Co tam u Ciebie slychac?
Wersja do druku
Co tam u Ciebie slychac?
Widzę, że zapomniałas o nas zupełnie :( Oj oj . Wracaj szybko i spowiadaj się, a czuję, że po dupsku będe musiała prać :P
Gdzie jesteś??? :(
Czesc dziewczyny!
Ale Was ostatnio zaniedbalam...juz sie usprawiedliwiam.
Otoz wazne decyzje przede mna.Dostalam kilka propozycji pracy i musze sie pomalu zdecydowac.Niestety nie jest to optimum.Ciagle czekam na 2 wazne odpowiedzi.Jesli nie wypali,to albo bede musiala do pracy dojezdzac,albo w przyszlosci szykuje sie nam kolejna przeprowadzka.
No i druga sprawa musze rozstrzygnac miedzy neurologia a interna.
A teraz tematycznie -dietkowo nie bylo najgorzej.Zaczelam 6 weidera, biegam - moze nie codziennie,ale 3 razy w tygodniu na pewno,meza na spacery wyciagam i nie jadam po 19.
Z iloscia kalorii jeszcze nie jest optymalnie,na co sie wkurzam,czasem tez jem bezsensowne rzeczy-dzis np skusilam sie na kawalek miesa i kielbaske z grilla...,no ale coz...mam jeszcze nad czym pracowac.
Nie odwiedze Was dzis juz niestety,ale jutro na pewno.
Milego wieczorku!
HEY dziewczynki
zaczynam walke ze zbednym tluszczem....
problem jest taki ze nie mam go bardzo duzo, a ponoc szybciej sie chudnie jak jest go wiecej.... wiec zawsze szlo to opornie...
ostatnio sobie pofolgowalam...robilam niezle wyzerki ;/.....
ale postanowilam i teraz juz sie zabieram za siebie ! zawsze porzucalam co zaczelam bo w krotkim czasie nie widzailam rezultatow.... ale etraz bedzie inaczej!
od 4 dni - cwiczenia 45min co drugi dzien jogging, regularne posilki, wiecej bialka , bardzo zdrowa dieta...duuuuuzo wody, zielona herbatka no i oczywiscie zero slodyczy...
poki co idzie dobrze ;)
w poniedzialek bedzie wazenie...i boje sie tego co zobacze ;P bo jak nic sie nei ruszy ????????
Kafig a Ty jakos kto praca na internie czy neurologii?:P
kurde no ladnie ze biegasz oby tak dalej:):)
http://www.lifedynamix.com/articles/...egetablesL.jpg
Witam wszystkich w ten sloneczny poranek!
I od razu sie spowiadam.Dzis na sniadanie bylo:
1,5 bulki z serem i pomidorem
szklanka soku
pare suszonych moreli
Popoludniu planujemy pojsc do sauny,a wlasciwie do takiego kompleksu-sauny plus baseny.I moze dodatkowo wejscie na gorke-512m wysoka.
Asq - jestem swiezo upieczona lekarka i stoje wlasnie przed decyzja wybrania specjalizacji.
Caffeeee- po wadz to ja widze,ze bardzo szczupla jestes.I plan masz bardzo ambitny.Zycze Ci wytrwalosci i trzymam mocno kciuki1
Lili - juz powrocilam.Troche zagubienia u mnie ostatnio,ale mysle,ze niedlugo wszystko sie ulozy
Juli - zagladalam do Ciebie, zycze milego pobytu u mamy!
Secretive - nie bij,bylam grzeczna
No to życzę, żebyś mogła wybierać w naprawdę fajnych ofertach pracy! Którą specjalizację planujesz się zająć? Już wiesz?
Super, że biegasz, ja też się staram. A czy byłaś już kiedyś w saunie? Warto się wybrać?
Miłego dnia!
