-
bertko gratuje!!!!pamietaj ze najwazniejsze sa centymetry a nie kilogramy. :D co do mojego meza to on jest taki zlosliwy bo wie ile razy sie odchudzalam i nigdy nic z tego nie wyszlo :oops: .jest mi troche przykro bo powinien mnie wspierac mimo wszystko :cry: ,bylo by mi napewno latwiej a tak to jestem sama ze swoia nadwaga :x .no ale nic,jeszcze mu pokarze i zobaczymy kto bedzie sie smial ostatni :wink: .mam nadzieje ze tym razem moje slowa nie pojda na wiatr.a tak pozatym to milo ze masz tak kochanego mezy ze jest przy tobie i cie wspiera.napewno jest ci latwiej.tylko pozazdroscic :P
-
Mój mąż też potrafi byc złośliwy jeżeli chodzi o moje to i owo tu i uwdzie ;) Śmiał się ze mnie gdy mi dieta nie wychodziła. Dlatego tym razem nic mu nie powiedziłam. Po prostu zaczęłam. Jak zauważy jakieś efekty to bedzie mój mały sukcesik :) Ja mu jeszcze pokaże!!
Tak to już z tymi niektórymi mężami jest. Zwłaszcza jezeli Ci mężowie sa chudzi i nie wiedza co to problem z nadwagą! Mój mężuś to istny patyk. Chudziuteniuńki! Waży jakieś 65 kg i ma 182 cm wzrostu. A te kilogramy to po przytyciu! Jak sobie licze jego BMI to wychodzi niedowaga.
A Wasi męzowie jak wygladaja??
-
melissa7-no wlasne,moj maz jest tez odemnie szczuplejszy i ma duzo mniej w pasie.wstyd!!!!! :oops: ja mojemu tez nie chcialam nic mowic ale sie sam domyslil.no nie trudno skoro ostatnio odmowilam pizzy ktora uwielbiam i zamiast pieczywa jem sucharki.najgorsze ze zamias byc cicho kieruje w moja strone glupie uwagi.niby to zartem ale nie kiedy bola :evil: :evil: typu big mama itd...chyba nie zdazyl sie przyzwyczaic do mojej figury bo zbyt szybko przytylam.zreszta nie tylko on nie oszczedza mi zlosliwych uwag.moje znajome tez potrafia byc nie mile.dlatego tak bardzo chce schudnac.dla siebie przede wszystkim ale takze zeby im oczy wyszly jak mi sie juz uda. :shock: kobietki dlatego zamiast nazekac jak nam jest zle i jestesmy nie szczeslwe.wezmy sie za siebie,schudnijmy a potem opiszemy relacje naszych znajomych na nasze nowe figurki.melissa a kiedy u ciebie wazenie i mierzenie?jaka dietke stosujesz?
-
bertko kochaniutka jestes tam jeszcze?tak smuto bez ciebie
-
wiktoria444 no własnie wpadłam zobaczyc czy jesteś :D Zrobiłam na jutro sniadanie do pracy sałatkę z feta i ogórkiem zielonym :D Fajnie, że jutro juz piątek trochę sobie pospie w weekend :D
Co do znajomych to moi są taktowni ale i tach chce im pokazać, że moge być dla nich konkurencja a nie tylko taką tłusta babą.
A wiesz mam też cos takiego w charakterze, że jak mam poznac jakiś znajomych męża którzy jeszcze mnie nie widzieli to strasznie się wykręcam bo wstydze się , że pomysla, że ma taką grubą żonę :oops: Strasznie sie tego wstydzę :!:
A mój mąż chudzielcem nie jst ale on tyje tylko w brzuchu i troche na twarzy reszte wszystko ma normalne nawet nieraz sie z niego śmieje, że brzuch taki duży a tyłek jak orzeszek :D
-
ja jeszcze wpadlam na chwile sprawdzic czy ktos sie odezwal i widze tu moja bertke.bertko skads znam ten problem.przed swietami moj maz mial w pracy imprezke z szefem i kolegami.kazdy oczywiscie mial przyjsc z osoba towarzyszaca(czyli mezem albo zona).co ja sie go uprosilam zeby poszedl sam bo sie wstydzilam.niestety wszystkie moje prosby poszly na marne.ze stresow nie wiedzialam co ze soba zrobic.najgorsze bylo to ze nie mialam sie w co ubrac.nie nazekam na brak ubran no ale nie oszukujmy sie w kazdym ciuszku wystawal mi moj wielkasny brzuch. :? kupno nowego bylo by bezsensowne bo raczej nie da sie go za bardzo ukryc :oops: dzieki bogu sylwestra spedzilismy w domu.bylsmy zaproszeni na wieksza imprezke do znajomych,mialo byc ok.20 osob.najpierw zaproszenie przyjelismy z radoscia a po czasie jak juz przelecialm wszystkie mozliwe sklepy w poszukiwaniu kreacji juz mi nie bylo do smiechu. :cry: akurat w tych co mi sie podobaly wygladalam jak balon i to nie przesadzam bo ja mam naprawde wielkasny brzuch :oops: .na szczescie tym razem udalo mi sie meza przekonac do zmiany planow.sadze ze i tak bym sie nie za dobrze bawila a i on cos nie mial za bardzo ochoty isc.wiec spedzilismy go w domu z najblizszymi przyjaciolmi ktorzy tez akurat zmienili wczesniejsze plany.nie zaluje bo bylo super :D .ja jeszcze rok temu wazylam 53 kg wiec jest mi wstyd jak ktos na moj widok lapie sie za glowe i pyta co ze soba zrobilam :roll: .nie tylko mi w pracy ale mojemu mezowi tez sie zdarza ze ktos sie go pyta ktory to juz miesiac ciazy albo kedy zostane mamusia. :cry: napewno tez mu jest troche przykro i stad te docinki.jak dostal prace to wszystkim sie chwalil jakiej to on niema zony i wogule a tu taka przemiana.zreszta ktory facet nie chcialby miec fajnej babki kolo siebie,chociaz po to zeby koledzy mu troche pozazdroscili a on zeby poczul sie dumny.wiadomo ze nam tego prosto w oczy nie powiedza bo badz co badz to i tak nas kochaja,dla nich jestesmy te najpiekniejsze no i nie chca robic nam przykrosci :D a my ze ich tak kochamy to wlasnie dla nich chcemy byc piekne i chude wiec sie odchudzamy. :wink: .mam nadzieje ze bertko ten nowy rok bedzie dla nas lepszy i w przyszly wejdziemy z nasza wymarzona waga bez kompleksow i z usmiechem na twarzy :P a takie problemy jak pozanie kolegow meza,wyjcie w stroju kompielowym beda juz przeszloscia. :shock: .oj chyba cos sie za bardzo rozpisalam :roll: .ja tak juz cos ostatnio mam,chyba lubie pisac do ciebie :lol: .noooo...nie chyba tylko na pewno.ide juz spac,zycze ci kolorowych snow a jutro oczywiscie od rana udanego dietowania.papatki
-
zapomnialo mi sie :D .przepraszam cie za moje bledy.niestey nieraz je specjalnie robie zebys sie mogla spokojnie doczytac bo ja nie mam na klawiaturze polskiego alfabetu.no a nie ktore z braku uwagi :wink:
-
czesc kochaniutkie.ja juz wstalam i ide zaraz do sklepu kupic sobie dresik.widze ze narobilam wczoraj okropnie duzo bledow i to raczej z nie uwagi niz uwagi jak to wczoraj napisalam.dzisiaj pierwszy raz ide na silownie,oj mam troszeczke stresika.widze moje kochaniutkie ze jestescie w pracy a ja tu sobie tak leniu****e bo jeszcze do poniedzialku mam wolne.nawet sie z tego ciesze bo u mnie w pracy panuje dosc ostra grypa i moglabym pozniej ja przyniesc do domu i zarazic moja coreczke i mezusia a tego bym nie chciala.pracuje w domu opieki starosci i w tamtym tygodniu doszla do nas jakas epidemia i starsi ludzie zaczeli wymiotowac,poprostu wszystkich polozylo do lozka.oczywiscie ostatni tydzien pracowalam przy nich ale na szczescie chorubsko mnie nie dopadlo ale wiecie najlepiej losu nie kusic.oj cos smutno mi tu bez was.bertkooo....melassoooo7-gdzie sie podziewacie moje dzielne dietkowiczki????wiem,wiem dzielnie pracujecie moje kochane kobitki a ja tu marudze. :lol: odezwe sie pozniej,no oczywiscie jak maz mnie dopusci do netu bo on przychodzi z pracy o 17stej gdzie moich kobietek jeszcze niema a jak sa to ja mam problemy z dopchaniem sie do komputera.bo on cos tam sciaga i takie tam.wiec caluski przesylam dla was i dietkujcie sobie tam fajniscie. :wink:
-
Cześc Wiktorio444 i Bertko
Ja tez tak mam, że mąż przychodzi do domu koło 18tej i potem trudno mi sie do kompa dopchać. Dlatego wieczorkiem już nie za dużo pisze. Doskonale Was rozumiem jeżeli chodzi o poznawanie znajomych męża. Ja póki co też mam duże opory, bo nie wyglądam tak za obrze i nie czuje się komfortowo w swojej skórze :( Mnie też już kilka osób pytało czy w ciąży nie jestem przypadkiem :( Wiem jakie to uczucie. Na każde takie pytanie trzeba odpowiedzieć "Nie nie jestem w ciązy, tylko troche przytyłam" :oops: Wiem jakie to upokarzające jest.
A do sklepów to ja narazie nie chodze. Wbijam się w ciuchy które mam, pomimo że są przyciasnawe. Przecież jeżeli jestem na diecie to z dnia na dzień będą luźniejsze! Odłożyłam sobie na półeczkę tylko jedne spodnie które były już mega zaciasne! I narazie ich nie zakładam! Spróbuję je załozyć dopiero jak zobacze poządny efekt. A wtedy je założe i jak się okażą luźnawe - a nie obcisłe to bede szczęśliwa :)
A później jak juz moje kilogramy będa wmiarę zadowalające to pójde na małe zakupy i kupię to i owo:)
Dlatego powiedziałam sobie dość :!: :!: :!: Zaczęłam się odchudzac i amm taki plan! Znajomi napewno zrobią duze oczy jak mnie zobaczą chudą. ja już sobie to wyobrażam. A mój mąż pewnie znowu bedzie dumny ze sowjej żony!!
Pytałayście jaką diete stosuje. A więc zabrałam się za diete 1000 kalorii i czuję się na niej rewelacyjnie. Do tego codziennie jeżdż ena rowerku stacjonarnym tak ok. 30 minut, ale mam zamiar tenczas wydłużyć. Chcicałabym też ćwiczyć ale jakoś nie mam zapału. Nie moge się do tego zabrać :(
A Wy kochane dziewczynki jaką dietę stosujecie i co jeszcze robicie żeby pozbyc się zbednych kilogramów??
-
hej melassko 7 :P .ja stosuje diete 1200kal.moje zasady to:ostatni posilek o 18stej :cry: .duzo cwiczonek :D ,choc nie zawsze z tym mi sie udaje :cry: oraz picie w duzej ilosci zielonej cherbaty.oczywiscie w mojej dietce nie ma miejsca na ziemniaki,biale pieczywo i makarony,nie wspomne juz o slodyczach bo to oczywiste.moj cel to schudniecie 17kg do 13 maja :wink: .no bo wlasnie wtedy moja coreczka ma komunie.jako mamusia chce ladnie wygladac :lol: .juz nawet wiem w co chcialabym sie ubrac.niestety jak narazie nie wygladalaby ta kreacja ladnie na mnie. :twisted:
bertko kochaniutka-niech twoj mezus zrobi ci zdjecie i jak juz dojdziesz do wymarzonej wagi to je nam poslesz i te po schudnieciu.ja oczywiscie zrobie to samo 8) tak dla porownania.jak bylo i jak jest dzisiaj
-
Halo dziewczynki, i jak tam u Was?? Ja mam trochę kiepski na strój więc za dużo nie pisze, ale czekam na relacje z dzisiejszego dietkowego dnia!!
-
Hej dziewczyny :D
Sorki, że tak późno się dziś odzywam ale była u nas moja mama i nie miałam czasu :D
U mnie straszny dzień w pracy uff dobrze, że sę już kończy ten piątek i jutro już weekend :evil: Dziś nawet nie miałam czasu myśleć o jedzeniu w pośpiechu zjadałam śniadanie :evil:
melassa7 a co się stało, że nie masz humoru :?: Jesteś zmęczona :?:
Wiesz ja też stosuję dietę 1000-1200 kcl. Nie jem pieczywa tylko chrupkie WASA), słodyczy ani grama, mięsa czerwonego tylko drób i ryby. Ostatni posiłek do 18.00. Tak wogóle to jem 4 posiłki dziennie. W pracy 3 razy a w domu po powrocie obiado-kolację około 17.30 :D Robię dużo sałatek i jem owoce.
Muszę Wam powiedzeć dziewczyny, że od kiedy przeszłam na dietę to wspanialę się czuję mam więcej energii choć o wiele mniej jem :D Czuję się taka lżejsza i radośniejsza :D
wiktoria444 no co Ty ja nawet nie zauważam błędów i nie musisz sie przejmować wogóle mi to nieprzeszkadza ja zresztą też je robię.
Jak udały się zakupy kupiłaś dresik do ćwiczeń :?:
wiktoria wiesz my też mamy komunię w maju syna siostry mojego męża i też chciałabym wyglądać już o wiele szczuplej i ładnie sie ubrać a nie w jakiś worek jak do tej pory. No to kochana skoro mamy taki sam dodatkowy cel to terza nie możemy sie poddać tylko do maja pokazać całej rodzinie jakie możemy być laseczki no nie :?: :D :D
To już dużą masz córeczkę moja ma dopiero 2 lata i 5 miesięcy :D
Co do zdjęcia to nie ma sprawy mam kilka zdjęć na, które nie moge patrzeć bo widzę jaka naprawdę jeste gruba :evil:
-
hej dziewczynki-u mnie dietkowanie super.na silowni bylam 3 godz ale tak intensywnie cwiczylam z 2godz.reszte czasu poswiecilam cwiczenia na biust i ramiona.wszystko mnie boli a jutra to dopiero sie boje :lol: .oczywiscie jutro tez sie wybieram :wink: ,czeba bedzie zakwasy rozchodzic.niewiem tylko dlaczego mi brzuch teraz wywalilo i mnie boli.przeciez ladnie jadlam i cwiczonka byly :shock: .jak przyszlam ze silowni o 19stej to bylam bardzo glodna i zjadlam jedna marchewke :( ale to chyba nie przez to?policzylam kalorie i wyszlo 1132 kalorie.wiec o co chodzi?
melassko7-co cie tak zmartwlo ze sie chumorek popsul :?: :?: :?: przeciez jeszcze rano tryskalas energia.jesli byla jakas wpadeczka z dietkowaniem to sie nie przejmuj,kazdemu moze sie zdazyc.
bertko kochaniutka-dresik kupiony :D nawet niewiesz jak sie ciesze ze mamy wspolny cel,we dwoje zawsze razniej :D .musze ci powiedziec ze super dietkujesz,jestem z ciebie naprawde dumna :!: :!: :!: oj bedzie za nie dlugo z ciebie laseczka az rodzinie oczka wyjda jak cie zobacza :shock: .bertko i co postanowilas z tym basenikiem?ja ide juz spac bo musze miec jutro sily na cwiczonka.bardzo sie ciesze ze dietkowanie ma na ciebie taki pozytywny wplyw..niema to jak lonczenie pozytywnego z pozytecznym.twoj maz musi byc z ciebie naprawde dumny,nie tylko ze jego zonka chudnie to jeszcze ma w sobie tyle energii.nic tylko gratulowac!!!!
-
co tu tak pusto :cry: przeciez dzisiaj jest sobota,bertko,melissa gdzie sie dziewczynki podziewacie :?: :?: :?: u mnie dietkowanie dobrze,cwiczonka tez byly(silownia).juz dzisiaj chyba nic nie bede jadla chyba ze jak mnie przycisnie to zjem marchewke :D .no i na wieczor przed spaniem mam plan zeby zrobic brzuszki i troche pochodzic na stepperze.chyba te cwiczonka mnie wciagaja.policze zaraz ile kalorii zjadlam a ile spalilam i jeszcze sie odezwe.
-
Cześć dziewczęta,
już wyjaśniam skąd ten nastrój. Przypuszczam, ze to przez pogodę jakaś taka handra mnie dopadła. Krążyły mi różne myśli po głowie w stylu : Po co ta dieta?? To i tak nie da efektów!! i takie tam inne jeszcze.
