miałam mały poślizg... :( i można powiedzieć że dzisiaj będzie mój pierwszy dzień, ale oczywiście będę wpadać i na bieżąco zdawać relacje. Tym razem wytrwam czego Tobie i sobie życzę i trzymam kciuki :)
Wersja do druku
miałam mały poślizg... :( i można powiedzieć że dzisiaj będzie mój pierwszy dzień, ale oczywiście będę wpadać i na bieżąco zdawać relacje. Tym razem wytrwam czego Tobie i sobie życzę i trzymam kciuki :)
Mi idzie calkiem nie zle. Po przeczytaniu wszystkich opini o tej diecie myslalam, ze to gorsza katorga. Tymczasem rozpoczynam trzeci dzien, a dwa pierwsze zakonczylam sukcesem. Moze to dlatego, ze ja kocham jajka pomidory, salate i szpinak? Gorzej z kawka bez mleka, strasznie dla mnie cierpka jest, ale jakos ja przelykam. Juz sie nawet zaczynam pzyzwyczajac do nowego smaku.
No a tobie zycze wytrwalosci i duuuuzo silnej woli!!! Nie mozesz sie poddawac bo mi jestes tu potrzebna do wsparcia!!!
Buziaczki!!!
figielek ja ci radze stosowac diete 1200kalorii no i cwiczonka.czytalam tu wiele wypowiedzi i wiem sama po sobie ze szybciej sie chudnie na diecie 1200kal niz na 1000kal.wiem ze to troche dziwne ale prawdziwe. :shock: ups,zapomnialam sie przedstawic.mam na imie monika,164 wzrostu no a wage widac na tickerku. :oops: zycze udanego dietkowania
Witaj,
ja sama zaczynałam od kopenhaskiej a teraz jestem na tysiaczku i kilogramy lecą. Kopenhaska mimo że nie jest najzdrowsza pozwoliła mi pozbyć się 7 kg i dała kopa do dalszej walki, zmniejszyła żołądek co sprawia że na tysiaczku się najadam :D Naprawde uważam że to dobry początek, zwłaszcza jak ma się dużo do zrzucenia ;)
Jeśli po kopenhaskiej można wrći się do "normalnego jedzenia" to własnie moze być jo-jo.
Trzymam kciuki i pozdrawiam :)
http://www.3fatchicks.net/img/bar013.../80/57/69/.png
Ważne żeby na tym tysiaczku się potem naprawdę kontrolować i uzupełnić niedobory skłądników odżywczych organizmowi :) Pozdrawiam
Widzę, że mamy podobna ilość kilogramów do zrzucenia ;) Trzymam kciuki żeby się udało. Ja od razu zaczęłam od 1000 bo szpinak bez soli jest dla mnie nie do przełknięcia ;)
Pozdrawiam
He he :) A jak idzie dietka?
i jak Ci idzie? :) zaczełam wczoraj i muszę przyznać że jak na razie nie czuję jakiegoś strasznego głodu :) w niedzielę ważenie, mam nadzieję że waga pokaże mniej przynajmniej o kilogram :)
Czesc dziewczyy!!!
Witam w czwartym dniu kopenhaskiej. Wczorajszy dzien rowniez zakonczony sukcesem, choc musze przyznac, ze nie bylo latwo. Wieczorem bylam tak glodna, ze nie moglam usnac. Postanowilam sobie ze dosyc z ta dieta, ze nie dam juz rady i rano zjem sobie rogalika z marmoladka. Ale dzis rano wstalam znow pelna zapalu do walki i wypilam tylko kawke. Nie poddam sie tak latwo!!! W koncu zostalo juz tylko 10 dni!!!
Co do tego szpinaku bez soli, to rzeczywiscie pierwszego dnia bylo ciezko ale powoli przyzwyczaja mi sie smak.
A jak tam u was dietkowanie?
Pozdrawiam i trzymajcie sie cieplutko!!!
U mnie wszystko bardzo ładnie. Codziennie wymyślam prawie jakieś sałatki :D (dostępne przepisy na moim wątku) Odżywiam się bardzo zdrowo, piję zieloną herbatę, slimFigurę, wodę mineralną, jem 1000kcal...tylko nie ćwiczę :(, bo nie mam kiedy na razie, ale muszę się zmobilizować i wygospodarować trochę czasu.