:) wróciłaś :)
bieganko fajna sprawa :)
i meżusia wycigaj wyciagaj na spcerki nie ma nic oprzejmniejszego :):)
nooo prosze lekareczka no no:) to teraz przed Toba faktycznie ciezka decyzja i na tym i na tym oddziale nudno nie bedziesz miała:P:P
bardzo odpowiedzialna praca :P zyczę trafnych wyborów i spełnienia się w tym co się lubi ;)
dobrze ze mimo niezaglądania na forum nie zawalilas zupelnie diety kochana :D kurcze sauna tez bym chciala a u nas w miescinie to nie ma takich kompleksów :?
udanego dnia :)
Dietetyka, Pani doktor, dietetykę rób :)
Sauna fajna sprawa, chodziłam jak miałam karnet na siłownię, bo sauna była gratis :) Nie mam pojęcia czy coś mi to dawało, ale dobrze się po tym czułam, więc korzystalam.
Jak tam decyzja?
Hejka!
Znowu mnie tu troche nie bylo...
Ogolnie ostatnio troche sobie pofolgowalam,jesli chodzi o slodycze,dlatego wracam do zapisywania codzennego jadlospisu.
Dzis bylo:
sniadanie - kawalek bagietki z maslem, pomidorem i ogorkiem
szklanka mleka z platkami fitness
drugie sniadanie - kefir
obiad - salatka z serem feta - jakos nie mialam apetytu na nic innego
podwieczorek - lod magnum w czekoladzie, jablko
na kolacje wlasciwie nie powinnam juz nic zjesc,ale jesli mnie glod dopadnie,to jakos warzywami i owocami go oszukam.
I tak tych kalorii juz sie uzbieralo prawie 1400,wszystko przez ten lod..
Lili - zdecydowalam sie na neurologie.Mam nadzieje,ze to trafna decyzja.Poza tym ostatnio naprawde z dieta bylo kiepsko,troche bylam w rozjazdach i jadalam w miescie,z reguly fast foody.A teraz gubia mnie lody...
Mobilizuje sie caly czas do biegania i cwicze Weidera,staram sie wiecej ruszac,ale musze tez popracowac nad tymi kaloriami...
Aniolku - wlasnie zaraz mam zamiar isc z mezem na spacer w to sloneczne popoludnie a jutro planujemy wycieczke rowerowa na wyspe,na caly dzien
Asq - na nude na pewno nie bede narzekac...Raczej na przepracowanie i nadgodziny:)Mam nadzieje,ze nie bede zalowac podjetej decyzji i odnajde sie na neurologii
Czekoladko - staram sie jakos trzymac,w koncu pogoda sloneczna,coraz mniej ciuchow na sobie i trzeba jakos wygladac.A czuje,ze ostatnio przesadzalam ze slodyczami.Ratuje mnie chyba ta odrobina ruchu:)
Tanczaca - wlasciwie na oddziale leczenia otylosci pewnie bym sie dobrze odnalazla,ale najpierw trzeba robic interne.Takich oddzialow jest malo,wiec konkurencja tez duza.Zawsze mozna tez pomyslec o chirurgicznym leczeniu otylych i wybrac chirurgie:)
My planujemy na jutro calodniowa wycieczke rowerowa.Juz sie ciesze:)
oooo to jak bede pisac prace licencjcka z neuro to juz wiem do kogo sie zglosic hihih:P:P:P:P:P
No to swietnie, ze specjalizacja wybrana. Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze.
Ja teraz tez sie boje, ze nie opre sie lodom w lecie - moglabym codziennie zajadac wielkie porcje, choc na razie sobie na to nie pozwalam.
Udanego tygodnia, jakie masz plany?
Pozdrawiam!
Czesc wszystkim!
Pochwale sie,a pozniej z pokora wyspowiadam...nagrzeszylam dzis porzadnie...
Wczoraj - bylismy caly dzien na wycieczce rowerowej na wyspie Sylt nad Morzem Polnocnym.Pogoda piekna,otoczenie rewelacyjnie no i czynny wypoczynek-to lubie.Opalilismy sie na braz.
Zjedzone - na sniadanie - talerz mleka z platkami fitness
drugie sniadanie - bulka z szynka i pomidorem, jablko
obiad - pieczona rybka
podwieczorek - lod
kolacja - salatka z feta
Ogolnie na ponad 6godz na rowerku nie bylo zle - jakies 1300kcal ,pomimo loda.
Dzis natomiast zupelna porazka:
sniadanie - mleko z platkami,banan
drugie sniadanie - 2 paski czekolady
obiad - talerz zupy pieczarkowej, frytki-ale mala porcja i pieczone bez tluszczu :oops: z kawalkiem pieczonej piersi z kurczaka
podwieczorek - lod magnum, serek homogenizowany brzoskwiniowy, jablko
kolacji nie planuje
Wyszlo mi jakies 1700-1800kcal.
Ja juz nie wiem,chyba lody to moja pieta achillesowa.Po prostu nie bede ich kupowac,bo jak mam w zamrazalce,to sie predzej czy pozniej na nie skusze.
Bez czekolady,czy slodyczy potrafie sie obejsc i mnie nie ciagnie,czasem-jak dzisiaj zjem,bo lezy rozpoczeta pod reka.Ale z lodami jest ciezko.
Kolejna rzecz do poprawy.
Z moich wczesniejszych zalozen dobrze sie sprawdza niejedzenie po 19, regularne bieganie i spedzanie wiecej czasu na powietrzu oraz aktywne weekendy z mezem.
Do poprawy jest ciagle jeszcze mieszczenie sie w limicie i wyeliminowanie pustych kalorii.
Asq, sluze pomoca w miare mozliwosci.Czytalam na Twoim watku,ze idzie Ci znakomicie i chudniesz w oczach.Ostatnie zdjecia sa przesliczne.
Lili - jak juz slowo sie rzeklo,to nabieram watpliowsci,czy oby decyzja byla trafna i czy sobie poradze,czy moze lepiej bylo wybrac druga opcje..
Tak wiec korzystam z ostatnich dni wolnego,bo od nastepnego miesiaca do pracy.
W tym tygodniu chce w mieszkaniu wysprzatac,bo ostatnio troche zaleglosci sie nazbieralo,no i troche sie podoksztalcac:)
Kafig... po pierwsze powiedz mi jak robisz frytki bez tluszczu... bo tez takie chce:P
po drugie gdzie Ty sie po Morzach polnocnych poniewierasz?:):):)
po trzecie 17001-800 to ciagle dietka:):):):) wiec glowa do gory:)
ale powiem Ci co do lodow ze ja tez nie umiem z nich zrezygnowac...ale na pocieszenie dodam ze maja o wieleee mniej kcal ( nie wszystkie oczywiscie) niz niektore batoniki.... ja jak mam ochote na loda to albo wodny albo twistes albo big milk... one maja do 100 kcal:)
Kafig, ja zupelnie z innej beczki...
Bylas kiedys moze na Oktoberfest w München?
A moze orientujesz sie czy prawda jest, ze miejsce w hotelu trzeba sobie juz na prawie rok "przed" zarezerwowac?
I czy gdy nie masz zarezerwowanego miesca w Bierzelt-cie to w weekendy Oktoberfestowe trudno znalezc tam miejsce siedzace?
Myslelismy aby sie w tym roku wybrac, ale organizacyjnie to troche wydaje mi sie jest juz za pozno. Wiec myslimy o przyszlym roku :lol: Dlatego pytam :lol:
tez uuwielbiam lody :roll: Asq juz tutaj podpowiedziała ze np. Big milk ma 100kcal. A ja zaproponuje nowość algidy te kubeczki. W claudii podają ze jeden ma tylko 85kcal :D i porcja jest wydzielona, nie zjesz więcej no chyba ze otworzysz drugi kubeczek :P
rozgrzeszamy te niedietkowe dni, tylko juz nas nie zostawiaj i dietkuj grzecznie :twisted:
ja też uwielbiam lody ;) mniammm :)
w weekedndzika też troche pogrzeszyłam kiłbaska z grilla i własnie ladami :)
ale co nas nie zabije to nas wzmocni!
dalszych sukcesów!!! :):)
Wymyslilam,ze po prostu bede planowac co w dany dzien zjem,zeby trzymac sie w limicie.
Dzisiaj:
1. sniadanie - juz zjedzone - grahamka z maslem i zoltym serem,pol pomidora
2. 2 sniadanie - jakis owoc-jablko,albo kupie cos w sklepie,bo na zakupy sie wybieram
3. obiad - piers z kurczaka,jeszcze nie wiem,czy pieczona,czy gotowana, do tego
brokuly i ryz
4. podwieczorek - jeszcze nie wiem,moze jogurt,owoc, albo salatka warzywna
5. kolacja - cos,czego nie zjem na podwieczorek
2 serie brzuszkow Weidera juz zaliczone,jedna zostawiam na wieczor.10min na skakance wyskakane.Wieczorem chcialabym choc 15-20min pobiegac.
Asiu - do wczorajszego jadlospisu jeszcze doszedl jogurt i kakao,wiec 2000 na pewno przekroczylam..eh...Masz racje,powinnam wybierac lody owocowe,albo sorbety,a nie te smietankowe z czekolada...Postaram sie to zmienic.
Morze Polnocne jest zupelnie inne niz nasze Baltyckie,bardziej dzikie,skaliste i jest duzo wydm.A domki wygladaja jak za czasow wikingow:)Ale akurat na tej wyspie,gdzie bylismy byly piekne piaszczyste plaze..cudo..
Juli - bylismy na Oktoberfest.Zatrzymalismy sie u znajomych pod Monachium,ale slyszalam,ze o miejsce noclegowe w samym miescie jest trudno.Nie wiem dokladnie,czy az rok wczesniej trzeba zamawiac.Pewnie zalezy w jakiej cenie chcesz sie zmiescic.Ale pod Monachium nie wierze,zeby nie bylo miejsc,jesli na pilkarskie euro turysci sie jakos pomiescili:)
Z miejscami w namiotach jest ciezko,to prawda.Ale ten fest sie ciagnie,wiec gdzies sie zawsze uda wcisnac.Zalezy tez o jakiej porze przyjdziecie,wieczorem oczywiscie jest scisk niesamowity.
My sie decydowalismy spontanicznie pare dni przed i w tym roku pewnie tez pojedziemy:)
Ale jesli chcesz miec wszystko dograne na cacy,to na pewno rozsadniej wziac sie z duzym wyprzedzeniem.
Czekoladko - no wlasnie caly czas jestem na etapie doskonalenia planu idealnego dietkowania.Dzieki za pomysl z tymi lodami Algidy.Na pewno skorzystam.Troche doluje mnie,ze Wy wszystkie tak pieknie chudniecie,a u mnie waga idzie w drugim kierunku...Ale trzeba wziac sie w garsc!
Aniolku - u mnie te grzechy byly codziennie..niestety...Jakos tak sie rozgrzeszalam i oczywiscie jutro mialo byc grzecznie.Ale nie bylo.
Biore przyklad z Twojego planowania posilkow.Mysle,ze to u mnie sie sprawdzi,bo latwiej kontrolowac sie,jak ma sie z gory wyliczone co i kiedy mozna zjesc.Zostawiam tez mala rezerwe na malutkie przyjemnosci:)
nooooo planowanie popieram...ja bym sie nie umiala tego trzymac ale jesli Ty potrafisz to wielki plus:):):)
z pewnym momencie moja waga tez zaczeła isc w złym kierunku, ale powiedzialam stop, biorę sie spowrotem ostro za siebie ;) no i wróciłam do sumiennego dietkowania :D silna wola,optymiszm i do przodu kochana jeszcze do lata zdążysz :D :**
No to spowiedz z dnia dzisiejszego,zakonczonego sukcesem - ok.950kcal,wiec rezerwa na pomylki zostala.
sniadanie - grahamka z maslem i zoltym serem,pomidor
2 sniadanie - grapefruit
obiad - talerz zupy jarzynowej
podwieczorek - mango, jogurt
kolacja - porcja chinszczyzny - makaron ryzowy plus piers z kurczaka z warzywami:papryka,cukinia,cebulka
Ze sportu - bieg ok 15min i 6Weidera.
Jestem juz na 17dniu i naprawde nie wiem,czy to jest takie latwe,czy moje miesnie nie sa takie zle.Moglabym wlasciwie zrobic serie z ostatniego dnia i pewnie bym nic nie poczula.Szkoda,ze z biegiem tak nie jest...szybko sie jakos mecze i po 5min sapie jak lokomotywa i truchtam tylko na czas.
Asq - musialam wymyslec cos,zeby miec jedzenie pod kontrola,bo w bilansie dnia zawsze znajdowalo sie bezsensowne jedzenie,ktorego nie powinno byc.A tak mam wszystko na oku.
Czekoladka - ja chyba tez doszlam do takiego punktu.Musze porzadnie zacisnac zeby i nie ma zadnych ulg.Dzieki za mile slowa i wsparcie,tego mi trzeba:)
Milego wieczorka wszystkim!
Tez stwierdzilam ostatnio, ze musze planowac, co bede jesc, ale potem i tak jem wiecej... :? Mimo wszystko nadal bede probowac.
Super mialas dzien, zazdroszcze. A do biegania trzeba budowac kondycje powoli, biegaj regularnie, a bedzie dobrze.
Pozdrawiam!
pyszny miałas wczotraj jadłospis:) mniam:)
a moze źle robisz weiderka hihih bo ja nie znam chya nikogo kto by mowil ze to takie latwe...albo jestes niesamowicie wycwiczona:):):)
http://photos.igougo.com/images/p166...eggs_bagel.jpg
Sprawozdanie z dnia dzisiejszego:
sniadanie - grahamka z maslem i 2 plastrami szynki z indyka,pomidor
2 sniadanie - grejpfrut
obiad - zupa jarzynowa - wczorajsza, 2 talerze
podwieczorek - szklanka kefiru, 2 sucharki
kolacja- pare plastrow arbuza
W sumie wyszlo 970kcal. Dzis nie biegalam,ale serie Weidera zaliczone i 5 min na skakance,plus 20 przysiadow.
Lili - to planowanie,to chyba sposob,ktory w moim przypadku sie sprawdza.Poza tym postanowilam,ze sniadanie bedzie weglowodanowe,przekaski owocowe,lub mleczne,obiad urozmaicony,wszystkiego po trochu,a na kolacje bialka.
Jak ma sie taki system,to naprawde latwiej dobierac produkty i komponowac cos pysznego.W koncu dieta to nie same wyrzeczenia,troche przyjemnosci tez musi byc:)
A z bieganiem to juz ponad miesiac trwa budowanie mojej kondycji i jakos wielkich postepow nie widac.Ale nie mam zamiaru sie poddawac:)
Asq - Weidera robie wg filmiku znalezionego na youtube,gdzie bylo pokazane,jak wykonywac poszczegolne cwiczenia.Kiedys cwiczylam gimnastyke artystyczna i mielismy prawdziwy wycisk dla miesni brzucha i chyba jakos sie zaadaptowaly.Ale musze przyznac,ze efekty pomalu widac.Zawsze mialam problem ze strefa od pepka w dol i tak jakby troche mi sie zmniejszyl obwod.Zobaczymy jaki efekt bedzie na koncu.
aaaaaaaaaaa to Ty wytrenowana jestes dlatego Ci tak łatwo ten Weiderek idzie hihih tylko sie z tego ciesz...bo wiekszosc ludzi pada po paru dniach np ja:P:P
Ładnie dietkujesz i ćwiczysz pochwała się należy :D tak trzymać :*
Udanego dnia ;)
Ja jestem na etapie douczania sie o bialkach, weglach etc. Ale widze, ze ogolnie system mamy podobny, tez sie staram planowac, moze to cos da.
Kondycja moze sie budowac dluzej niz miesiac :D Nie badz taka niecierpliwa.
Pieknie Ci idzie! Milego dnia zycze!
z takim planowaniem latwiej jest wytrwac :?)
ja mam tez spacjelny notesik;)
z bieganiem na pewno się wycwiczysz a jakim temoem biegasz? moze biegniesz torche za szybko i dlatego sie tak meczysz szybko :>?
ale praktyka czyni mistrza :)
ja kiedys tez nie mialam tyle sily zeby wiecej biegac :* dlatego glowa do gory najwaznisjze to sie nie poddawac bo sie robic co raz cieplej ;)
Hejka!
Dzisiejsze sprawozdanie:
sniadanie - bulka z serem i pomidorem, miseczka mleka z platkami fitness
2 sniadanie - grejpfrut, pol szklanki kefiru
obiad - beda kopytka - wiem,wiem,ze kalorycznie,ale mezus lubi
podwieczorek - owoc
kolacja - planuje salatke z tunczykiem lub feta
Asiu - z tym wytrenowaniem,to chyba sie tylko brzucha tyczy,bo podobno stan kondycji poznaje sie po wytrzymalosci w bieganiu lub chodzeniu po gorach.A u mnie z bieganiem cieniutko...
Cale szczescie jakos radze sobie z jedzeniem i apetytem na lody:)
Czekoladko - ciezka to praca ze swoimi slabosciami.Ale staram sie.Dzieki za pochwale.Tobie tez idzie rewelacyjnie!
Lili - o Ciebie jestem jakos spokojna.U mnie mam nadzieje,ze to planowanie nie jest sukcesem krotkotrwalym...Wiesz z bieganiem to u mnie od zawsze bylo kiepsko.Inne dziedziny sportu moglam z powodzeniem uprawiac i miec z tego przyjemnosc,a bieganie jakos szybko mnie meczy.Ale jednoczesnie daje najlepsze efekty...ehh...
Aniolku - staram sie biec rownym tempem,raczej truchtam niz szybko biegne.I mimo to szybko trace oddech...no ale nic nie ma za darmo,trzeba sie troche pomeczyc.Zazdroszcze Ci,ze przebiegniesz godzinke...tez bym tak chciala.
Ja niestety z zadnego sportu nie czerpie pelnej przyjemnosci.. Dla mnie sport to mus aby m.n. nie bolal kregoslup czy dla figury. No moze lyzwy, jazda na rowerze to jako tako robi mi Spaß.. Ale generalnie nie lubie sie pocic :lol:
U mnie dzis pierogi :)
Wczoraj wieczorem wyskoczylismy jeszcze do pubu i wypilam chyba ze 3 koktajle,wiec bilans kaloryczny byl tylko zadowalajacy.
Dzis:
sniadanie - bulka z szynka z indyka i ogorkiem, szklanka mleka z platkami fitness
drugie sniadania - slodka bulka z kawalkami czekolady,cos jak muffin
obiad - maly ziemniak, maly kotlet z piersi kurczaka,brokuly,salatka z warzyw (salata,ogorek,pomidor,papryka,cebulka)
podwieczorek - mango,kefir
Jako ze dopiero co zjadlam podwieczorek,kolacji nie planuje.Wyszlo ok 1000-1100kcal.
Juli - pierogi...mniam mnia.Gdyby nie byly tak pracochlonne,to moze bym sie kiedys za nie wziela:)A tak ograniczam sie do swiat i kupowania.Najbardziej lubie z jagodami.
Ja bez sportu nie moge zyc.Gdy mam duzo pracy i nie moge caly dzien wyjsc,pobiegac,lub pocwiczyc,to mi tego po prostu brakuje.I tak w porownaniu do tego,co bylo wczesniej,cwicze o wiele mniej..Ciezko sie czasem zmobilizowac.
mnam mniam pierozki z jagodami :) pycha!!
a bieganie czyni mistrza :):*
ja dziś poiszłam za szybko biegać i po 30 minutach byłam cała mokra :shock: oi nie miałam siły biec dalej :cry:
Zazdroszcze Ci tylu checi do sportu...
Pierogi kupne? A smaczne sa? Masz jakies wyprobowane? U mnie w polskim sklepie sa, ale nigdy sie nie skusilam... :roll:
sport to super sprawa, kiedyś nie mogłam sie przemóc zeby chociaz chwile się poruszac a teraz wyobrażam sobie dnia bez minimalnej ilości ruchu :D
Udanego dnia :)
Milego dnia! Jakie masz plany na niedziele??
Ladnie trzymasz dietke, w umnie bylo tragicznie...
Hej Kafig :)
Mnie jak zwykle gdzieś wicher wydmuchał i zapuściłam forum, ale wracam z nowymi planami, z nowa motywacją i niestety z dodatkowymi kilogramami.
Widzę, że u Ciebie wszystko pięknie idzie, więc tylko trzymaj tak dalej.
jeśli chodzi o ruch, to ja jak nie zrobię czegoś "sportowego" w dzień to czuję się tragicznie. Któż by kiedyś pomyślał, że taka sytuacja może miec miejsce? Ciągnikiem z kanapy mnie ściągali ;)
Kafig ale Ty idziesz pieknie z TA DIETKA:):):)
http://www.hortex.com.pl/repository/...i-kielbasa.jpg