracam po wakacjach do pracy.Chciałam schudnąć mije upragnione 10 kilo, myślicie,ze mi się uda?Zastosuje diete Mż.Mam nadzieje,że bedziecie mnie wspierać.