Hej laseczki
Nigdy nie miałam jakiejś wielkiej nadwagi, ważyłam 62 kg przy 167 cm. Nie wyglądałam rewelacyjnie, zawsze chciałam zejść poniżej 60kg no ale nigdy mi sie to nie udawało więc sie pogodzilam ze swoją wagą.
Na poczatku tego roku dostalam zaproszenie na wakacje do Las Vegas. Byłam strasznie szczesliwa to mnie troche zmotywowalo, chcialam ładnie wygladac w stroju kompielowym, a nie pokazywac swój ochydny celulitis. Zeszłam do 60 kg i bylo dobrze.
Po 5 tygodniach w Stanach wrocilam z wagą 67 kg. tragedia. Nie mieściłam sie w swoje ciuchy i to chyba najbardziej mnie dobilo. Tak sie staralam zeby fajnie wygladac a tu nagle 7 kg więcej niż bylo. Tam jest jakieś dziwne jedzenie. Wcale nie jadłam więcej, a jednak z dnia na dzień tyłam. Jedzenie jest tam napakowane hormonami żeby ładniej wyglądalo.
4 dni temu rozpoczęłam diete kapuścianą i dzisiaj na wadze już bylo 64,6 kg. Ciesza mnie takie wyniki ale myśle czy to nie za szybko. No ale w ogóle się nie glodze.
Ważne że narazie waga leci w dół
Motywujcie mnie dziewczyny!!!! :P
Pozdrawiam