No w sumie to nie wiem czy ładnie, bo powinnam mieć już 10 kg mniej,a nie tylko 4, a teraz to juz jakieś 2, bo jak widać w moim wątku nastąpiła wielka porażka niestetyZamieszczone przez tagnieszkat
![]()
A tak jak się pilnowałam to moje jedzonko w ciągu dnia wyglądało tak:
- szkl. ciepłej przegotowanej wody z cytryną (żeby spalić szybciej tłuszczyk)
- kromka chleba razowego, cały pomidor, kawa inka z mlekiem (chude mleczko), ogórek
- pomiędzy posiłakami owoce, najczęściej arbuz, bo uwielbiam i teraz jest go pod dostatkiem
- na obiad jadłam to co było, ale mniej niż zwykle
- na kolacje przewaznie arbuz
A ćwiczonka to:
- w ciągu dnia sprzatanie, mycie okien, koszenie trawy i inne prace domowe
- wieczorkiem poskakałam przy muzyce, a później godzinny marszobieg
Zakładki