-
Rozpoczynam dietę
Cześć dziewczyny ;) Jestem tu nowa i własnie zaczynam dietę. Ostatnio stwierdziłam, że mam już dość tego, że w żadne swoje rzeczy nie moge się zmieścić, a jak się już mieszcze to wyglądam nie najlepiej a w dodatku czuje się w nich fatalnie. W chwili obecnej ważę 85 kilogramów i mój cel to 68. Wiem że czeka mnie dużo pracy, wiem że będa ciężkie chwile ale jestem gotowa podjąć wyzwanie. Prosze o wsparcie. jestem początkująca i nie znam dobrych spsobów na utratę wagi! Jeżeli macie jakieś dobre ćwiczenia na płaski brzuszek to chętnie skorzystam. Serdecznie pozdrawiam i czekam na wiadomości.
PS. Jak się robi te suwaczki na wagę??
-
ja tez dziś zaczęłam.............ale po raz kolejny
życzę powodzenia
a suwaczek robi się tak
1. wejdź na tę stronę http://straznik.dieta.pl/index.php
2.wpisz wagę startową, obecną, i docelową
3. kliknij dalej
4. wybierz tło paska
5. kliknij dalej
6. wybierz postać
7. kliknij "stwórz tracker"
8. skopiuj to co jest pod "Forum Dieta.pl bbCode:" z okienka i wklej do swojego profilu towarzyskiego
powodzenia
-
Dzięki za pomoc Inezza. Nie wiem czy to normalne ale póki co jestem pełna nadziei i wiary, ze mi sie uda. Zdaje sobie sprawe, że może mi to minąc, ale będe starała się jak najdłużej utrzymac w optymiźmie. Widże Inezzo, że jestes doświadczona w bojach. Czy możesz mi polecić jakies dobre ćwiczonka na brzuszek??
-
ja robię zwyczajne brzuszki, ale same brzuszki to za mało, ponieważ one tylko wyrabiają mieśnie ale nie spalają tłuszczyku z brzucha, tych mięśni nie widać spod tłuszczyku
ja dodatkowo kręcę hula hop 30 minut dziennie, choć przez ostatni tydzień nic nie robiłam :oops:
polecam aeroby, są najlepsze na spalanie tłuszczu
ja np mam taki schodek na który wchodzę i schodzę, na razie 15 minut ale chcę ten czas wydłużyć :roll:
możesz biegać, skakać, albo po prostu szybko spacerować , też podobno spacery dają dobre efekty ale szybkie
-
melassa7 :arrow: na pewno Ci sie uda
a ile masz wzrostu??
-
Dzięki za wiarę we mnie. Wzrostu mam 178 cm. Niestety jak przytyłam to powiększył mi się brzuszek i pupcia i wyglądam trochę jakbym w ciąży była:( Nie stosuje konkretnej diety. Zaczełam pić herbate czerwoną. Postanowiłam wyrzucić z mojego jadłospisu ziemniaki, pieczywo, makarony i masło. Mięsko chce zastapić rybką. Słodycze oczywiście tez poszły na bok. Jeżeli macie jakieś konkretne sprawdzone diety to chętnie skorzystam. Będę wpadac na forum codziennie bo czuję że to doda mi siły. Miło zawsze wymienić sie z kims swoimi przeżyciami, doświadczeniami i problemami w odchudzaniu :) :D
-
Czesc ja chetnie bede Cie odwiedzac i sprawdzac jak ci idzie a ja mysle ze jakiekolwiek ogranicznie jedzenia da rezultaty jezeli tylko sie wytrwa :D zycze powodzenia i wierze ze sie uda
-
A ja chętnie się pozwierzam z trudów odchudzania. Jeżeli macie ochote na małe zwierzanie to zapraszam, ja chetnie o wszytskim poczytam i mysle, że wspólne wspieranie się może nam pomóc. Pozdrawiam.
-
w sumie można powiedzieć że zaczynamy odchudzanie razem, bo niby zaczełam 20 ale święta a raczej mój brak opanowania sprawił że wróciłam do wagi wyjściowej. Nawet nie chce myśleć o sylwestrze....Też nie mam jakiejś specjalnej diety po prostu ogaraniczam sie i to mocno no i biegam
Wierze że Ci sie uda no i mi przy okazji heh :P
-
No to u mnie tak mialam zaczac SB od dzis ale mielismy rodzinny obiad ze tak powiem chociaz to nie do konca prawda ( bo ja teraz mieszkam z tak zawna host rodzina) i wybralismy sie do resteuracji staralam sie cos wybrac no i zdecydowalam sie na saladke i nie doczytalam ze mam makaronu troche i plasterek ananasa ale w sumie nie zjadlam tego makaronu moze tylko troche i ten plasterek ananasa. Ale do tej pory dobrze mi idzie jakies 400 na liczniku tylko ze u mnie trocheinny czas dopiero 2 po poludniu bo obecnie nie jestem w Polsce. Moze tak zacznijmy cos wiecej o sobie mowic zeby sie lepiej poznac to ja zaczne wlasnie skonczylam 18 lat 4 dni temu mam na imie Ewa i obecnie jeszcze ucze sie w liceum.
-
na pewno dobrze Ci pójdzie trzymam kciuki:***
-
pszczola77 witaj ja mam 20 latek liceum juz za mna ale teraz jestem na studiach...egraminy stresy i wysoka waga...
Ja już ustaliłam sobie jedzonko na jutro...
I dzisiaj bylam u znajomych u których robimy sylwestra i dogadałam sie z nimi że do jedzonka zrobimy sobie coś co ja też bede mogła jeść.. najbardziej jestem ciekawa tych serowych kuleczek z orzechami...mniam:) pozdrawiam :P
-
melassa na pewno nie będzie łątwo, ale razem jest raźniej
ja osobiście polecam liczenie kalorii bo wtedy jest się najłatwiej kontrolować
ja sie staram jeść 1000 kcal, ale na początek jeśli to za mało dla ciebie to spróbuj np przez tydzień 1400, potem 1200 i potem na tysiaka, albo zostań na 1200
ja jem raczej wszystko, oczywiscie odrzuciłam najbardziej kaloryczne rzeczy, ale nie odrzucam całkowicie słodyczy, raz na kilka dni coś do 100kcal na pewno nie zaszkodzi, a nie spowoduje że rzucisz się na słodkie po tygodniu wyrzeczenień
no i trzeba dołączyć ćwiczonka, wtedy dieta da lepsze efekty :D
trzymam kciuki
-
melassa :arrow: ja Ci idzie?
-
Cześć dziewczyny,
dziś drugi dzień mojej diety. Wczorajszy dzień moge zaliczyć do bardzo udanych dni jeżeli chodzi o dietę;) No ale to był pierwszy dzien więc był jednym z łatwiejszych. Rano stanęłam na wagę i kilogram mniej - ale z tego co wiem na poczatku zawsze łatwo idzie a potem bywa gorzej. Ale to nic! Trzeba walczyć! Nadal jestem pełna optymizmu i wierzę że nam wszystkim się uda!
A teraz coś poza odchudzaniem. Na imie mam Ania;) Od kilku miesięcy (prawie od czterech) mam męża - który jest chudy jak patyk;) Studiuję, a wzasadzie już kończę studia bo zostało mi jeszcze pół roku, a co potem - to nie wiem:) To tak w skrócie o mnie.
A teraz ide na drugie śniadanko - bo to już pora;) Moje motto to : "Jeść Mało a często"!