Trochę już odgoniłam te okropne mysli od siebie. Pojeździłam na rowerku i troche hormonu szczęścia mi się wytworzyło. (Podobno jak się ćwiczy to wydziela się hormon powodujący uczucie radości)
Dieta idzie mi całkiem dobrze - chociaż dzisiaj miałam doś duzy obiadek i do tej pory go czuje w żołądeczku, ale z jedzeniem nie przekroczyłam dzisiaj 850 kalorii i pewnie już dzisiaj nie przekroczę. No chyba że zjem marcheweczke.
Już nie moge się doczekać poniedziałku - ważenia. Mam nadzieję że bedę mogła przesunąc suwaczek i że to mnie jakoś zmobilizuje i zmotywuje!
A teraz biegnę do wanny na małą kąpiel bo na tym rowerku się trochę spociłam :) Poleżę chwilkę zapalę świeczuszki to może wszystkie niedobre myśli już sobie pójdą!
A po kąpieli wpadne jeszcze na forum zobaczyć czy coś napislayście.
-
no i policzylam.1030 kal-zjedzonych(troche za malo)800-spalonych(2 godz silownia,cwiczenia w szybkim tempie) :D :D :D
oj chyba jestem tu sama :(
gdzie sie podziewacie :?: :?: :?: bertko jutro twoje wazenie :D pa dziewczynki
-
Wiktorio chyba równocześnie napisałyśmy nasze posty :)
-
o witaj kochana melissko :D :D :D
jak sie ciesze ze wrescie sie ktos do mnie odezwal.melissko ja tez mam takie doly od czasu do czasu.pieknie dietkujesz wiec napewno waga szybko poleci :D .kochana ale po dupce tez zaraz dostaniesz.co to za jedzonko :evil: troszke za malo.staraj sie nie schodzic z 1000kal bo to to nie jest zdrowe i chudnac pomalu zaczniesz albo sie jojo nabawisz,wiem co pisze bo to jest sprawdzone.ja sie jeszcze odezwe poznym wieczorkiem.melissko nie zapomnij o nas :roll:
a gdzie sie podziewa bertka
:?: :?: :?:
bertkooooo gdzie jestes kochaniutka :?: :?: :?:
-
Hej witam dziewczynu :D
Jestem. Dziesiejszy dzień pod względem dietkowania mogę zaliczyć do udanych :D
Pojechaliśmy dziś do sklepów popatrzeć na przeceny myslałam, że kupię coś Natalce (to moja córeczka) ale albo nic ciekawego nie było albo było za drogie :?
Kupiłam sobie książkę do czytania bo uwielbiam czytać "Diabeł ubiera się u Prady" mam nadzieję, że mnie wciągnie ta książka :D No i zrobiliśmy trochę zakupów sporzywczych :D
Jutro moje ważenie mam nadzieję, że wskazówka się ruszy w pozytywną stronę :D Tym bardziej, że dostałam okres a zawsze trochę woda się zatrzymuje :!:
Wiecie wraz z postanowieniem odchudzania od nowego roku żuciliśmy z mężem też palenie i przez cały tydzień nie chciało mi się palić a dzis coś mnie naszło i chce mi się bardzo :evil:
-
Cześć dziewczyny,
dobiłam sobie trochę kalorii, na kolacyjkę jeszcze zjadłam wase z tuńczykiem więc na koniec dnia wyszło 950 kal. Tak chyba może już być. Ale czuję się dzisiaj jakoś tak bardzo objedzona.
Bertko Mój mąż też żucił palenie. Jaki miesiąc temu. Na poczatku było ciężko, ale teraz jest już dobrze. Od czasu do czasu ma jeszcze ochotę zapalić, ale wtedy je czekoladę. W Twoim przypadku czekolada nie jest wskazana, więc proponuje ją zastąpić jabłuszkiem albo marcheweczką:) Jak jutro się zważysz to odrazu wpadaj na forum i pisz jaki rezultat. Przez okres faktycznie może być troche więcej na wadze.
Wiktorio Trochę dojadłam także z kaloriami nie jest tak źle. Poćwiczyłam 30 minut na rowerku i trochę przy tym spaliłam, ale pewnie nie wiele. Ja jestem chyba za duży leń, żeby chodzić tak jak Ty na siłownie. Super że tyle ćwiczysz :) Bedziesz umięśniona :) A kiedy Ty masz swoje ważenie?? Ja zawsze co poniedziałek staje na wagę.
Mam jeszcze pytanie do Was kochaniutkie. Czy jak piję dużo wody i herbaty to czy przez to nie rozciągam sobie żołądka?? Dzisiaj rano wypiłam na raz dwie szklanki wody i czułam się jakbym była przepełniona - obżarta. I zaczęłam się zastanawiać czy takie opijanie się jest dobre.
Całuje Was :)
-
melassa7 cześć :D
Słuchaj myslę, że wodę i herbate nie słodzoną mozna pić bez ograniczeń. W sumie w ciągu dnia powinno wypijać się około 2 l płynów. A ja wypiłaś 2 szklanki wody na raz to nie dziwne, że czułaś sie wypełniona nawet jest wskazane wypić przed posiłkiem szklankę wody wtedy zjada sie mniej a woda nie ma żadnych kalorii :D
No własnie co do tego palenia Twój mąż wspierał się czekoladą a mi zostają warzywa (to nie sprawiedliwe :wink: ).
-
witaj kochaniutka bertko-jak dobrze ze wrocilas :D .myslalam ze cos sie stalo.bertko ja z dobrego serduszka radzilabym ci zwazyc sie po okresiku.teraz waga moze pokazac wiecej bo jak wspomnialas sama to w czasie tych dni woda zaczymuje sie w organizmie.czytalam gdzies(niewiem czy to prawda)ze waga moze nawet pokazac do 5 kg wiecej :shock: .podono przez wode cialo robi sie ciezsze i bardziej napuchniete.dlatego ci o tym pisze bo boje sie ze jak waga nie pokaze mniej to stracisz motywacje do dalszego dietkowania.chyba ze sie zwazysz jutro i nam o tym napiszesz a drugie wazenie powtorzysz po i porownamy czy faktycznie jest roznica.a co do dietkowania to naprawde jestem pod wrazeniem.
melissko7-ja sie tu podpisuje pod bertka co do wody.wskazane jest picie w jak najwiekszej ilosci.wtedy sie nie czuje glodu,je sie mniej i zoladek sie nie rozciaga tylko maleje.chodzi tu oczywiscie o napoje nie gazowane,bo po gazowanych jest na odwrot.a wiec glowa do gory i pij ile tylko mozesz.co do cherbatek polecam zielona,sprzyja spalaniu tluszczu. :wink: ja sie zwaze w nastepna niedziele a ty kiedy melissko sie wazysz?co do silowni to raczej poniej nie bede umiesniona.robie cwiczenia na spalenie tluszczu i ujedrnienie cialka pod okiem trenera.bedzie jeszcze przy mnie przez tydzien,nauczy mnie jak dokladnie wykonywac cwiczenia i jakie na jaka partie ciala sa najlepsze.napewno jak schudne to i tak nie bede chciala z nich zrezygnowac bo zalezy mi zeby miec jedrne cialo a wiesz jakie sa z nim problemy gdy sie schudnie bez cwiczen.jest nie ladne i wszystko wisi :( .mowie tu o wyzej niz 10kg.przeciez jak sie przytyje skora tez sie rozciagnie.ja daje teraz od siebie wszystko zeby pozniej nie miec takich problemow.co do twoich cwiczonek to nie wiem co chcesz.dla mnie super :!: :!: ja tez jak cwiczylam w domku to wcale nie bylo wiecej.cwicz sobie narazie tak jak do tej pory a z kazdym tygodniem przedluzaj o 10 min.zobaczysz jak zaczniesz chudnac. :shock: ja tam tak jak z bertki jestem z ciebie dumna.uwazam ze super dietkujesz i cwiczonka tez bez zazutu
bertko- jak u ciebie z cwiczonkami?prowadzisz sobie dzienniczek z kaloriami
:?: :?: :?:
melissko-ciesze sie ze troche dojadlas.wiedzialam ze z ciebie madra dziewuszka :!: :!: :!:
caluje was kochaniutkie kobietki.pozniej wroce sprawdzic czy cos napisalyscie 8)
-
melissko-gratuluje zucenia papierosow :!: :!: :!: ja tez bym chciala ale niewiem czy dalabym rade.boje sie ze jeszcze wiecej bym przytyla a na jedzynie to bym sie zucila.wiem bo juz raz probowalam :cry:
-
wiktoria444 to ja żuciłam palenie a nie melisska :D Kurcze to może jutro sie zważę tak kontrolnie ale obiecuje, że się niezrażę do dietkowania a po okresie zważę sie jeszcze raz mam nadzieje, że już na nowej wadze :D
Co do liczenia kalorii to nie zapisuje tego bo nie wszysko moge dokładnie policzyć bo nie mam wagi kuchennej :?
-
o kurcze bertka no to sorki za pomyleczke :D .wiec tobie gratuluje zucenia papieroskow.jestem pelna podziwu jak ty sobie dajesz rade.ja bym chyba nie potrawila za jednym zamachem dietkowac i zucic palenie.co do tego wazenia to tak zrob.jutro sie zwaz i po okresiku i zaraz nam napisz jakie sa efekty.ja tez nie mam wagi kuchennej dlatego licze na oko.zazwyczaj jeszcze dodaje bo nie chce sie oszukac na swoja niekozysc :lol: oj kochaniutka ja mam jakies przeczucie widzac jak dietkujesz ze jutro wskazowka na twoim tickerku spadnie :P
-
Cześć dziewczyny witam w niedziele rano :D
Mam świetny humorek :D
Ważyłam się no i waga pokazała mi więcej niż było :evil: Tak jak pisałyśmy pewnie przez okres a wogóle to ta waga też jest do du....... już lada dzień przyjdzie nowa elektroniczna i myślę, że ta mnie nie będzie oszukiwać :D
Ale po zmierzeniu sie centymetrem okazało się, że miarki bardzo sie pozmieniały na korzyść moją więc:
-w biodrach miałam tydzień temu 132 a teraz 128 cm
-w pasie miałam 126 tydzień temu a teraz 120,5 cm
niesamowite to możliwe aby przez tydzień tyle centymetrów zeszło ze mnie :?:
Teraz pije kawkę może macie też ochotę :?: :D
-
Witaj Berto! :lol:
Wpadlam do Ciebie bo mamy zblizone wagi :wink: ja doiero od tygodnia dietkuje ale jakos sobie radze i osiagne moja upragniona wage czyli 75 kilogramow i bede boska laska. Stosuje MŻ i ruch sporadycznie ...jak mam chwilke czasu to wskocze na steper ale obiecałam sobie poprawe:)
Gratuluje ubytku cm-ow.
a co do kawki nie pije hehe :P
ja conajwyzej zbożowa lub czerwona herbate z tych ciepłych używek hihi :wink: :wink:
Udanej niedzielki:)
-
Bertko Kochana,
to niesamowite!! Jak ja się ciesze że Ci sie udało!! To jest duży spadek i jest możliwy!! Na początku podobno chudnie się szybciutko!! Gratuluje Ci!! No to mozesz być z siebie dumna :) Oby tak dalej szło to zostaniesz taką laseczką że hu hu!!
Ja tez idę na kawkę. Bo od rana bez kawki to się nie da przezyć.
Jeszcze raz gratuluję! no i trzymam kciuki, żeby tak dalej szło!!
-
No i jak tam dziewczynki dzisiejszy dzionek mija?? Jak Wasze dietkowanie??
Bertko gratuluję jeszcze raz pozbycia się centymetrów!! :)
-
bertko kochana gratuluje :!: :!: :!: :!: :D :D :D
widzisz kochana jak dobrze jest dietkowac.pamietaj najwazniejsze sa centymetry a nie waga.tak przynajmniej mowi moj trener :wink: na poczatku jak zaczelam cwiczyc to musialam sie zmierzyc i zwazyc.za tydzien mam powtorke dlatego odrazu mnie oszczegl ze najpierw moga poleciec centymetry a pozniej waga.w sumie to sie ciesze bo dla mnie wazniejsze jest to jak wygladam a nie ile waze.ah...ten okropny brzuch :oops: :cry: .ja dopiro wrocilam z silowni i zaraz bede jadla obiadek a kawki z mila checia bym sie napila :wink:
victoria2007-no pewnie ze bedziesz super laska :!: wystarczy tylko chciec.bardo sie ciesze ze do nas dolaczylas.im wiecej nas tym lepiej :) .bedziemy cie wspierac ale za grzeszki po pupce tez damy :wink: .napisz nam cos wiecej o sobie.ile masz wzrostu?i takie tam.napisalas ze od tygodnia dietkujesz,moze jest juz jakis pierwszy sukcesik?tak poza tym jaki sobie wyznaczylas cel(ile chcesz schudnac i do kiedy najlepiej).pozdrawiam cie goraco.
melissko7 -jak tam dietkowanie i chumorek dzisiejszy.podobno ty masz jutro termin wazenia i mierzenia?kochaniutka trzymam za ciebie kciuki.dzisiaj sie ciesze z sukcesiku bertki a jutro bede z twojego :D
przesylam buziaczki dla wszystkich moich kochanych kobietek :!:
bertko-a jak mezus zareagowal ze tyle cie mu ubylo :?:
-
Witam koleżanki wieczorkiem nie było nas cały dzień w domku :D
Dziekuję Wam bardzo bardzo za gratulację było mi bardzo miło :!: :D Jesteście kochane :D Nadal nie mogę uwirzyć, że tyle centymetrów zeszło przez tydzień ale bardzo się cieszę :P :P
Witaj Wictoria 2007 miło, że zaglądnęłaś do nas mam nadzieje, że będziesz częściej z nami :!: Będzie nam napewno raźniej i będzie wieksza mobilizacja :D
wiktoria444 i melissa7 a Wy kiedy macie ważenie :?:
-
No i się zważyłam :) Trochę spadło mi z wagi, ale poczatkowo to podobno dużo wody ubywa. Ale ciesze sie bo mam motywcje do dalszego dzialania:) za tydzien to już na pewno tłuszczyk się spali :)
-
malassko- kochana gratuluje tak dluzego spadku wagi :!: :!: :!: mierzylas sie?moze centymetrow tez duzo ubylo.ja juz jestem po silowni i bede sie pomalu szykowac do pracy :? .w niedziele moje wazenie.boje sie ze nic nie ubedzie i moje wysilki pojda na marne :cry: tak naprawde mazy mi sie 4 kilo na miesiac,bo tak jak wczesniej pisalam mam w maju komunie i wlasnie na niej chcialabym jakos wygladac.
bertko- jak tam dzisiejsze dietkowanie?nie napisalas jak mezus zareagowal na tak dluzy spadek centymetrow?
victoria2007-gdzie sie podziewasz?chyba tak szybko nas nie chcesz opuscic :?:
melassko jeszcze raz gratuluje i zycze nastepnych sukcesikow.
caluje was mocno dziewczyny :D i zycze udanego dnia
-
melassko oj kochana cos czuje ze za tydzien zobaczysz z przodu upragniona 7ke :D .
-
hejo jestem jestem...ale jak chcecie mozecie tez mowic mi malina, albo asia jak to woli bo juz jedna wiktorie tu mamy :wink:
No wiec tak, mam 185 cm wzrostu pracuje , ale chce wyjechac za granice, moim sukcesem hmmm no coz moze to wydac sie smieszne ale ciesze sie z tego ze mam dobre samopoczucie i jakos z optymizmem patrze na przyszłosc :wink: a no całe szczescie nie waze juz ta 100-tke:P
Daze do 75 kilogramów bo taka waga przy moim wzroscie jest normalna :wink: ale przedewszystkim chce byc FIT WOMEN :!: :lol: :lol: :lol: :lol: marzy mi sie schudnac do wakacji bo mam na oku takiego Niemca-sasiada :wink:
wiktoriaa ty ile wazysz cio??
http://img.123greetings.com/eventsne...02-84-1069.gif
-
victoria2007-to moze zostaniemy wkrotce sasiadkami bo ja jestem z niemiec :D napewno ci sie kochaniutka uda.trzymam za ciebie kciuki[/b]
-
victoria2007-moj tickerek tymczaswo nie jest aktualny.zaczelam dietke przed swietami,schudlam ale szybko przez swieta nadrobilam :cry: narazie go nie zmieniam,poczekam do przyszlej niedzieli.aktualnie waze 71,5kg :oops:
-
Wiktoria szybko Ci to spadnie z nasza pomoca prawda??
-
oj mam nadzieje :D dzisiaj mam jakies doly,mam nadzieje ze mi szybciutko przejda
-
Wiktorio 444, Viktorio2007, Bertko Wszystkim nam się uda, i szybko nam ten tłuszczyk spadnie, bo jesteśmy razem :) Razem zawsze łatwiej. Bedziemy się nawzajem mobilizowac, pocieszać, chwalić no i kopać w tyłek gdy coś zawalimy :)
Damy radę dziewczyny. Kobiety sa przecież silne i potrafią wszystko zrobić!!