jak mija dzionek :?: :)
Wersja do druku
jak mija dzionek :?: :)
miłego dzionka życze
http://www.huuskaluta.com.pl/img/slonecznik.gif
Witam dziewczynki...
Od razu mówię, że jest mi wstyd :oops: Strasznie wstyd :oops: W sobotę mało zjadłam ale za to sporo wypiłam i dzięki temu jedyne na co było mnie stać wczoraj z głową bliską eksplozji to zamówienie pizzy :oops: Mam wyrzuty sumienia i mega doła... I wracam do dietki od dziś z ostrym postanowieniem poprawy. Do wyjazdu zostały równe cztery tygodnie i będą to cztery grzeczne tygodnie. Dziś w menu: serek wiejski z ogórkiem konserwowym i szczypiorkiem i trzema Sonkami, dwa jogurty Fruttis lekkie i dwa wafle ryżowe a w domu zjem zupkę pomidorową w końcu. Do tego kilka kawek bo dzisiejszy dzień z super pogodą trudno przeżyć bez. Jestem na siebie taka zła. I dietkowo zawaliłam i "sercowo"... Ehhh... Trzeba szybko o tym zapomnieć. Może w przyszłym roku poznam jakiegoś równie fajnego faceta. W przyszłym roku biorąc pod uwagę częstotliwość poznawania przeze mnie interesujących ludzi :evil: Tak więc widać po dzisiejszym moim poście, że absolutnie nie ma mnie za co podziwiać i to ja jestem cienias :cry: Miłego dnia dziewczynki i lepszego niż moje samopoczucia życzę..
nie pisz że jesteś cienias :!: to co było puszczamy w niepamieć :) :!: rozumiemy się :?: od dzisiaj wyłacznie pozytywne nastawienie i dużo uśmiechu ;) a miłość sama Cię znajdzie :)
Oj Sunny jestem cienias. Ostatnio awaria za awarią mi się zdarza. Jak nie jakieś podjadanie to alkohol a wczoraj ta pizza pobiła już wszystko. Teraz przez dwa tygodnie nie będę wchodzić na wagę. To co zjadłam wczoraj pewnie będzie zalegać we mnie mnóstwo czasu a później będę miała @, więc się nie chcę stresować jeszcze bardziej :( Zła, zła, zła....
pisałam zero smutania :!: :)
ja w czw i pt nie mam dietki bo w pt mój W ma urodziny i pieke mu w czw torcik własnej roboty :D
powoli pojdziemy do celu :)
pamietaj pozytywne myślenie to już połowa sukcesu :)
Staram się nie smutać ale jakoś mi na razie średnio idzie. Może jak chociaż jeden dzień bez wpadki mi się uda będzie lepiej :D Jak na razie idzie mi super grzecznie a w domu mam pustą lodówkę, więc nie będzie mnie kusić jak już wrócę tam wieczorkiem :wink:
no to super :D :D :D
ja w czw torcik pieke wiec czw i pt nie ma dietki bopt urodziny mojego W <chyba to już pisałam > :D :D :D
Witam ;)
Deprecha nie łam sie nam tutaj. Kazdemu sie przeciez zdarzy nawalic ;) Wiec teraz sie nie zalamuj tylko glowa do gory i bierz sie do roboty :) . Damy rade !!! :D
Pozdro :)
http://straznik.dieta.pl/show.php/kr...g_90_75_60.png
Na diecie od 05.03.2007r
Dieta - 1000 Kcal
24 lata
170cm
Jest 75kg
Bedzie 60kg !!! :D
GG : 1971209 ;) jak ktos chce pogadac :)
A oto moje pyszczysko ;)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...aaa1481e9.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...16d0dfc30.html
A tutaj moja bitwa z kg !
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=70068
Tak właśnie doszłam do wniosku, że jeśli uda mi się przeżyć kolejny długi weekend bez alkoholu to już wszystko mi się uda heh. Kierownik podpisał mi urlop, więc czekają mnie cztery dni byczenia się. A jeżeli nóżka nie będzie boleć i dokuczać to może na rowerku trochę pocisnę, żeby nie marnować czasu. Rozmawiałam przed chwilką z koleżanką, sprawczynią sobotniej imprezy hehe. Okazało się, że bardzo dobrze, że byłam nieprzytomna kiedy do mnie wczoraj dzwoniła. Gdybym odebrała namówiłaby mnie bankowo na after party hehe, po którym poszła jeszcze dziś pijaniutka do pracy. Miazga dosłownie :mrgreen: A że miałam wczoraj doła pewnie bym sobie nie żałowała. Więc wychodzi na to, że nawet o tym nie wiedząc mam za sobą pewien sukcesik hehehehe. Zostały cztery tygodnie, postaram się ich nie zmarnować. Żeby chociaż dwa kilo poszło w cholerę... A resztą się zajmę kiedy wrócę z Gdynii :D Zbieram się w sobie dziewczynki. SmieTanKaa witam u mnie:* Pewnie, że damy radę, musimy, chcemy :!: