to tylko pare kiloskow wiec napewno dojdziesz szybciutko do celu. Powodzenia
Wersja do druku
to tylko pare kiloskow wiec napewno dojdziesz szybciutko do celu. Powodzenia
Wczoraj było kalorii 900 :!: - w tym jedno ptasie mleczko :wink:
Przy tych 900 kaloriach byłam wieczorem troche głodna, ale ponieważ byłam poza domem i wróciłam po 20 więc zjadłam tylko jabłko - nie chciałam się objadać na noc.
Dzisiaj zaliczony spacer z psem i króciutka gimnastyka.
Wieczorem postaram się jeszcze poćwiczyć.
oj 1000 to za malo...wiem z enie bedziesz mnie sluchala, ja tez nie sluchalam innych forumowiczek pol roku temu . Schudlam do 54 kilo a potem jo-jo maksymalne. Czemu? po wyglodzilam organizm i potem sie 2krotnie domagal
Hej,planuję schudnąć 8 kilogramów do końca listopada. Myślicie, że mi się uda? W sumie to 6 tygodni jest :) Jakbym chudła kilogram lub półtora tygodniowo to chyba zdrowy rytm? Jestem zrozpaczona, strasznie się zapusciłam.
A mam wzrostu 174 cm...
Pomożecie mi?
oj kochana dobijaj do 1000-1200 lepiej zjescx cos wiecje a nie byc glodnym ..bo w rpzypływach głodu jemy wiecej niestety;/
czesc ika widze ze nie tylko ja na "chwilke" zniknełam...
co tam u ciebie ?
jak dietka?
Widzę, Ika, że dietkowanie nieźle Ci idzie :) Gratuluję trzymania się planu :) A jedno ptasie mleczko nikomu nie zaszkodzi. Cukier też jest nam potrzebny ;)
Pulpa teoretycznie jest to możliwe, ale wątpię by Ci się udało. Po szybkim spadku wagi następuje zastuj. Jak schudniesz np. 5 kg, to po tych 5 możesz czekać kilka tygodni nadalsze 3 kg. Ale próbuj, może sie uda :)
Witam i dziękuje za odwiedziny.
Po pierwsze i najważniejszeschudłam pierwszy kilogram
Z tymi kaloriami to ja wiem że nie powinnam schodzić poniżej 1000, ale tak jakoś wyszło :wink:
W środe było 1050 a w czwartek 1200 - czyli jest niezle :)
Oczywiście każdego dnia ćwicze - i mimo, że straciłam tylko kilogram mam wrażenia że brzuch jest mniejszy.
Moje gratulacje Ika! :)
Mam strasznego lenia dzisiaj :lol:
Naczynia czekaja na umycie, pranie na prasowanie a ja .....siedze przy komputerze :wink:
Właśnie popijam czerwony barszczyk i najchętniej położyłabym się.
Może kawa postawi mnie na nogi?
a co sie tyczy nóg , to już nie bolą - po pierwszych dniach gimnastyki dały o sobie znać
"A gdy najdzie mnie ochota popracować, to cichutko siądę w kąciku i poczekam aż mi przejdzie" ;)
oj geratuluje 1 kilograma:) <jupi> hehehe oby tak dalej no i nie schodz ponizej 1000:P
najgorsze sa poczatki... :) a gimnastyka tylko wzmocni twoje miesnie...
Wiesz ika idziemy łeb w łeb z naszymi watkami ja chyba mam tez ok 5 stron hahahaha :lol: wybacz ze takie głupoty pisze musze oderwac mysli od pewnych spraw :? :( .... .... poprostu musze...
Od dzisiaj wziełam mocne postanowienie poprawy i mam zamiar w koncu schudnac...
a niestety jak narazie mam okres @ i poprostu ... chce mi sie słodkiego :!: :!: :!: :evil: :evil: :evil:
Lun no to możemy sobie podać ręce, bo ja też jestem przed @ i patrzę, gdzie by tu dostać ciastko :(
ika gdzie zniknełas?????????????????????????/
Witam po kilku dniach nieobecności.
Wiecie... wyjazdy na groby itd.....
Na wage przez ostatnie dni nie wchodziłam, ale mam nadzieje że nic nie przytyłam
Jak to sie stało że w tym samym czasie miesiączkujemy :?:
W związku z @ i u mnie było podjadanie nie tylko słodyczy.
Od dzisiaj zaciskam pasa i dalej walcze.
http://www.gifownik.pl/gify_02xx/prz...warzywka/3.gif
Dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że moje jadłospisy na coś się przydają. Pozdrawiam serdecznie :lol:
http://inlinethumb42.webshots.com/27...500x500Q85.jpg
Właśnie zauważyłam ,że zostałam malutkim grubaskiem :D :wink:
Jestem lekko załamana - może nawet więcej niż lekko.
Obejrzałam film z wesela kuzynki.
Wpadłam w kompleksy.
Jak ja fatalnie wyglądałam.Suknia zupełnie do mnie nie pasowała - odznaczał się mój duży brzuch i bielizna się wżynała w ciało.
Dlaczego ja wcześniej tego nie widziałam ???
Od dzisiaj podwójne staranie się o zgrabną figurę.
Witam! Kobietki jak wy liczycie te kalorie w tym dzienniczku? ja chyba jestem cofnięta :cry: Bo jak sobie zaznaczam to mi wychodzi, że 2 kromki chleba z almente to prawie 600 kalorii? Czy to możliwe czy ja coś knocę?
Ach....Ja po prostu nie umiem liczyć kalorii.
Podziwiam samozaparcie i trzymam kciuki :D pozdrowionka
Gofus- W dzienniczku obliczyłam że kromka chleba staropolskiego to 77kcal a łyżeczka almette to 40 kcal.
Więc dwie kromki z almette to troche ponad 230 kcal.
Obliczanie w dzienniczku jest łatwe - spróbuj jeszcze raz.
ika nie martw się tym filmem, bo kamera pogrubia, ale z drugiej strony po takim seansie łatwiej się zmobilizować, co nie? :)
pozdrawiam jeszcze znad biureczka w pracy
Katia
czesc ika fajnie ze wrociłas :D
Nareszcie ...bo juz myslałam ze zrezygnowałs z walki ;)
OJ A TO BYŁO I MINELO...TERAZ WALCZYSZ O TO ZEBY NA NASTEPNYM WESELU WYGLADAC WSPANIALE:) HEHEHE
ika przecież nie ważysz dużo, nie mów, że było aż tak źle :) Ile masz wzrostu?
Hej! Witam! Dzięki za informację, że nie zjadłam na śniadanie 600 kalorii :D bo już byłam w ciężkim szoku :shock: Nie wiem jak wy laseczki ale ja mam wrażenie, że im bardziej kombinuję z dietą np. wymyślam jakieś sałatki itd. to mi gorzej wychodzi niż bym jadła w miarę wszystko tylko mniej. Może po prostu przesadzam i za bardzo się wczuwam? a samopoczucie mam do kitu :cry: Mam nadzieję, że u was lepiej. Pozdrawiam!
ja przyznam sie ze jak narazie nie mam konkretnej diety czy złotego srodka jem prawie wszystko (unikam dan bardzo tustych i fast food-ów) ale trzymam sie godzin jedzienia czyli 9 - czasem 12 - 15 objad i 18 kolacja potem ani nawet mi sie nie sni jedzonko ... ;)
No i lece na wadze... ;)
Witam
Raspberry - ja też myślałam że nie jest zle ....do czasu kiedy zobaczyłam się na filmie. Mam 162 cm - czyli za wysoka to nie jestem.
asq 25 - wiesz że chyba masz racje , bo prawdopodobnie w grudniu będę na weselu.
Lun - z walki to tak prędko nie zrezygnuje. Mam nadzieje że wytrwam w tym postanowieniu.
Gofus - ja też jem raczej wszystko, tylko w mniejszych ilościach.
giaurka - mam nadzieje że kamera pogrubia, bo nie chcę tak wyglądać.
Dziękuje że do mnie zaglądacie .
JA WASZE wątki poodwiedzam jutro, bo dzisiaj jestem zajęta ( nie będę miała czasu nawet na jedzenie :wink: )
Tia...Ika ale z pewnością nie wcinasz ciastek...ach ja dzisiaj 2 :oops: ale to dlatego, że nie zaplanowałam sobie dokładnie co będę jeść w pracy i złapała mnie hipoglikemia. Ech..laseczki nawet nie wiecie ile macie szczęścia, że odchudzacie się jak jesteście zdrowe. Ale trzymamy się :D na razie....
hej Ika, jak tam dziś poszło
widzę, że jak do tej pory całkiem dobrze, a to prawdopodobne wesele grudniowe nich cię tylko bardziej zmobilizuje :wink:
a propos ptasiego mleczka i innych słodyczy ostatnio sprawdzałam ile ma kalorii jeden "kasztaneK' i wiecie, że to diablestwo ma ok 110 kcl, a taki pyszny skubany ile ja ich w swoim życiu zjadłam, teraz stwierdziłam zdecydowanie, że wolę zjeść jogurt zamiast jednego, cukierka, ale to tak uwaga na marginesie
Gofus :arrow: rozumiem Cię dobrze, nawet nie wiesz ile ja w ten sposób zjadłam w swoim życiu niepotrzebnych słodyczy, bo akurat nie miałam w pracy nic do jedzenia i odpuściłam sobie jeden z posiłków, a potem wiadomo trzeba czymś cukier w miarę szybko podnieść, ale najważniejsze to się nie poddawać trzymam kciuki i pozdrawiam :D
Przesunęłam dzisiaj mojego strażnika wagi :D :D
Co prawda tylko o pół kilograma,ale ......zawsze to lepiej niż nic.