-
melassa7 :arrow: :arrow: gratuluje zrzuconego kilosa oby tak dalej
-
witaj Aniu
gratuluję kilogramka w dół :D pierwsze koty za płoty :wink:
ja tez jestem od niedawna meżatką-9miesięcy, i kończę studia ale za 2 miesiące :roll:
na początku zawsze jest dobrze, a potem zaczynają się schodki, ale razem damy radę
ps. ja też wczoraj zaczęłam :D po raz kolejny :wink: :roll:
-
Postanowiłam, że będe ćwiczyć. Tzn. Mam w domu stary stacjonarny rowerek. Da sie na nim bez problemu jeździć, ale siodełko jest trochę nie wygodne. Dziś postanowiłam że codziennie trochę pojeżdżę. Przecież oprócz diety musze coś jeszcze robić! Zatem od dzisiaj start - 20 minut roerkowania;) W przyszłości może zwiększe czas, ale w tej chwili 20 minut chyba wystarczy. Nie chciałabym się zniechęcić.
Musze jeszcze coś wynaleźć na brzuszek. Mam problem z brzuszkiem, gdyż niestety mam tak zwaną oponkę. Nawet jak byłam szczuplejsza to brzuszek był. Mam taki wystając dolny brzuszek i kompletnie nie wiem co mam z nim zrobić. Może cos poradzicie??
PS. UDA NAM SIĘ:)
-
Ach, musze się do czegoś przyznać bo jakoś mi tak głupio z tego powodu. Mój mąż nic nie wie o diecie - nie wspominałam mu że zaczęłam się odchudzać. Postanowiłam, że tak bedzie lepiej. Nie chce żeby się ze mnie śmiał jakby mi nie wyszło. A jak sam zauważy, że trochę schudłam to będzie mój sukces;)
A teraz ide gotowac obiadek dla rodzinki - trzymajcie kciuki żebym nic nie podjadła bo dzisiaj będa pierogi ruskie - moje ulubione:(
A dla siebie mam też dobry obiadek - makaron ryżowy z odrobiną pesto i brokułka(mniam mniam).
Obym tylko nie skusila sie na te pierożki!
-
Trzymam kciuki melassa . Ja narazie bez diety mam 75 z 76 chyba stres ^^ . Mam nadzieje że uda mi się do sierpnia z tymi 17/20 kg :)
-
Witaj melassa7 :)
Na pewno dasz radę, najwazniejsze że chcesz coś zmienić. Teraz trzeba przejść do dzialania. Życzę dużo wytrwalości i konsekwencji - bo jest bardzo potrzebna :)
Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam
-
Melassa doskonale Cie rozumie z tym nie mowieniem ludziom ze zaczynam diete bo ja tez sie wstydze bo jak nie wyjdzie to co w tedy. A z cwiczeniami to popieram dobrze wplywaja nie tylko na cialo ale takze na dusze. Moge zyczyc tylko powodzenia. A jak spedzacie sylwestra????
-
Własnie jestem po 20 minutowym treningu na rowerku;) trochę mnie dupcia boli od tego siodełka, ale myślę że wytrzymam.
SaraP Dziękuję za wiarę to bardzo potrzebne;) Nie wiem dlaczego ale pisanie na forum bardzo pomaga;)
pszczola77Dzięki za zrozumienie. Nie chce żeby mój mąż pomyślał sobie, że jestem słaba i nie potrafię, a wiem że w pewnym momencie może dojść do załamania - czego bardzo bym nie chciała;)
Jeżeli chodzi o sylwestra to spędzamy go ze znajomymi;) Dobrze że w Sylwestra sie człowiek nie objada tyle co w Święta.
Dziewczyny czy macie jakieś sprawdzone sposoby na brzuszki??
-
Cały dzień z przerwami oczywiście na forum, na rowerek i obiadek się ucze. Czy przy tym też spalam kalorie?? hmm...
Zjadłabym cos, nie wiem co. tak po prostu bym coś skubneła. może pójdę po marchewkę?? Albo może szklanka soku pomarańczowego?? No nie wiem. Bo głodna to nie jestem ale w żołądku tak jakoś dziwnie jest?? Może on się kurczy??;) Dobrze by było jakby trochę zmalał.Zdecyduje się chyba na ta szklankę soku pomarańczowego.
-
melassa7 cały czas spalasz kalorie, nawet jak nic nie robisz, wiec przy uczeniu też, ale im wiEkszy ruch tym więcej spalasz kalorii
fajnie że włączyłaś ruch do dietki
:D
ja odkąd trafiłam na to forum jestem tu kilka razy dziennie :wink:
-
pewnie,ze lepiej zjesc marchewke czy szklanke soku pomidorowego niz potem rzucac sie na byle co :wink:
ja osobiscie nie cierpie soku pomidorowego, niestety, bo ma mało kcal i jest zdrowy ...
-
Dziś dzień trzeci diety;) Czuję się już jakbym była szczuplejsza;) Stanęłam na wadze i dziś waga pokazała 83,1;) Dziś mąż obiecał mi że pójdziemy na długi spacer... Ucieszyłam się z tego bo jakby nie było spacer bedzie napewno miły a do tego zawsze kilka kalorii się spali;)
bardzo lubię to forum, bo jest jak pamiętnik, a od czasu do czasu mój pamiętnik mi odpisze;)
Dziewczyny trzymajmy się;)
-
Właśnie przed chwila napisalam jednego posta w którym stwierdziłam, że dieta - to nie to co ja robię. Dieta to przeciez dwutygodniowe przestrzeganie pewnych zasad. A ja przeciez tego nie chce!! Ja chce na zawse zmienić swój sposób jedzenia! Zatem 28.12 nie rozpoczęłam diety! Ja zmieniłam swój styl odżywiania! Tak to jest to! po prostu przestałam się obrzerać i zaczęłam uważać na kalorie które pochłaniam! Czy to dobry sposób myslenia??
-
melassa7 mądra decyzja :D życzę wytrwałości :D
ja zaczęłam tego samego dnia co ty, mam nadzieję że wytrwamy i dojdziemy do celu :D
-
No to już sobie porowerkowałam. Dokładnie 22 minuty;) O dwie minuty dłużej niż wczoraj;) Może z czasem dojde do 30 minut. Wiem, że to już nie dużo bo tylko osiem minut i że mogłabym od razu zrobić 30 minut, ale przyjęłam plan powolnego przyzwyczajania się do ćwiczeń do wszystkich zmian. Żeby mój organizm nie doznał szoku i nie włączył funkcji obronnej;) bo wtedy mogłoby się to źle skończyć :P
Inezza Myślę że damy radę!! No przecież wszystko jest dla ludzi. trzeba tylko chcieć i coś z tym zrobić!
-
Swietnie Ci idzie, gratuluje :lol:
A co do tego, ze mowisz ze zmieniasz sposob odzywiania, to bardzo madze ze na to wpadas....
wlasnie o to chodzi,ze trzeba sobie wbic do glowki,ze sie nie odchudzam , ze nie jestem na diecie, lecz zmieniam sposob odzywiania :wink:
Z takim nastawieniem napewno dasz rade :!:
-
Indygo
Dziękuję za te słowa. Dobrze wiedzieć, że mój sposób myślenia jest dobry;) jeżeli masz jakię dobre pomysły przy zmianie sposobu odżywiania to pisz. chętnie poczytam i skorzystam;)
Chciałabym zacząć ćwiczyć mój brzuszek, ale niestety nie mam żadnego zestawu ćwiczeń:(
-
Zrobiłam sobie dzisiaj dobry obiadek, który mi bardzo smakował. Ale w pewnym momencie jedzenia stweirdziłam że w sumie to już jestem najedzona. I odstawiłam talerz. Nie objadłam się jak zazwyczaj. Po prostu zostawiłam i nie wepchnęłam na siłe jak to wcześniej bywało;)
Aż mi się wierzyć nie chce, bo zazwyczaj talerz czyściłam do ostatniej okruszynki;)
Uda mi się!! Będę szczupła!! I Wy dziewczyny też!! Całuski;)
-
hmm no nie wiem zadne porady mi aktualnie nie przychodzą do głowy, jak cchesz cos wiedziec to pisz, moze cos wspolnie wymyslimy hehe :lol:
jesli chodzi o brzuch to polecam hulahop. kiedys miałam zaparcie, przez 3tygodnie kręciłam po 30min, i naprawde było widać efekty, talia się zaznaczyła, naprawde była roznica. :!:
a co do tego obiadku to naprawde świetnie, mnie chyba nie byłoby na coś takiego stać, jeszcze nigdy nie odstawiłam talerza w czasie jedzenia ... więc podziwiam :lol:
I pewnie,że będziemy szczupłe.
Trzymaj się :!:
-
Chyba za czesto tu przychodze, ale lubię to forum;) Bardzo mi pomaga;) No i świadomość że nie jestem sama - to podbudowujące. Zwłaszcza gdy ktoś od czasu do czasu coś napisze;)
Dziękuje indygo za odpowiedź;) Jak narazie mi nic nowego też nie przychodzi do głowy.
Bardzo się boję sylwestra, bo wiem że ta,m bęzie duzo dobrego jedzonka, no i alkohol. A alkohol to chyba ma dużo kalorii :?
-
melassa7 nie przejmuj się że tu często bywasz, ja też jestem na forum kilka razy dziennie :D
ja również proponuję hula hop, tylko musi być dużo, bo za małe nie chce sie kręcić, ja w lecie kręciłam ponad miesiąc 30 mnut dziennie i też sporo mi spadło w tali, teraz też kręcę, tylko że teraz to mam najgrubsze nogi, brzuch trochę mniej
robię też zwykłe brzuszki, nie ma co kombinować i szukać nie wiadomo jakich ćwiczeń, zacznij od najprostszych potem znajdziesz w necie inne to je zmienisz
może te spróbuj na brzuch
http://www.modeling.pl/?sub=artykuly...0&dz=11&page=1
nogi
http://www.modeling.pl/?sub=artykuly...8&dz=11&page=1
biust
http://www.modeling.pl/?sub=artykuly...2&dz=11&page=1
robiłam te ćwiczonka w lecie, nawet mi się podobały
-
A co myślicie o 6 weidera??
-
melassa7 tak naprawdę wszystkie te cwiczenia są podobne, 6 weidera jest bardzo trudna, jeśli nie masz wyrobionego choć trochę brzucha to będzie ci bardzo ciezko, robiłam w lecie a padłam w 14 dniu, bolała mnie szyja i wogóle jest trudno, brzuch boli bardzo, lepiej zacznij od lżejszych
poza tym nawet jesli wyrobisz mięśnie brzucha ale będzie na nim tłuszczyk to nie będzie tych mięśni widać, musisz też spalać tłuszcz
dlatego najlepsze efekty dają ćwiczenia wzmacniające i aeroby jaednocześnie :D
-
kurcze, też się uzależniłam od forum :D ale nauka w lesie :?
a co do 6weidera to podobno skuteczne jest. ja kiedys próbowałam, ale chyba tepa jestem czy cos, bo jak dla mnie to wszystko takie skomplikowane było, ze porzuciłam ten pomysł . hehe. ale to tylko moja opinia :wink:
-
Jejku dziewczyny chyba mam małą załamkę. Mam ochotę coś zjeść. Głodna nie jestem, ale jakoś tak bym coś zjadła kalorycznego :? trochę już późno na jedzenie. Musze szybko wskakiwac od łóżka żeby już nic nie zjeść. Cięzko to przezwycieżyć :( Wypiję soczku i już nie wchodzę do kuchni. Najgorsze jest to że moj mąż zawsze wieczorem w łóżeczku zjada tabliczkę czekolady. Cięzko będzie! Ona tak ładnie pachnie :? Ratunku!!