MSzulz -Ptasie mleczka,kasztanki -uwielbiam,ale teraz ich poprostu nie kupuję ażeby mnie nie kusiły.
Jeżeli dzisiaj dopisze pogoda,to wybiorę się na zakupy - potrzebuję prezentu dla taty - kończy 60 lat.Wszelkie propozycje mile widziane,bo jakos nie mam pomysłu.
Było by fajnie ,gdybym przy takim szukaniu prezentu straciła następne pół kg. :lol:
Ciemno, zimno,pada deszcz.....wrrr jak ja nie lubię takiej pogody.
Nic ,tylko usiąść pod kocem z tabliczką czekolady :twisted: :twisted:
NIE< NIE< NIE
nie tym razem :lol:
Teraz zrobie sobie gorącą herbate z cytryną .
Zastanawiam się nad kupieniem hula-hop.
Czy ktoś z was ćwiczył i zauważył efekty????
Słyszałam że dobrze wpływa na kształowanie talii.
Hej! Ika u nas tak samo :cry: obrzydliwie! zimo, mokro i do domu daleko. Bo ja jeszcze w pracy. hula - hop podobno czyni cuda, moja szefowa codziennie z nim walczy i co jak co ale ma talię osy. Ja też myślę czy sobie nie kupić, początki są trudne ale efekty super :D
Moja dietka dzisiaj to jedna bułeczka z pomidorkiem (wczorajsza nie jem świeżego pieczywa), jeden serek grani i jeden biszkopcik 7 days. :oops: Ale to przez 8 godzin pracy, to chyba mi nie zaszkodzi. Na obiadokolację planuję zupę pomidorową ale nie wiem czy wypiję gorącą z kluskami czy bez. Chyba bez będzie lepiej :D
ćwiczenia niestety jeszcze w planach :oops: coś mi brakuje zapału, ale postanowiłam ruszyć jutro na bieżnię, (mam w pracy dostęp do siłowni). Tak na początek.
Pozdrowionka. Jak znajdę centymetr to się zmierzę, bo może w obwodzie tracę?
Buziaczki!
nie nie Ikus ...siąsc bez kostki czekolady w jabluszkiem hehehe tak będzie lepiej:)
no moj tatko tez konczy 60 lat ale w przyszłym roku:p wiesz ja nigdy nie wiem co mu kupic bo to człowiek 'mało potzrebujacy' on naparwde z wszystkiego sie cieszy ...nigdy jak sie go o cos pytam nic nie potzrebuje normalnie hehehe :P
no ja slyszłam ze efekty po hula hop sa swietne aczkolwiek sama nie kreciłam:P
i co prezent jakiś się trafił, ja mam zazwyczaj ten sam problem z tatą, ostatecznie najczęściej staje na tym, że piekę jakieś ciasto (moja mama nie cierpi gotować, a tym bardziej piec ciast) i kupuję jakąś kawkę
jak słusznie zauważyły moje przedmówczynie przy takiej pogodzie można oczywiście zaszyć się pod kołdrą, albo tak jak ja pod grzejnikiem, :lol: ale np. z dobrą książką :D a nie z czekoladką :wink:
Gratuluję straconej wagi. Tak trzymać :!: Pozdrawiam bardzo serdecznie :lol:
Prezentu ciągle nie mam, a to dlatego, że wczoraj po prostu nie wyszłam z domu.
W taką pogode nawet psa żal wypuścić z domu :wink:
Dzisiaj zapowiada się o wiele ładniejsza pogoda, więc wybiorę się na "polowanie".
Rano troche nagrzeszyłam :cry:
Zamiast porządnego śniadania zjadłam pół pączka.
Pociaszam się że to jest <zamiast> a nie <oprócz>
Teraz wypiję szklankę soku pomidorowego, ogarnę mieszkanko i wyruszam W miasto. :lol:
no i co znalazłas cos??
hehe no dobrze ze zamiast faktycznie ale paczek hehehehe nie wolno!!
Troche się rozleniwiłam.
Od trzech dni nic nie ćwiczyłam :oops:
Dzisiaj muszę to nadrobić.
Z jedzeniem jest całkiem niezle - trzymam diete w granicach 1000-1200kcal.
Dzisiaj wybieram się na zakup kozaków - mam nadzieje że znajdę coś ciekawego :wink:
Chętnie kupiłabym także spodnie, ale zaczekam jeszcze troche, może strace z 2 cm :lol: